Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Lewica: "To są nasze postulaty!". Scheuring-Wielgus uderza w partię Razem
Anna Badurska
Anna Badurska 18.03.2026 14:33

Lewica: "To są nasze postulaty!". Scheuring-Wielgus uderza w partię Razem

Lewica: "To są nasze postulaty!". Scheuring-Wielgus uderza w partię Razem
Joanna Scheuring-Wielgus i Adrian Zandberg Fot. Pawel Wodzynski i Wojciech Olkusnik/East News

To koniec pewnej ery w polskim parlamencie. Choć przez lata szli ramię w ramię, dziś drogi Nowej Lewicy i partii Razem rozchodzą się w atmosferze wzajemnych oskarżeń o brak skuteczności. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus w rozmowie z Gońcem bez ogródek wskazuje, kto w tym układzie posiada struktury i realne fundusze, a kto zajmuje się jedynie „komentowaniem rzeczywistości”.

  • Dlaczego partia Razem zdecydowała się na opuszczenie wspólnego klubu?
  • Co dalej z postulatami takimi jak 35-godzinny tydzień pracy?
  • Jakie argumenty o przewadze finansowej i kadrowej wyciąga Nowa Lewica?

Rozwód na lewicy to nie plotki. Scheuring-Wielgus stawia sprawę jasno

W kuluarach sejmowych od dawna huczało od plotek o tarciach między koalicjantami, ale teraz karty zostały wyłożone na stół. Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka Nowej Lewicy i twarz frakcji rządzącej, w rozmowie z naszym portalem ucina spekulacje o „wielkim rozłamie”, nazywając sytuację świadomym wyborem mniejszych partnerów. Według niej, fundamentem sporu jest podejście do odpowiedzialności za państwo i wejścia do rządu.

To była ich decyzja, żeby wyjść z naszego klubu, bo my zdecydowaliśmy jako Nowa Lewica, że wejdziemy do rządu i będziemy realizować nasz program. To jest ta podstawowa różnica między nami – wyjaśnia posłanka Joanna Scheuring-Wielgus w rozmowie z Gońcem.

Dla wyborców oznacza to jedno: Lewica nie jest już monolitem, a walka o ten sam elektorat staje się brutalna. Nowa Lewica pozycjonuje się jako siła sprawcza, podczas gdy ich dawni koledzy z Razem zostają zepchnięci do roli recenzentów.

Lewica: "To są nasze postulaty!". Scheuring-Wielgus uderza w partię Razem
Fot. Dawid Wolski/East News

Kto ma struktury, a kto tylko "komentuje"?

Najmocniejszym argumentem w tym politycznym starciu okazują się nie idee, a twarda matematyka i organizacja. Scheuring-Wielgus nie gryzie się w język, wyliczając braki ugrupowania Adriana Zandberga. Według posłanki, siła mierzona liczbą członków i zapleczem finansowym jest miażdżąca na korzyść jej formacji.

My jesteśmy jedyną partią wśród tych lewicowych, która ma struktury w całej Polsce, która ma 30 000 członków i członkiń, która ma zaplecze finansowe. Jesteśmy jedyni. Wszystkie te inne partie lewicowe to są mniejsze partie, które samodzielnie nie są w stanie wejść do Sejmu bez naszego wsparcia – dodaje polityczka Nowej Lewicy.

Walka o postulaty. 35-godzinny tydzień pracy i aborcja na celowniku

Czy odejście Razem z klubu oznacza koniec walki o krótszy tydzień pracy czy liberalizację prawa aborcyjnego? Wręcz przeciwnie. Mało tego, Nowa Lewica zamierza udowodnić, że to ona jest „właścicielem” postulatu o skróconym czasie pracy. Scheuring-Wielgus uważa, że to jej partia ma realne narzędzia, by te zmiany wprowadzić, zasiadając w ławach rządowych, mimo że nie jest to „miejsce wygodne” ze względu na współpracę z konserwatystami.

Wielu wyborców kojarzy 35-godzinny tydzień pracy wyłącznie z partią Razem. Joanna Scheuring-Wielgus w rozmowie z nami brutalnie ucina tę narrację. Według niej, mniejsze ugrupowania próbują „podpiąć się” pod program Nowej Lewicy, podczas gdy to jej formacja ma monopol na te rozwiązania w ramach realnej polityki.

– Jestem trochę zdziwiona, bo to co pani przed chwilą powiedziała (o 35-godzinnym tygodniu pracy – przyp. red.), to są nasze postulaty, Nowej Lewicy. Jak pani sobie wejdzie na stronę Nowej Lewicy, to pani tam znajdzie program, wszystko. To są postulaty lewicy – mówi ostro posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

Posłanka Scheuring-Wielgus idzie o krok dalej w sporze o tożsamość lewicy. Nie tylko twierdzi, że flagowe pomysły Razem są własnością Nowej Lewicy, ale jako dowód wskazuje na działania ministry Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, która ma już realizować pilotaż krótszego tygodnia pracy. To jasny sygnał: my mamy władzę, oni mają tylko hasła

- Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, nasza Ministra Pracy realizuje od stycznia pilotaż tego pomysłu - dodaje posłanka.

W kwestii aborcji posłanka zapowiada konkretną sekwencję zdarzeń: najpierw domknięcie ustawy o związkach partnerskich, a potem ofensywa we wspomnianej sprawie.

Jako lewica złożyliśmy taki projekt, on leży w Sejmie. Teraz jak zostanie zakończona cała procedura dotycząca ustawy o związkach partnerskich Katarzyny Kotuli, to wchodzimy z tymi projektami aborcyjnymi w dyskusję. Ale w Parlamencie Europejskim właśnie dzięki Nowej Lewicy mamy wsparcie w finansowaniu zabiegów aborcyjnych w krajach Unii  – deklaruje Joanna Scheuring-Wielgus.

„Publicystyka zamiast ustaw”. Scheuring-Wielgus wylicza bezradność Razem

Najmocniejszy cios pada jednak w stronę skuteczności parlamentarnej. Podczas gdy Razem pozycjonuje się jako ideowe sumienie lewicy, Scheuring-Wielgus portretuje ich jako grupę dyskusyjną, która boi się pobrudzić ręce pracą w rządzie.

Razem zajmuje się tylko i wyłącznie komentowaniem i publicystyką. Nie składają ustaw, bo mają tylko trzech albo czterech członków… No, no po prostu tylko komentują. To jest ich wybór. A my na tyle, na ile możemy przepychamy nasze projekty – punktuje polityczka.

Źródło: Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji