Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Lewandowski znów zachwycił świat. Nie do wiary, co zrobił tuż po golu
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 18.03.2026 22:10

Lewandowski znów zachwycił świat. Nie do wiary, co zrobił tuż po golu

Lewandowski znów zachwycił świat. Nie do wiary, co zrobił tuż po golu
Fot. Nur Photo/East News

Robert Lewandowski poprowadził FC Barcelonę do historycznego zwycięstwa w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Polak pobił rekord, który przez lata wydawał się nienaruszalny, a jego zachowanie po trafieniu wprawiło kibiców w osłupienie.

  • Siedem goli i demonstracja siły
  • Rekord Messiego i słynna maska
  • Raphinha domknął dzieło
  • Kontuzja Garcii i debiut Szczęsnego

Siedem goli i demonstracja siły

FC Barcelona rozgromiła Newcastle United 7:2 w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów na Camp Nou, awansując do ćwierćfinału z łącznym wynikiem 8:3. Katalończycy narzucili swoje warunki gry od pierwszych minut, stosując agresywny pressing zgodnie z założeniami trenera Hansiego Flicka.

Do przerwy Barcelona prowadziła 3:2 po golach Raphinhy, Marca Bernala i Lamine Yamala. Anglicy, choć stawiali ambitny opór i za sprawą dwóch trafień Anthony'ego Elangi utrzymywali kontakt z wynikiem, po zmianie stron nie byli w stanie powstrzymać naporu gospodarzy. Eksperci uznali to spotkanie za wyraźny sygnał, że zespół Flicka należy do grona głównych pretendentów do zdobycia trofeum.

Lewandowski znów zachwycił świat. Nie do wiary, co zrobił tuż po golu
LLUIS GENE/AFP/East News

Rekord Messiego i słynna maska

Prawdziwym bohaterem wieczoru okazał się Robert Lewandowski, który zdominował drugą połowę spotkania. Polak zdobył dwie bramki w odstępie zaledwie pięciu minut - najpierw głową w 50. minucie, a następnie po podaniu od Yamala. Według statystyk Canal+, tym samym pobił rekord Lionela Messiego w szybkości skompletowania dubletu w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.

Tuż po drugim trafieniu 37-letni napastnik zdjął czarną maskę ochronną. Gest błyskawicznie podbił media społecznościowe, generując miliony interakcji w ciągu godziny. Dziennikarze „Mundo Deportivo" uznali tę celebrację za jedną z najbardziej spektakularnych w karierze Polaka.

Raphinha domknął dzieło

Na liście strzelców znalazł się również Raphinha, który otworzył i zamknął wynik spotkania, potwierdzając wyjątkowo wysoką formę po wcześniejszym hat-tricku z Sevillą. Brazylijski skrzydłowy był nieustannym zagrożeniem dla defensywy Newcastle przez całe spotkanie, aktywnie uczestnicząc zarówno w pressingu, jak i w akcjach wykończeniowych. 

Jego bramki nie były jedynie efektownymi trafieniami - stanowiły potwierdzenie skuteczności całego ofensywnego systemu Flicka, w którym każdy zawodnik zna swoją rolę i wykonuje ją z dużą precyzją. Zwycięstwo 8:3 w dwumeczu to wynik, który robi wrażenie na całej Europie.

Kontuzja Garcii i debiut Szczęsnego

Triumf Barcelony przyćmiła kontuzja podstawowego bramkarza Joana Garcii, który w 82. minucie opuścił boisko z powodu urazu mięśniowego. Na placu gry pojawił się Wojciech Szczęsny, zaliczając debiut w tej edycji Ligi Mistrzów. Według komunikatu medycznego, Garcia może pauzować przez kilka najbliższych tygodni.

Sytuacja kadrowa na pozycji bramkarza staje się teraz kluczową kwestią przed ćwierćfinałami — Barcelona nie może pozwolić sobie na osłabienie w tym newralgicznym obszarze boiska.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji