Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Eurowizja 2026 pod znakiem skandalu. Aresztowania tuż przed finałem
Daria Siemion
Daria Siemion 17.05.2026 08:20

Eurowizja 2026 pod znakiem skandalu. Aresztowania tuż przed finałem

Eurowizja 2026 pod znakiem skandalu. Aresztowania tuż przed finałem
Wiele osób nie zgadzało się na udział Izraela w Eurowizji Fot. JOE KLAMAR/AFP/East News

70. Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiedniu z założenia miał być świętem muzyki, tolerancji i europejskiej jedności. Zamiast tego, w 2026 roku, wydarzenie upłynęło pod znakiem bezprecedensowych środków bezpieczeństwa, politycznych bojkotów na szczeblu państwowym i stanowczych interwencji służb. W sobotni wieczór, na krótko przed wielkim finałem, austriacka policja zatrzymała czternastu propalestyńskich aktywistów w pobliżu głównej areny widowiskowej. To jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej w skomplikowanym geopolitycznym tle, które całkowicie zdominowało najpopularniejszy muzyczny format Europy.

Niezarejestrowane zgromadzenie i zakryte twarze

Sytuacja pod halą widowiskową w stolicy Austrii eskalowała tuż przed rozpoczęciem finałowych występów, gdy oczy milionów widzów zwracały się już ku scenie. Jak poinformowała rzeczniczka wiedeńskiej policji, funkcjonariusze zostali zmuszeni do interwencji wobec grupy demonstrantów, którzy zebrali się w ścisłym obwodzie bezpieczeństwa wokół areny.

Aresztowano łącznie czternaście osób. Bezpośrednim powodem zatrzymań było zorganizowanie niezarejestrowanego zgromadzenia w strefie o podwyższonym rygorze. Co więcej, aktywiści celowo złamali obowiązujący w Austrii rygorystyczny zakaz zakrywania twarzy (tzw. Vermummungsverbot), uniemożliwiając identyfikację. Choć większa, ogłoszona wcześniej demonstracja propalestyńska, która przeszła ulicami Wiednia w ciągu dnia, odbyła się bez poważniejszych incydentów, ten wieczorny incydent pod samą halą unaocznił ogromne napięcie towarzyszące tegorocznemu finałowi.

Eurowizja 2026 pod znakiem skandalu. Aresztowania tuż przed finałem
Demonstracja propalestyńska w Wiedniu Fot. JOE KLAMAR/AFP/East News

Eurowizja w cieniu wojny na Bliskim Wschodzie

Fundamentalnym tłem dla sobotnich incydentów jest niesłabnący konflikt izraelsko-palestyński oraz potężne kontrowersje związane z dopuszczeniem Izraela do udziału w 70. edycji festiwalu. Od miesięcy wielu fanów Eurowizji oraz organizacje broniące praw człowieka wywierały presję na Europejską Unię Nadawców (EBU), domagając się wykluczenia izraelskiej delegacji w związku z dramatycznymi skutkami działań zbrojnych w Strefie Gazy. EBU pozostała jednak nieugięta. Władze unii argumentowały, że Eurowizja to konkurs dla stacji telewizyjnych, a nie rządów państw, w związku z czym wydarzenie musi zachować charakter apolityczny.

Dla tysięcy propalestyńskich aktywistów obecność na scenie reprezentującego Izrael Noama Bettana stanowiła dowód na podwójne standardy europejskich instytucji. Wiedeń, jako miasto-gospodarz, musiał mierzyć się z nieustanną presją protestujących, którzy żądali zaprzestania przemocy i wyrażali solidarność z narodem palestyńskim.

Bezprecedensowy bojkot pięciu państw Europy

Brak społecznej zgody na start Izraela nie ograniczył się jednak wyłącznie do transparentów i ulicznych protestów. Majowa edycja Eurowizji w Austrii zapisze się w historii jako jedna z najbardziej podzielonych. Aż pięć europejskich państw podjęło w tym roku drastyczną, oficjalną decyzję o zbojkotowaniu imprezy.

Hiszpania, Holandia, Islandia, Irlandia oraz Słowenia w ramach stanowczego sprzeciwu zrezygnowały z uczestnictwa swoich nadawców, wprost odwołując się do sprzeciwu wobec udziału delegacji z Tel Awiwu. To potężny cios wizerunkowy dla organizatorów, którzy przez lata budowali narrację o zjednoczonej poprzez sztukę Europie. Otwarty bojkot tak kluczowych graczy obnażył fakt, że w obliczu ostrego kryzysu dyplomatycznego idea eskapistycznej, muzycznej rozrywki staje się niemożliwa do obronienia.

Twierdza Wiedeń i ciche wsparcie amerykańskiego FBI

Świadomość zagrożenia oraz potencjału do prowokacji sprawiła, że austriackie władze wprowadziły najwyższy poziom alertu antyterrorystycznego, w praktyce zamieniając Wiedeń w zbrojną twierdzę. Procedury bezpieczeństwa w stolicy wykroczyły daleko poza ramy standardowych zabezpieczeń imprez masowych. Lokalne i federalne służby porządkowe otrzymały wyjątkowe, eksperckie wsparcie od amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI), które czuwało nad prewencyjnym wyłapywaniem radykalnych planów w sieci.

Sama delegacja z Izraela została objęta ochroną z najwyższą klauzulą tajności. Trasy przejazdów muzyków i ekipy technicznej oraz dokładne lokalizacje ich hotelów były do samego końca trzymane w tajemnicy, a służby na bieżąco dostosowywały poziom zabezpieczeń do atmosfery panującej na ulicach Wiednia. Mimo interwencji i aresztowania aktywistów tuż pod samą areną, ten "żelazny kordon" zapobiegł bezpośredniemu zakłóceniu finału. Wydarzenia z tego weekendu dowiodły jednak ponad wszelką wątpliwość – od wielkiej, międzynarodowej polityki nie da się już odgrodzić barierami i muzyką.

Źródło: Goniec, PAP

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji