Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Kluczowa zmiana dla wielu Polaków. Chodzi o dni wolne w pracy
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 04.04.2026 22:19

Kluczowa zmiana dla wielu Polaków. Chodzi o dni wolne w pracy

Kluczowa zmiana dla wielu Polaków. Chodzi o dni wolne w pracy
Krwiodawstwo, fot. Canva

Miliony Polaków regularnie zgłaszają się do centrów krwiodawstwa, by ratować życie innych – i do tej pory każda taka wizyta oznaczała automatyczny dzień wolny od pracy. Od 1 maja 2026 roku te zasady się zmieniają, a część dawców może poczuć to boleśnie. Nowe przepisy wywołują już teraz gorące dyskusje w środowisku honorowych dawców.

  • Ustawa o publicznej służbie krwi i jej interpretacja
  • Kto straci zwolnienie, a kto je zachowa?
  • Dawcy: „Zachęcające dla przyszłych krwiodawców"

Ustawa o publicznej służbie krwi i jej interpretacja

Honorowe krwiodawstwo w Polsce reguluje ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 roku o publicznej służbie krwi. To właśnie jej art. 9 ust. 1 określa, jakie uprawnienia przysługują osobom oddającym krew. Zgodnie z nim honorowy dawca może liczyć na zwolnienie od pracy w dniu oddania krwi oraz w dniu następnym, a także na czas okresowego badania lekarskiego. Poza tym przysługuje mu zwrot utraconego zarobku, zwrot kosztów przejazdu do jednostki organizacyjnej publicznej służby krwi oraz posiłek regeneracyjny.

Przez lata praktyka stosowania tych przepisów była jednoznaczna i nie budziła wątpliwości: samo zgłoszenie się do centrum krwiodawstwa – niezależnie od tego, czy krew została ostatecznie pobrana – uprawniało pracownika do całodziennego zwolnienia od pracy. Nie miało znaczenia, czy dawca przeszedł kwalifikację, czy też nie. Taki stan rzeczy zrodził jednak przestrzeń do nadużyć.

Nowe regulacje wchodzące w życie 1 maja 2026 roku mają właśnie tę lukę zamknąć. Celem zmiany jest wyeliminowanie sytuacji, w których ktoś świadomie zgłasza się do punktu krwiodawstwa, wiedząc, że z powodu np. trwającej infekcji czy nieprawidłowych parametrów krwi i tak nie zostanie zakwalifikowany – ale mimo to liczy na uzyskanie dnia wolnego od pracy.

Kluczowa zmiana dla wielu Polaków. Chodzi o dni wolne w pracy
Krwiodawstwo, fot. Canva

Kto straci zwolnienie, a kto je zachowa?

Zmiana przepisów uderza przede wszystkim w osoby, które zgłoszą się do oddania krwi, lecz nie przejdą etapu kwalifikacji. Przyczyn dyskwalifikacji może być wiele – infekcja lub podwyższona temperatura ciała, zbyt niski poziom hemoglobiny, niedawno przebyte zabiegi medyczne, a także tzw. przeciwwskazania czasowe, czyli na przykład niedawne szczepienie lub pobyt w określonych rejonach geograficznych.

W takich przypadkach pracownik nie otrzyma już całego dnia wolnego. Nowe przepisy przewidują, że będzie mu przysługiwać wyłącznie usprawiedliwiona nieobecność obejmująca faktyczny czas pobytu w centrum krwiodawstwa oraz czas dojazdu i powrotu do pracy.

Co więcej, Państwowa Inspekcja Pracy – m.in. oddział w Łodzi – przypomina, że przepisy przewidują również przypadki, w których nieobecność w pracy nie zostanie uznana za usprawiedliwioną w ogóle. Dotyczy to sytuacji, gdy to sam dawca doprowadza do tego, że oddanie krwi staje się niemożliwe – na przykład zgłaszając się do punktu po spożyciu alkoholu lub nie przestrzegając podstawowych zasad wymaganych przed pobraniem. W takich okolicznościach pracodawca nie ma obowiązku uznania nieobecności za usprawiedliwioną, co może wiązać się z potrąceniem wynagrodzenia.

Dla osób, które przejdą kwalifikacje i faktycznie oddadzą krew, sytuacja pozostaje natomiast bez zmian. Nadal przysługuje im pełne zwolnienie od pracy w dniu oddania krwi oraz w dniu następnym.

Dawcy: „Zachęcające dla przyszłych krwiodawców"

Już teraz, jeszcze przed wejściem zmian w życie, honorowi dawcy krwi wyrażają obawy dotyczące skutków nowych regulacji. Dyskusja toczy się m.in. na facebookowej grupie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach, gdzie jeden z członków opisał scenariusz, który może stać się codziennością po 1 maja.

– Przyjeżdżam na 9. Po ok dwóch godzinach lekarz informuje, że mam za mało płytek lub za niską hemoglobinę. Decyzja. Nie mogę oddać. Chciałem pomóc, a pracodawca na podstawie zaświadczenia potrąca mi z pensji połowę dniówki. (1h dojazd + 2h pobyt w RCKiK + 1h powrót). Zachęcające dla przyszłych krwiodawców – napisał jeden z użytkowników grupy na Facebooku.

Komentarz ten oddaje szersze obawy środowiska. Dawcy podkreślają, że dyskwalifikacja wynika często z czynników niezależnych od nich samych – poziom hemoglobiny czy liczba płytek to parametry, które mogą wahać się nawet u zdrowej osoby bez wyraźnej przyczyny. 

Nowe przepisy wprowadzają więc wyraźny podział na dwie grupy: tych, którzy krew faktycznie oddali i zachowują dotychczasowe przywileje, oraz tych, którzy mimo dobrej woli i starań do centrum dotarli – lecz z punktu widzenia prawa pracy wyjdą na tym gorzej niż dotąd.

Kluczowa zmiana dla wielu Polaków. Chodzi o dni wolne w pracy
Krwiodawstwo, fot. Canva
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji