Znany YouTuber Książulo opublikował nagranie, w którym ujawnił nałożony na niego zakaz wstępu do sieci Gołębiewski. Z pokazanych dokumentów wynika, że firma opracowała też specjalne procedury postępowania wobec osób popularnych. Restrykcje wobec twórcy ostatecznie wycofano po interwencji właściciela, ale sprawa zdążyła wywołać spore poruszenie.
Apartament za 5 tys. zł za dobę, żółta woda w wannie i przerwany pobyt – film Książula z Hotelu Gołębiewski w Pobierowie wywołał w sieci ogromne poruszenie. Teraz youtuber odpowiedział na pytania fanów i zdradził, jak zakończył się spór o pieniądze. Wyjaśnił też, czy hotel próbował usunąć jego nagranie z internetu.
Sprawa recenzji Hotelu Gołębiewski w Pobierowie wciąż budzi ogromne emocje. Po publikacji głośnego filmu Książula internauci zastanawiali się nie tylko, jak do zarzutów odniesie się hotel, ale także czy youtuber odzyska pieniądze za przerwany pobyt. Teraz twórca rozwiał najważniejsze wątpliwości i odpowiedział również na pytanie, czy ktokolwiek próbował wpłynąć na usunięcie nagrania.
W nowo otwartym hotelu Gołębiewski w Pobierowie pojawił się Książulo, który zdecydował się na pobyt w najdroższym apartamencie z widokiem na morze i testowanie hotelowej oferty gastronomicznej. Wizyta youtubera wywołała duże poruszenie w sieci, a pod jego nagraniami pojawiły się liczne komentarze - w tym także od znanej dziennikarki.
Pobyt w nowo otwartym hotelu Gołębiewski w Pobierowie okazał się dla „Książula” dużym rozczarowaniem. Popularny twórca internetowy opowiedział o problemach, z jakimi miał się zmierzyć na miejscu. Po publikacji nagrania w mediach społecznościowych głos zabrały władze obiektu, wydając oficjalne oświadczenie.
Popularny twórca internetowy pokazał relację z pobytu w świeżo otwartym, luksusowym kompleksie Gołębiewski w Pobierowie. Apartament za blisko 5 tysięcy złotych za dobę okazał się daleki od oczekiwań, a pobyt skończył się reklamacją i wymeldowaniem. Materiał szybko rozgrzał dyskusję o tym, czego można wymagać za takie pieniądze.
Nie żyje znana polska twórczyni internetowa. Influencerka zmarła 14 czerwca w wieku 34 lat po walce z nowotworem. Informację o jej śmierci przekazała w mediach społecznościowych bliska przyjaciółka.
Znany polski twórca internetowy Łatwogang podjął nietypowe wyzwanie, którego realizacja zależy wyłącznie od mobilizacji użytkowników mediów społecznościowych. Celem inicjatywy jest spełnienie marzeń Mai, ciężko chorej dziewczynki. Projekt połączył muzykę z ekstremalnym sportem.
Łatwogang ogłosił, że robi sobie przerwę od internetu. W opublikowanym w piątek wieczorem nagraniu przyznał, że ostatnie tygodnie i związane z nimi emocje były dla niego zbyt dużym obciążeniem. Odniósł się też do zamieszania wokół apelu o pomoc dla dzieci chorych na DMD.
Andrzej Grabowski pojawił się na premierze marki RevCeuticals i od razu przyciągnął uwagę gości oraz fotoreporterów. Nie zabrakło serdecznych powitań, rozmów i eleganckiej atmosfery pełnej uśmiechów. Szczególną uwagę zwraca to jak obecnie prezentuje się aktor.
Kilka dni po zakończeniu głośnej akcji charytatywnej Łatwogang ponownie zabrał głos. Influencer, który w trakcie rowerowej wyprawy z Zakopanego do Gdańska zebrał miliony złotych dla dzieci chorych na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD), tym razem zwrócił się bezpośrednio do polityków. W obszernym nagraniu zaapelował do prezydenta oraz rządu o systemowe wsparcie rodzin walczących o życie swoich dzieci.
Znany influencer Łatwogang zakończył swój niezwykły rajd rowerowy z Zakopanego do Gdańska, o czym poinformował portal gdansk.pl oraz ogólnopolskie media. Twórca internetowy jechał niemal bez przerwy przez ponad dwa dni, aby wesprzeć chłopców walczących z ciężką chorobą genetyczną. Choć wyzwanie wymagało ogromnego wysiłku, jego finał przyniósł rekordowe zaangażowanie milionów Polaków.
Trwa charytatywna akcja Łatwoganga, który rowerem przemierza Polskę z Zakopanego do Gdańska, zbierając pieniądze dla chorych dzieci. Po osiągnięciu celu dla 8-letniego Maksa influencer kontynuuje trasę dla kolejnego chłopca — Adasia. W trakcie transmisji pojawiły się jednak niepokojące informacje dotyczące stanu zdrowia influencera.
Akcja charytatywna prowadzona przez Łatwoganga ponownie poruszyła internautów. Influencer, który rowerem przemierza Polskę z Zakopanego do Gdańska, zebrał już ponad 12 milionów złotych na leczenie 8-letniego Maksa chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W trakcie transmisji na żywo doszło również do wzruszającej sytuacji związanej z jego partnerką, o której twórca internetowy opowiedział swoim widzom.
Trwa charytatywna wyprawa rowerowa influencera Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska. Twórca internetowy zbiera środki na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W trakcie przejazdu wydarzyło się coś, na co czekały tysiące osób śledzących transmisję i postępy zbiórki.
Trwa charytatywna wyprawa rowerowa influencera Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska. Twórca internetowy zbiera pieniądze na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Akcja od początku wzbudza ogromne zainteresowanie w sieci, a licznik wpłat rośnie niemal z godziny na godzinę. Do osiągnięcia celu pozostało już niewiele, a sam influencer jest coraz bliżej mety w Gdańsku.
Ukraiński influencer Andrij Gawryliw wjechał sportowym samochodem w rejon Morskiego Oka, mimo zakazu obowiązującego na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Sprawa została nagłośniona po publikacji nagrań w internecie i wywołała reakcję premiera Donalda Tuska oraz MSWiA. Minister Marcin Kierwiński zapowiedział wpisanie influencera na listę osób niepożądanych w Polsce z pięcioletnim zakazem wjazdu.
Zbiórka prowadzona przez influencera Łatwoganga dla 8-letniego Maksa Tockiego trwa. Ogromne wsparcie płynie zarówno od widzów transmisji, jak i znanych firm wpłacających wysokie kwoty. W trakcie streamu youtuber odniósł się również do krytycznych komentarzy dotyczących reklam wyświetlanych podczas transmisji i wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na ich włączenie.
Podczas charytatywnej wyprawy Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Influencer po incydencie zaapelował do uczestników trasy o większą ostrożność i zwrócił uwagę na kwestie bezpieczeństwa podczas wspólnej jazdy. Mimo groźnego momentu kontynuuje wyprawę, a internetowa zbiórka dla chorego Maksa w błyskawicznym tempie zbliża się do 6 mln zł.
Influencer Łatwogang poinformował za pośrednictwem Instagrama o nowej akcji charytatywnej. Jak wynika z materiałów udostępnionych przez twórcę, w nadchodzących dniach podejmie się on fizycznego wyzwania, z którego transmisja ma pomóc w zebraniu wielomilionowej kwoty. Szczegóły trasy oraz cel zbiórki zaskoczyły jego obserwatorów.
Fundacja Cancer Fighters oraz influencer Piotr „Łatwogang” Garkowski ogłosili start aukcji związanych z rekordową akcją charytatywną, która w ostatnich tygodniach przyciągnęła uwagę milionów internautów. W sieci pojawiły się już pierwsze licytacje wyjątkowych przedmiotów przekazanych przez gwiazdy muzyki, sportu i internetu, a zainteresowanie aukcjami od początku jest ogromne.
Tragiczne informacje napłynęły z Chorwacji. Gliwicka policja poinformowała o odnalezieniu ciała 23-letniego mężczyzny, którego zaginięcie zgłoszono pod koniec kwietnia. Jak wynika z ustaleń służb oraz reakcji internautów, chodzi o znanego internetowego twórcę, który przed laty zdobył ogromną popularność w serwisie YouTube. Młody youtuber zaginął podczas wyjazdu zarobkowego do Chorwacji.
Rekordowa suma zebrana na pomoc dzieciom z chorobami nowotworowymi stała się symbolem nowej fali polskiej solidarności. O tym, dlaczego inicjatywa Bedoesa 2115 i Łatwoganga tak mocno poruszyła kraj, wypowiedział się prezydent Karol Nawrocki. Wskazał on jeden kluczowy element, który zadecydował o tym bezprecedensowym sukcesie.
Zbiórka Łatwoganga na rzecz Fundacja Cancer Fighters przeszła do historii polskiej dobroczynności. Na koncie akcji znalazło się ponad 282 mln zł, a pierwsze miliony już trafiają do potrzebujących. Fundacja ujawnia, jak rozdysponowywane są środki.
Zaskakujący zwrot akcji po zerwaniu głośnej umowy reklamowej. Jak wynika z opublikowanego w sieci oświadczenia wideo, losy wyprodukowanej już partii towaru zostały wreszcie rozstrzygnięte. Producent zrezygnował z własnych zysków i podjął nieoczekiwaną decyzję o wielowymiarowym wsparciu dla potrzebujących.
Dziewięciodniowy charytatywny stream z warszawskiej kawalerki przeszedł do historii. O wydarzeniu szeroko rozpisują się zagraniczne media — od brytyjskich tytułów po globalne agencje informacyjne — podkreślając skalę sukcesu oraz wyjątkową mobilizację internetowej społeczności.
To wydarzenie już teraz określane jest jako przełomowe dla polskiego internetu. Charytatywny stream Łatwoganga przyciągnął miliony widzów, setki znanych gości i setki milionów złotych wpłat. Skala akcji zaskoczyła nawet obserwatorów największych inicjatyw pomocowych w kraju. Okazuje się, że akcja przejdzie do historii z jeszcze jednego powodu — jej wynik przewyższył tegoroczny finał największej akcji charytatywnej w Polsce.
Rekordowa zbiórka Bedoesa i Łatwoganga osiągnęła kwotę, która zaskoczyła samą fundację i opinię publiczną. W oficjalnym oświadczeniu organizatorzy podsumowują dziewięć dni akcji i zdradzają, co stanie się z zebranymi setkami milionów złotych. To wspólne zwycięstwo internautów, o którym informują najnowsze raporty medialne.