Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Hołownia nie wytrzymał po rozpadzie Polski 2050. Padły ostre słowa
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 18.02.2026 12:55

Hołownia nie wytrzymał po rozpadzie Polski 2050. Padły ostre słowa

Hołownia nie wytrzymał po rozpadzie Polski 2050. Padły ostre słowa
Fot. Anita Walczewska/East News

Podczas sejmowego briefingu Szymon Hołownia wygłosił niezwykle emocjonalne oświadczenie po nagłym rozłamie w szeregach Polski 2050. Z jego ust padły gorzkie słowa o zdradzie i osobistym zawodzie, które według relacji dziennikarskich rzucają nowe światło na kulisy powstania koła Centrum. Czy to początek końca Trzeciej Drogi, jaką znaliśmy dotychczas?

  • Rozłam w Polsce 2050. Osobisty zawód i oskarżenia o polityczną zdradę
  • Nienawiść personalna jako główna przyczyna rozłamu
  • Szymon Hołownia krytykuje brak lojalności
  • Przyszłość rozłamowców i dotkliwe konsekwencje polityczne

Rozłam w Polsce 2050. Osobisty zawód i oskarżenia o polityczną zdradę

Szymon Hołownia, wyraźnie poruszony nagłą decyzją o odejściu 18 parlamentarzystów z Polski 2050, określił dzisiejsze wydarzenia jako osobistą tragedię i akt niewybaczalnej zdrady. Twórca Polski 2050 przyznał wprost, że “czuje się oszukany” przez Paulinę Hennig-Kloskę, którą wielokrotnie brał w obronę przed atakami koalicjantów. 

Hołownia nie wytrzymał po rozpadzie Polski 2050. Padły ostre słowa
Fot. KAPiF

Lider podkreślił, że szli razem przez sześć lat, a obecne działania buntowników zwyczajnie ”rozdzierają mu serce”. Według wicemarszałka Sejmu, grupa pod wodzą minister klimatu nie kierowała się nowym programem, lecz interesami godzącymi w stabilność państwa. 

Nienawiść personalna jako główna przyczyna rozłamu

Lider Polski 2050 wskazał personalną niechęć jako jedyny prawdziwy zapalnik buntu osiemnastu parlamentarzystów. Jego zdaniem u podstaw decyzji o założeniu koła Centrum leży wyłącznie "nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz”. Hołownia ostro skomentował postawę secesjonistów, nazywając ich działania „destabilizowaniem Polski z powodu partykularnych fochów”

Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła – podsumował Hołownia, dodając, że na oszustwie, niechęci czy nienawiści nie da się zbudować trwałej obecności w polskim życiu publicznym. 

Polityk uważa, że nowa przewodnicząca została wybrana zgodnie z prawem, a buntownicy manipulują opinią publiczną opowieściami o wartościach. Tak mocne oskarżenia stawiają pod znakiem zapytania jakąkolwiek przyszłą współpracę z dawnymi sojusznikami, których oskarżył o realizację strategii znanej z toksycznych relacji.

Hołownia nie wytrzymał po rozpadzie Polski 2050. Padły ostre słowa
Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz | Dawid Wolski/East News

Szymon Hołownia krytykuje brak lojalności

Podczas wystąpienia padły również zaskakujące słowa samokrytyki dotyczące struktury partii i sposobu jej zarządzania. Szymon Hołownia otwarcie bił się w piersi, przyznając ze smutkiem: 

Popełniłem błąd, oddając za szybko przywództwo nad tym jeszcze niedojrzałym ruchem. 

Hołownia wspomniał, że nikt z odchodzącej grupy nie podjął z nim rozmowy przed ogłoszeniem secesji w mediach. Takie zachowanie porównał do bolesnego rozstania: 

Żeby odejść od partnera, trzeba go najpierw zmieszać z błotem i oczernić.

Według niego winą obecnego kierownictwa było zbyt późne usunięcie Ryszarda Petru z szeregów ugrupowania. To gorzkie wyznanie lidera pokazuje, jak głębokie podziały narastały wewnątrz formacji przez ostatnie miesiące.

Przyszłość rozłamowców i dotkliwe konsekwencje polityczne

Lider Polski 2050 nie wróży sukcesu nowemu projektowi, wieszcząc mu rolę politycznego marginesu pod skrzydłami silniejszego partnera. Według jego prognoz, secesjoniści w długiej perspektywie zapłacą za to największą cenę, stając się jedynie "wypełniaczem list Koalicji Obywatelskiej” w nadchodzących wyborach. Hołownia podkreślił, że buntownicy z automatu stracili już miejsca w ciałach statutowych partii. 

Nie zajadą daleko w polityce – ocenił surowo, sugerując, że brak własnych struktur uniemożliwi im samodzielne przetrwanie do 2027 roku. 

Dzisiejsze wydarzenia to nie tylko koniec pewnego etapu, ale początek otwartej wojny o elektorat, w której Hołownia zamierza twardo walczyć o odzyskanie wiarygodności swojego osłabionego ruchu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji