Jarosław Kaczyński opuścił szpital. Teraz Polacy chcą od niego tylko jednego
Najnowsze badanie opinii publicznej pokazuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych wobec przywództwa w Prawie i Sprawiedliwości. Respondenci w zdecydowanej większości opowiadają się za zmianą pokoleniową w partii, co stawia przyszłość jej wieloletniego lidera pod ogromnym znakiem zapytania. Publikacja wyników zbiegła się w czasie z problemami zdrowotnymi prezesa PiS, co dodatkowo podgrzewa polityczną atmosferę.
- Wynik sondażu, który stawia PiS pod ścianą
- Zdrowie prezesa i pytania o zdolność dalszego przywództwa
- Kto przejmie stery po Kaczyńskim i dlaczego czeka ich trudna walka
Wynik sondażu, który stawia PiS pod ścianą
Badanie przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster pod koniec stycznia 2026 roku pokazuje jednoznaczny trend: Polacy oczekują zmiany na szczycie Prawa i Sprawiedliwości. Zdecydowana większość ankietowanych uznała, że wieloletni prezes partii powinien ustąpić miejsca młodszemu pokoleniu polityków. Przeciwników takiego rozwiązania jest niewielu, co czyni ten wynik jednym z najbardziej jednoznacznych sygnałów społecznych wobec PiS od czasu utraty władzy w 2023 roku.
Eksperci zwracają uwagę, że nie jest to jedynie wyraz zmęczenia jedną postacią, lecz także efekt wieloletnich napięć, przegranych wyborów i braku czytelnej strategii odbudowy poparcia. Badanie zrealizowano metodą CAWI na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca dorosłych obywateli, co dodatkowo wzmacnia jego wiarygodność. W praktyce oznacza to, że presja na zmiany w kierownictwie PiS przestała być wewnętrznym problemem partii i stała się oczekiwaniem społecznym.

Zdrowie prezesa i pytania o zdolność dalszego przywództwa
Sondaż ukazał się w wyjątkowo trudnym momencie dla Jarosława Kaczyńskiego. Przez kilka dni przebywał on w szpitalu, gdzie lekarze leczyli go z powodu poważnej infekcji układu oddechowego. Informacje o stanie zdrowia prezesa PiS szybko stały się przedmiotem medialnych spekulacji, a partia została zmuszona do oficjalnych komunikatów.
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapewniał opinię publiczną, że stan zdrowia lidera się poprawia i że powrót do aktywności politycznej jest tylko kwestią czasu. Jednocześnie przyznał, że choroba była na tyle poważna, iż wymagała hospitalizacji. W tle pojawiają się pytania, czy 77-letni polityk, obciążony latami intensywnej pracy i stresem, jest jeszcze w stanie pełnić rolę bezdyskusyjnego przywódcy największej partii opozycyjnej.
Połączenie problemów zdrowotnych z jednoznacznym sygnałem płynącym z sondaży sprawia, że temat sukcesji przestał być politycznym tabu. Nawet wśród sympatyków PiS coraz częściej pojawia się przekonanie, że partia potrzebuje nowego impulsu i świeżej energii.
W piątek Kaczyńśki opuścił szpital. Rzecznik PiS poinformował, że zgodnie z zaleceniami lekarzy polityk "pozostanie jeszcze przez najbliższe dni w domu".
Kto przejmie stery po Kaczyńskim i dlaczego czeka ich trudna walka
Potencjalne odejście Jarosława Kaczyńskiego otwiera jeden z najbardziej newralgicznych rozdziałów w historii PiS. Wcześniejsze badania opinii publicznej wskazują, że wśród możliwych następców największe poparcie mają Mateusz Morawiecki, Przemysław Czarnek oraz Mariusz Błaszczak. Każdy z nich reprezentuje jednak inną wizję partii i inny styl przywództwa.
Wewnątrz PiS od miesięcy narastają napięcia pomiędzy rywalizującymi frakcjami. Jedna z nich stawia na bardziej umiarkowany kurs i próbę odbudowy relacji z centrum sceny politycznej, druga opowiada się za ostrzejszym, ideologicznym przekazem. Do tej pory Jarosław Kaczyński pełnił rolę arbitra i gwaranta jedności. Jego odejście mogłoby doprowadzić do otwartego konfliktu o kontrolę nad partią.
Dlatego mimo rosnącej presji społecznej i trudnej sytuacji zdrowotnej, decyzja o ustąpieniu może być dla prezesa wyjątkowo trudna. Stawką nie jest już tylko jego osobista pozycja, ale przyszłość całej formacji, która bez silnego lidera może wejść w okres głębokiego kryzysu.
