Krzysztof Rutkowski przesadza z botoksem? "Twarz jak maska". Ekspert ocenia mowę ciała znanego "detektywa"
Krzysztof Rutkowski i jego żona Maja byli gośćmi specjalnymi podczas hucznie obchodzonego eventu na Dzień Kobiet w Wieruszowie. Pojawienie się najsłynniejszego polskiego detektywa wywołało ogromne emocje wśród zgromadzonych pań, ale to jego specyficzna mowa ciała przykuwała największą uwagę. Zapytaliśmy eksperta od komunikacji niewerbalnej, co dokładnie kryje się za wystudiowanymi pozami i niezmiennym wizerunkiem gwiazdora. Maurycy Seweryn, znany trener wystąpień publicznych i autor książki „Mowa ciała mówcy”, obnaża prawdę o scenicznym zachowaniu celebryty, wskazując na jego mocne i słabe strony.
- Detektyw Rutkowski wystąpił na Dzień Kobiet
- Jak na scenie czuje się mąż Mai Rutkowski?
- Trener wystąpień publicznych ocenia zachowanie celebryty
Detektyw Rutkowski wystąpił na Dzień Kobiet
Z okazji Dnia Kobiet w Wieruszowie zorganizowano wyjątkowe spotkanie dedykowane paniom pragnącym zasięgnąć inspiracji i chcącym zadbać o siebie. Studio Figura Wieruszów zaprosiło na swój uroczysty event gości specjalnych, których obecność natychmiast przyciągnęła uwagę lokalnych mediów. Krzysztof Rutkowski, niezmiennie brylujący w blasku fleszy, pojawił się tam w towarzystwie swojej ukochanej żony, Mai Rutkowski, chętnie wchodząc w interakcje ze zgromadzonym tłumem.
Wizyta uświetniająca święto kobiet była dla słynnego detektywa doskonałą okazją, aby opowiedzieć o bezpieczeństwie w realnym życiu oraz w cyberprzestrzeni. Uczestniczki wydarzenia mogły liczyć także na wspólne pamiątkowe zdjęcia z Krzysztofem Rutkowskim oraz rozmowy kuluarowe, w których para celebrytów bardzo chętnie brała udział. Gwiazdor po raz kolejny udowodnił więc, że potrafi skupić na sobie pełną uwagę i bezbłędnie buduje relacje ze swoimi sympatykami.
Choć atmosfera w Wieruszowie była niezwykle gorąca, nie obyło się bez niespodziewanych problemów natury zdrowotnej, które wpłynęły na komfort fizyczny prelegentów. Krzysztof, a szczególnie jego żona Maja zmagali się tego dnia z bardzo silną chrypką, co jednak w żaden sposób nie odebrało im motywacji, by sprostać oczekiwaniom organizatorów i zgromadzonej w Studio Figura publiczności. Potraktowali tę drobną niedyspozycję z pełnym profesjonalizmem, traktując obecność na evencie jako kolejny ważny element budowania swojego medialnego wizerunku.

Jak na scenie czuje się mąż Mai Rutkowski?
Dla nikogo nie jest tajemnicą, że założyciel słynnego biura detektywistycznego bez kamer i publiczności czuje się „jak ryba bez wody”. Aby dokładnie przeanalizować jego postawę, poprosiliśmy o fachowy komentarz Maurycego Seweryna, autora książki „Mowa ciała mówcy”.
- Rutkowski i jego małżonka są ewidentnie stworzeniami medialnymi. Stają się celebrytami. Lubią tą pracę. Dobrze czują się również przed kamerą. Dobrze czują się w miejscach, gdzie mogą wystąpić publicznie, gdzie przychodzą ludzie, którzy ich podziwiają. Dlatego zachowania ostatniego wydarzenia w Dniu Kobiet są ewidentnie nacechowane dumą, zadowoleniem i szczęściem z tego, że mogą się tam prezentować. Nie do końca byli szczęśliwi z tego powodu, że mieli chrypę, ale to jest element, który był ciekawostką również dla dziennikarzy, czymś odmiennym od dotychczasowych wystąpień publicznych czy medialnych – tłumaczy nasz ekspert.
To właśnie ta niezachwiana pewność siebie sprawia, że celebryta z łatwością potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji. Zadowolenie, o którym precyzyjnie wspomina trener wystąpień publicznych, biło od pary przy każdym kontakcie z wieruszowskimi fankami, czy z osobami prowadzącymi całe wydarzenie. Widać, że małżeństwo doskonale rozumie mechanizmy show-biznesu i umiejętnie podsyca zainteresowanie własnymi osobami, karmiąc się uwagą wiernej publiczności.
Mimo wieloletniego doświadczenia przed kamerami, wprawne oko eksperta potrafi jednak dostrzec u detektywa Rutkowskiego drobne luki warsztatowe w bezpośrednich wystąpieniach na żywo.
- Jeżeli chodzi o elementy, które są na pewno do poprawienia. On czuje się dobrze przed publicznością. Podejrzewam, że występuje również całkiem ciekawie. Natomiast element, który zdradza to, że jeszcze nie do końca ograł się z tym mikrofonem, jeszcze też u niego coś jest do poprawienia. To to, że w momencie, kiedy występuje publicznie, mocno pochyla głowę do mikrofonu - ocenia Maurycy Seweryn, obnażając techniczne niedociągnięcia sceniczne sławnego detektywa.
Trener wystąpień publicznych ocenia zachowanie celebryty
Najciekawszych i zarazem najbardziej szokujących wniosków dostarcza jednak głęboka analiza samej mimiki oraz ingerencji wizerunkowych gwiazdora.
- W zakresie komunikacji niewerbalnej każdy, kto będzie analizował zachowanie detektywa Rutkowskiego, będzie miał z tym kłopot. Dlatego, że pod kątem mimiki stanowiącej główną część ekspresji każdego z nas, ta forma, którą przyjęła twarz pana Rutkowskiego jest bardziej maską niż elementem, który można analizować. Może wyrażać tylko ekspresje – silne, bardzo silne – łatwo odbierane przez innych ludzi. Taką podstawową ekspresją, którą stara się pan detektyw emanować i i docierać z nią do publiczności czy dziennikarzy, to jest uśmiech, zadowolenie – wskazuje dobitnie ekspert od mowy ciała.
Okazuje się, że charakterystyczne dla celebryty poprawki wizualne niosą za sobą bardzo negatywne konsekwencje dla jego sposobu komunikowania się z otoczeniem.
- Niestety ta maska łącznie z uzębieniem pięknie skonstruowanym, nadmiernie błyszczącym i białym utrudnia mu mówienie. W związku z tym przekaz parawerbalny, operowanie głosem w jego przypadku jest mocno utrudnione – zauważa Maurycy Seweryn, wyjaśniając powody, dla których wymowa detektywa jest często bardzo specyficzna i brzmi nienaturalnie.
Braki w swobodnej mimice mąż Mai Rutkowski stara się intensywnie nadrabiać wyrazistą pracą rąk, co również nie umknęło uwadze specjalisty od mowy ciała.
- Jeżeli chodzi o zakres gestykulacji, czyli tego co najmocniej widzimy od pasa w górę do miejsca, gdzie kończy się twarz, czyli do szyi, jest ona bardzo silna, ekspresyjna, natomiast jest ona też ograniczona. Odnoszę wrażenie, że to spięcie mięśni i też to które oczywiście ma gestykulację jest efektem pewnych konstrukcji również wykonywanych przez plastyków, chirurgów plastycznych – punktuje trener wystąpień publicznych, sugerując wpływ medycyny estetycznej na motorykę gwiazdora.
Cała analiza osoby detektywa okiem eksperta zamyka się w precyzyjnej ocenie układu jego całej sylwetki, która ma bez słów komunikować absolutną władzę i niezachwiany autorytet.
- W przypadku klasycznych zachowań, które stosował pan detektyw Rutkowski, to w rozmowie z dziennikarzami, w rozmowie z obecnymi w sali kobietami przyjmował postawy pewności siebie silnym rozkrokiem. Stara się również prezentować gesty, które są silnie odczytywane – na przykład gest kontroli negatywnych emocji, czy gest skuteczności jako taki podstawowy gest startowy – podsumowuje Maurycy Seweryn, potwierdzając, że wizerunek słynnego detektywa to starannie zaprojektowana i wyreżyserowana sztuka.
