Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Jest nowe oświadczenie Łatwoganga i Bedoesa. Zapowiedzieli kolejne kroki
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 27.04.2026 16:22

Jest nowe oświadczenie Łatwoganga i Bedoesa. Zapowiedzieli kolejne kroki

Jest nowe oświadczenie Łatwoganga i Bedoesa. Zapowiedzieli kolejne kroki
fot. latwogang/youtube

Po zakończeniu historycznej zbiórki dla fundacji Cancer Fighters jej inicjatorzy – Bedoes i Łatwogang – zabrali głos w sprawie tego, co wydarzy się teraz. W opublikowanym oświadczeniu jasno wskazali, że obecnie najważniejszą dla nich kwestią jest dalszy los zebranych pieniędzy.

Rekordowa akcja i ogromne zaufanie. Skala, która zaskoczyła wszystkich

Zbiórka zainicjowana przez Piotra “Łatwoganga” Garkowskiego rozpoczęła się 17 kwietnia i niemal od początku przyciągała ogromną uwagę internautów. Influencer prowadził dziewięciodniową transmisję na żywo na YouTube, podczas której nieprzerwanie odtwarzał utwór ”Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” nagrany przez Bedoesa i Maję Mecan – podopieczną fundacji Cancer Fighters. To właśnie ten utwór stał się impulsem do rozpoczęcia akcji i jej symbolicznym rdzeniem.

Początkowy cel zbiórki został osiągnięty błyskawicznie. Kolejne dni przyniosły jednak coś znacznie większego. Do akcji dołączali artyści, sportowcy i influencerzy, a transmisja biła rekordy popularności. W szczytowym momencie oglądało ją jednocześnie nawet 1,6 miliona widzów. Ostatecznie, według danych fundacji, kwota przekroczyła 257 milionów złotych.

Na sukces złożyło się nie tylko zaangażowanie internautów, ale również wsparcie firm i znanych osób. Fundacja Cancer Fighters już po zakończeniu transmisji uruchomiła specjalną stronę: dissnaraka.cancerfighters.pl, na której będzie informować o dalszych działaniach. 

To dopiero początek. Organizatorzy mówią, co stanie się z pieniędzmi

W najnowszym oświadczeniu, wystosowanym już po zakończeniu transmisji Bedoes i Łatwogang wyraźnie wskazali, na czym skupią się w najbliższym czasie. Po zakończeniu zbiórki nie chodzi już o rekordy czy rozgłos, lecz o odpowiedzialność za zgromadzone środki. 

Mamy swoje działania takie jak koncerty i aktywność w Internecie, do których będziemy musieli wrócić, ale najpierw siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem – przekazali.

Jeszcze podczas trwania transmisji zapowiadno, że w związku z tak ogromnymi środkami jakie udało się zebrać, zostanie powołana specjalna rada, w skład, której będą wchodzić eksperci w dziedzinie onkologii. Ma to na celu jak najlepsze rozdysponowanie zebranej sumy. To stanowisko wybrzmiewa szczególnie mocno w kontekście skali całej akcji. Setki milionów złotych oznaczają nie tylko ogromną pomoc, ale również konieczność pełnej transparentności i precyzyjnego planowania wydatków. Organizatorzy podkreślają, że chcą aktywnie uczestniczyć w tym procesie i mieć pewność, że środki realnie przełożą się na wsparcie podopiecznych fundacji.

W tym samym oświadczeniu pojawiły się również podziękowania dla wszystkich zaangażowanych. 

Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj – napisali.

 Jednocześnie zaapelowali do mediów, by koncentrowały się na zwiększaniu świadomości dotyczącej chorób nowotworowych.

Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że rak to nie wyrok. Bo tylko na tym nam zależy –dodali w oświadczeniu.

Rekordowe wpłaty i wsparcie firm. Skala pomocy robi wrażenie

Skala zbiórki na rzecz fundacji Cancer Fighters widoczna była nie tylko w liczbie uczestników czy rekordowej oglądalności transmisji, ale także w wysokości pojedynczych wpłat. W akcję zaangażowały się zarówno tysiące internautów, jak i duże firmy, które przekazywały na ten cel milionowe kwoty. W efekcie już w trakcie trwania streamu było jasne, że mamy do czynienia z wydarzeniem bez precedensu.

Wśród największych darczyńców znalazły się przedsiębiorstwa, które wpłacały po kilka milionów złotych. Na czele zestawienia pojawiły się m.in. XTB z kwotą ponad 6 milionów złotych, InPost z wpłatą około 6 milionów oraz Zen.com, która przekazała ponad 5,5 miliona złotych. Tak wysokie darowizny znacząco wpłynęły na końcowy wynik zbiórki, ale – co istotne – były tylko częścią całości.

Równie ważne okazały się tysiące mniejszych wpłat od zwykłych użytkowników internetu. To właśnie ich masowe zaangażowanie stworzyło efekt skali, który pozwolił przekroczyć granicę 257 milionów złotych. Zbiórka pokazała, że połączenie dużych sponsorów i oddolnej mobilizacji społecznej może przynieść spektakularne efekty. W tym kontekście rekordowe wpłaty nie tylko podniosły wynik finansowy, ale też stały się symbolem szerokiego poparcia dla idei pomocy osobom chorującym na nowotwory.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji