Miejsca transmisji koronawirusa Żródło: Marek BAZAK/East News

Ekspertka ujawnia, gdzie najłatwiej zarazimy się koronawirusem po poluzowaniu obostrzeń

29 Kwiecień 2021 Klaudia BochenekKlaudia Bochenek

ProfesorJoanna Zajkowska, zastępczyni kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji UM w Białymstoku, a także podlaska konsultantka ds. epidemiologii, oceniła decyzje rządu ws. luzowania obostrzeń. Chociaż uważa, że to dobrze, że gospodarka w końcu jest odmrażana, to w wątpliwość poddaje imprezy okolicznościowe, które ruszają już od połowy maja.

W maju czeka nas luzowanie restrykcji na wszystkich płaszczyznach. Gdzie istnieje największe ryzyko zakażenia? Czy Polacy nadal będą starali się unikać tych miejsc?

Imprezy okolicznościowe ryzykiem zakażenia się?

Ekspertka wyjaśnia, że mocniejsze poluzowanie kolejnych obostrzeń będzie zależało od wyników luzowania poprzednich. Nie jest wykluczone, że rząd może jeszcze w maju zmienić zdanie, np. w kwestii maseczek, które będziemy mogli na dobre zdjąć na świeżym powietrzu, jeśli tylko liczba zachorowań spadnie poniżej 15 przypadków na 100 tys. osób.

O ile profesor Joanna Zajkowska zgadza się z decyzjami dotyczącymi odmrażania gospodarki, to już tak pozytywnie nie patrzy np. na kwestię imprez okolicznościowych. Przypomnijmy, że od 15 maja będzie można organizować wesela, śluby, chrzciny i komunie na świeżym powietrzu z limitem 25 osób i zachowaniem dystansu, a od 29 maja będzie można świętować w pomieszczeniach zamkniętych z limitem 50 osób oraz oczywiście stosownym zachowaniem dystansu.

- Trudno będzie zorganizować taką imprezę tylko na świeżym powietrzu. Oprócz tego spotkania rodzin wiążą się z podróżowaniem. Ludzie będą przyjeżdżać z różnych części kraju, w tym z tych, gdzie jest gorsza sytuacja epidemiologiczna. Patrzę na to z perspektywy lekarza, który ma do czynienia z chorymi na COVID-19. Niestety, mamy bardzo dużo zachorowań rodzinnych. W szpitalach leżą małżeństwa, a czasami całe rodziny. To pokazuje, że spotkania rodzinne są ważną drogą transmisji wirusa - wyjaśnia profesor Zajkowska w rozmowie z Wirtualną Polską.

Prokuratura prowadzi śledztwo ws. ataków na syna Beaty Szydło. Przesłuchania nawet za granicąProkuratura prowadzi śledztwo ws. ataków na syna Beaty Szydło. Przesłuchania nawet za granicąCzytaj dalej

W zeszłym roku, kiedy rząd stopniowo zezwalał na coraz liczniejsze imprezy w gronie rodzinnym, zachorowań było naprawdę sporo. W maju i w czerwcu mogliśmy czytać o kolejnych ogniskach zakażeń. Uczestnicy wesel czy komunii rozjeżdżając się po całym kraju, zarażali swoje rodziny, a rodziny kolejne osoby. Czy teraz znów czeka nas powtórka?

Na szczęście nowe przypadki zakażeń nie pojawiają się już tak dynamicznie. Mają na to wpływ szczepionki, a także niedawno narzucony pełen lockdown. Wiele osób zastanawia się, czy po otwarciu galerii handlowych, siłowni, restauracji i wznowieniu działalności hoteli zarażeń znów przybędzie.

Eksperci niejednokrotnie tłumaczyli, że w miesiącach letnich zakażeń może być mniej. Ma na to wpływ pogoda, coraz wyższe temperatury, wietrzenie mieszkań oraz to, że lato raczej nie jest porą, kiedy nasza odporność mocno się osłabia.

Profesor Zajkowska zaznacza, że w tym momencie ważne jest skupienie się na osobach, które wracają z zagranicy. Priorytetem jest uchronienie się od nowych mutacji koronawirusa.

Lato to również czas podróży - Polacy znużeni siedzeniem w domach chętnie ruszą na urlop i wypoczynek nie tylko po zakątkach kraju, ale też z pewnością skuszą się na wakacje m.in. w ciepłych krajach. Miejmy nadzieję, że masowe wyjazdy, które niedługo nas czekają, nie spowodują, że będziemy musieli mierzyć się z kolejną falą zakażeń.

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: WP ABC Zdrowie

Następny artykuł