Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Jest zwrot w nowym sondażu partyjnym. Takiej sytuacji dawno nie było, to dzieje się za podium
Julia Bogucka
Julia Bogucka 30.05.2026 09:59

Jest zwrot w nowym sondażu partyjnym. Takiej sytuacji dawno nie było, to dzieje się za podium

Jest zwrot w nowym sondażu partyjnym. Takiej sytuacji dawno nie było, to dzieje się za podium
Fot. Adam Burakowski/East News

Polska scena polityczna podlega nieustannym wahaniom, a nastroje społeczne stają się kluczowym elementem strategii partyjnych. Najnowszy sondaż rzuca nowe światło na preferencje wyborców, sygnalizując głębokie przesunięcia w strukturze poparcia i stawiając liderów przed poważnymi wyzwaniami w walce o Sejm. Choć KO umacnia swoją przewagę, to sytuacja za ich plecami robi się naprawdę ciekawa. Takich wyników nie było już dawno.

KO umacnia przewagę w najnowszym sondażu. Ciekawa sytuacja za podium

Współczesny krajobraz instytucjonalny w naszym kraju od lat charakteryzuje się wyjątkowo trwałym podziałem wpływów pomiędzy dwa największe ugrupowania. Obecnie rządząca koalicja przejęła pełną odpowiedzialność za kluczowe działy administracji centralnej, kierując polityką gospodarczą oraz dyplomacją na arenie międzynarodowej. Z kolei opozycja stara się utrzymać swoje wpływy i walczy o potencjalny powrót do władzy. Taka polaryzacja, czyli głęboki podział społeczeństwa na dwa skrajnie przeciwstawne i niechętne sobie obozy, sprawia, że codzienne zarządzanie krajem przypomina nieustanne przeciąganie liny.

Jest zwrot w nowym sondażu partyjnym. Takiej sytuacji dawno nie było, to dzieje się za podium
Fot. Piotr Molecki/East News

Wpływa to bezpośrednio na procesy legislacyjne oraz tempo wdrażania kluczowych reform strukturalnych. Czy taki stan permanentnego konfliktu jest w ogóle możliwy do przełamania w najbliższych latach? Funkcjonujący od początku lat dwutysięcznych, choć w ostatnich latach osłabiany przez nowe formacje polityczne duopol, wciąż narzuca sztywne ramy debacie publicznej i w pewnym stopniu ogranicza alternatywne nurty myślenia o państwie. Wbrew pozorom mniejsze podmioty polityczne nie są jednak całkowicie zmarginalizowane i często potrafią skutecznie przekraczać progi wyborcze. Choć Polacy wciąż oddają dużą część głosów na liderów głównego układu sił, to obecność tych nowych formacji urozmaica i dekoncentruje scenę parlamentarną.

Zjawisko to w dużej mierze wynika z zakorzenionego nawyku głosowania taktycznego. Oznacza to sytuację, w której wyborca popiera ugrupowanie mniejszego ryzyka tylko po to, aby zapobiec spektakularnemu zwycięstwu najbardziej nielubianego oponenta. Obywatele kierują się wtedy negatywną motywacją, zamiast autentycznym przekonaniem do założeń programowych danej partii. Jakie są długofalowe koszty takiego zabetonowania Sejmu dla rozwoju demokracji? Przynosi to przede wszystkim spadek zaufania do instytucji publicznych oraz apatię części elektoratu, która nie widzi dla siebie realnej reprezentacji.

Strategiczny kompas partii politycznych w drodze po sejmowe mandaty

Perspektywa kolejnego ogólnokrajowego starcia, które konstytucyjnie musi się odbyć najpóźniej do 11 listopada 2027 roku, już teraz determinuje działania sztabów. Wybory parlamentarne to ostateczny sprawdzian skuteczności przyjętych strategii marketingowych, dlatego przygotowania logistyczne trwają nieprzerwanie od momentu zamknięcia poprzednich lokali. Na poziomie regionalnym można łatwo zaobserwować wyraźne ożywienie struktur oraz gorączkowe poszukiwanie nowych, nośnych medialnie tematów. Nadrzędnym celem polityków staje się w tym momencie zmobilizowanie własnego, twardego elektoratu oraz pozyskanie dotychczas niezdecydowanych obywateli.

W jaki sposób liderzy zamierzają dotrzeć do ludzi znużonych nieustanną wojną na górze? Kluczem okazuje się odpowiednie reagowanie na bieżące problemy ekonomiczne gospodarstw domowych. Rywalizacja przenosi się do internetu oraz na bezpośrednie spotkania w mniejszych powiatach, gdzie rozstrzygają się losy najważniejszych mandatów. W tym skomplikowanym procesie nawigacji politycznej kluczową rolę odgrywają regularne badania nastrojów społecznych. Sondaż opinii publicznej działa jak precyzyjny barometr, który pozwala partiom na bieżąco korygować obrany kurs komunikacyjny i modyfikować hasła reklamowe.

Jest zwrot w nowym sondażu partyjnym. Takiej sytuacji dawno nie było, to dzieje się za podium
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Twarde dane statystyczne ujawniają nie tylko chwilowe wahania poparcia, ale przede wszystkim głębokie przepływy grup wyborców pomiędzy konkurencyjnymi obozami. Pokazują one również, jak obywatele oceniają skuteczność rządu w walce z problemami gospodarczymi, takimi jak inflacja czy wysokie stopy procentowe. Spadek siły nabywczej pensji natychmiast przekłada się na gorsze oceny ekipy rządzącej, co skrzętnie wykorzystują przeciwnicy polityczni. Dla analityków te cykliczne zestawienia są absolutnie niezbędnym narzędziem do tworzenia symulacji przyszłego podziału mandatów. Pozwalają one z dużym prawdopodobieństwem prognozować zachowania mas w kluczowych momentach kampanii wyborczej. Czy partie potrafią wyciągać wnioski z tych ostrzeżeń?

Zobacz też: Sikorski zaapelował do Karola Nawrockiego. Użył naprawdę mocnych słów

Najnowszy sondaż poparcia. Te partie weszłyby do Sejmu, gdyby wybory były dziś

Koalicja Obywatelska pozostaje liderem najnowszego sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej i powiększa przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością. Z badania wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś, na KO zagłosowałoby 38,89 proc. ankietowanych. To wynik wyższy o 2 punkty procentowe w porównaniu z poprzednim sondażem tej samej pracowni. Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość, które może liczyć na 27,03 proc. poparcia. W przypadku PiS również odnotowano wzrost, choć znacznie mniejszy niż w przypadku Koalicji Obywatelskiej, bo o 0,4 punktu procentowego. Różnica między dwoma największymi ugrupowaniami wynosi więc 11,86 punktu procentowego.

Na trzeciej pozycji znalazła się Konfederacja z wynikiem 11,76 proc. To oznacza spadek poparcia o 1,3 punktu procentowego względem poprzedniego badania OGB. Tuż za nią uplasowała się Konfederacja Korony Polskiej, na którą chęć głosowania zadeklarowało 9,32 proc. respondentów. W tym przypadku spadek jest jeszcze większy i wynosi 1,9 punktu procentowego. Do Sejmu weszłaby także Nowa Lewica, która w sondażu uzyskała 5,20 proc. głosów. To wynik niższy o 0,8 punktu procentowego niż w poprzednim badaniu. Ugrupowanie znalazłoby się więc tuż nad progiem wyborczym dla partii politycznych.

Pozostałe formacje nie przekroczyłyby progu wyborczego. Partia Razem uzyskała 3,51 proc. poparcia, notując wzrost o 1 punkt procentowy. Polskie Stronnictwo Ludowe mogłoby liczyć na 2,39 proc. głosów, czyli o 0,3 punktu procentowego więcej niż poprzednio. Polska 2050 osiągnęłaby wynik 1,90 proc., co oznacza wzrost o 0,8 punktu procentowego. Według wyliczeń Ogólnopolskiej Grupy Badawczej taki rozkład głosów przełożyłby się na 214 mandatów dla Koalicji Obywatelskiej. Prawo i Sprawiedliwość zdobyłoby 143 miejsca w Sejmie, Konfederacja 53, Konfederacja Korony Polskiej 43, a Nowa Lewica 7. KO byłaby więc zdecydowanie największym klubem parlamentarnym, ale samodzielnie nie miałaby większości, do której potrzeba co najmniej 231 mandatów.

Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI, czyli za pomocą wywiadów telefonicznych, w dniach od 12 do 23 maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 osób.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji