Ksiądz wygłosił kontrowersyjne kazanie o komunii "na rękę". Parafianie składają skargę
Do nietypowego zdarzenia doszło w parafii w Malcu w gminie Kęty. Podczas nabożeństwa w Wielki Piątek miejscowy ksiądz w dość niekonwencjonalny sposób postanowił przedstawić praktyki prawidłowego przyjmowania Komunii Świętej. Część wiernych odebrała jednak gest duchownego z oburzeniem, a niektórzy zapowiadają już złożenie skargi do kurii.
- Niecodzienne zdarzenie podczas nabożeństwa
- Ksiądz wytłumaczył swoje postępowanie w trakcie kazania
- Wierni nie kryją oburzenia. List i skarga do kurii
Niecodzienne zdarzenie podczas nabożeństwa
Do zdarzenia doszło podczas wielkopiątkowego nabożeństwa w parafii pw. św. Jana Kantego w Malcu. Jak informuje lokalny portal mamnewsa.pl, ksiądz zszedł z ambony, by w symboliczny sposób skrytykować przyjmowanie Komunii Świętej na rękę. Publicznie pocałował ręce nastolatki, wywołując zdumienie wśród wiernych. Duchowny zapowiadał jednak celowość swojego gestu.
- Zrobię coś, co na początku może Was zbulwersować – rozpoczął kazanie.
Ksiądz wytłumaczył swoje postępowanie w trakcie kazania
Ksiądz chciał w ten sposób podkreślić różnicę między tradycyjnym a nowoczesnym podejściem do Komunii Świętej. Po powrocie na ambonę wyjaśnił wiernym, że odbieranie Eucharystii na rękę uważa za przejaw „pychy Kościoła”, która zakłóca właściwą formę sakramentu.
- Ucałowałem dłonie Marty. A teraz wyjaśnię, dlaczego. Było to już po pandemii, kiedy nie było podstaw do tego, aby podtrzymywać praktykę składania Ciała Chrystusa na dłoń. I przez jakiś czas Marta wyciągała dłonie, z szacunkiem, z godnością, ale którejś niedzieli powiedziałem tylko jedno słowo: Marto. I od tego momentu Marta uczestnicząc w Eucharystii już nie przyjmuje Pana Jezusa na rękę. To jest ta intuicja. Moi drodzy! Dlaczego na Zachodzie jest tak źle? Dlaczego konfesjonały są w komórkach? - tłumaczył kapłan.
Gest pocałunku miał być także podziękowaniem dla parafianki za zmianę praktyki. Ksiądz nie poprzestał jednak na tym jednym pouczeniu.
- Cóż za przeszkoda, żebym przystępował do Komunii Świętej, najpierw na stojąco, potem na rękę, a teraz już ksiądz siedzi, a siostra zakonna i świecki rozdziela Komunię świętą. Klęska Kościoła? Nie, nie klęska, pycha Kościoła - dodał duchowny.
Wierni nie kryją oburzenia. List i skarga do kurii
Autorzy listu, który trafił do mediów, nie mają wątpliwości - ksiądz publicznie wskazał konkretną osobę i ją zawstydził. Ich zdaniem taki gest przekroczył granice i rodzi poważne pytania o sposób traktowania wiernych. Oburzeni parafianie nie poprzestali na rozmowach po mszy - w piśmie jednoznacznie wskazali na naruszenie przestrzeni osobistej nieletniej oraz wykorzystanie ambony do publicznego napiętnowania jednej osoby.
Parafianie zapowiadają już skierowanie skargi do kurii i domagają się stanowczej reakcji. Podkreślają przy tym, że problem nie ogranicza się do samego gestu. Chodzi także o samą Komunię na rękę, która w Kościele Katolickim w Polsce jest w pełni dozwolona, co potwierdzają oficjalne stanowiska Konferencji Episkopatu Polski.