Mentzen nie wytrzymał. Najpierw interwencja policji, a teraz to. Polityk podjął stanowczy krok
Lider Konfederacji stanął przed trudnym wyzwaniem, które zmusiło go do podjęcia radykalnych kroków w kwestii własnego bezpieczeństwa. Choć sprawa ciągnie się od miesięcy, dopiero teraz poznaliśmy szczegóły jego ostatecznej decyzji. Co skłoniło popularnego polityka do tak stanowczego działania?
- Kulisy głośnego nagrania z pogróżkami
- Bezradność służb i brak efektów śledztwa
- Decyzja o wystąpieniu o pozwolenie na broń
- Ideologiczne tło i walka o prawo do samoobrony
Kulisy głośnego nagrania z pogróżkami
Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji, od niemal roku mierzy się z eskalującą falą agresji skierowanej przeciwko niemu i jego najbliższym. Problemy zaczęły się po jego wizycie we Lwowie, kiedy to do sieci trafiło nagranie z zamaskowanymi postaciami ostrzegającymi przed skutkami kontynuowania kariery politycznej.
Mimo upływu czasu, w maju 2025 roku napastnicy ponowili swoje żądania, grożąc śmiercią całej rodzinie polityka. Sytuacja stała się na tyle poważna, że Mentzen zdecydował się upublicznić sprawę, wskazując na konkretne naciski mające zmusić go do rezygnacji z nadchodzącej kampanii wyborczej oraz wycofania się z życia publicznego.
"Mam coraz bardziej dosyć naszego kartonowego państwa. Po mojej wizycie we Lwowie dostałem maila z groźbami od Ukraińców. Od razu to zgłosiłem odpowiednim służbom."
Bezradność służb i brak efektów śledztwa
Zgodnie z najnowszymi informacjami przekazanymi przez polityka w rozmowie z redakcją „Super Expressu”, polskie służby od niemal roku pozostają bezsilne wobec tych zdarzeń. Choć sprawa została natychmiast zgłoszona na policję, do dnia dzisiejszego nie udało się ustalić tożsamości osób występujących na filmie ani autorów licznych wiadomości z pogróżkami.
„Od tego czasu Ukraińcy wielokrotnie te groźby ponawiali” – przyznał z goryczą polityk, wskazując na bezradność organów ścigania. Mentzen podkreśla, że zaproponowana mu wcześniej ochrona rządowa nie była rozwiązaniem, ponieważ priorytetem powinno być sprawne schwytanie i ukaranie samych bandytów.
Decyzja o wystąpieniu o pozwolenie na broń
Frustracja wynikająca z braku postępów w śledztwie skłoniła Sławomira Mentzena do podjęcia radykalnych kroków w celu ochrony siebie i swoich najbliższych. Lider Konfederacji oficjalnie potwierdził, że wystąpił do odpowiednich organów o wydanie pozwolenia na broń do ochrony osobistej.
W mediach społecznościowych polityk argumentuje, że w sytuacji, gdy instytucje państwowe zawodzą, obywatel musi mieć realną możliwość stawienia czoła zagrożeniu. Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na powtarzające się groźby śmierci, które od wielu miesięcy paraliżują życie prywatne posła. Mentzen stawia sprawę jasno: bezpieczeństwo jego rodziny jest obecnie najwyższym priorytetem, którego nie zapewniło mu państwo.
Ideologiczne tło i walka o prawo do samoobrony
Całe zdarzenie stało się dla polityka okazją do mocnej krytyki obecnego systemu, który określa mianem „państwa z kartonu”. Mentzen wykorzystuje swoje osobiste doświadczenia jako fundament do dyskusji o powszechnym prawie do posiadania broni przez obywateli Rzeczypospolitej.
Jego zdaniem każdy Polak powinien mieć prawo do skutecznej samoobrony, zwłaszcza gdy organy ścigania nie potrafią namierzyć przestępców działających w biały dzień. Ta sytuacja budzi ogromne emocje społeczne, dzieląc opinię publiczną na zwolenników radykalnego podejścia lidera Konfederacji oraz przeciwników dalszego uzbrajania społeczeństwa. Sprawa pozostaje otwarta, a polityk czeka na decyzję administracyjną, która może zmienić jego codzienne życie.