Emerytura niższa nawet o 600 złotych. Ci seniorzy mają poważny problem

Przejście na emeryturę to dla każdego człowieka bardzo ważny moment. Okazuje się jednak, że składanie wniosku o świadczenie od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego nie zawsze jest dobrym pomysłem. Wszystko przez fakt, że można stracić nawet 600 złotych miesięcznie. Dlaczego? Eksperci zdradzają, na co zwrócić szczególną uwagę.
Rząd szykuje ewentualna drugą waloryzację emerytur
Temat emerytur od zawsze wzbudza nie lada emocje. Ostatnio głośno było w związku z waloryzacją emerytur i rent, do której doszło 1 marca 2025 roku. Wówczas świadczenia wzrosły o 5,5 proc., co miało złagodzić skutki rosnących cen. Niestety z danych GUS wynika, że realna silna nabywcza podwyżek dla seniorów szybko została zniwelowana przez rosnące koszta życia. Z tego powodu wiele osób zastanawia się, czy w tym roku dojdzie do jeszcze jednej waloryzacji świadczeń. Okazuje się, że rząd jest gotowy na taką ewentualność. Na razie jednak trzeba poczekać na ostateczne dane ws. inflacji.
Jesteśmy gotowi z projektem ustawy wprowadzającej drugą waloryzację emerytur i rent. To jest bardzo istotny projekt, dlatego że druga waloryzacja byłaby o tyle dobra, że ona podnosi podstawę emerytury - powiedziała Marzena Okła-Drewnowicz, minister ds. senioralnych w rozmowie z “Faktem”.
Nie każdy jednak wie, że wpływ na wysokość wypłacanej emerytury może mieć moment złożenia wniosku o wypłacanie świadczenia. Eksperci podkreślają, że złożenie deklaracji w niektórych miesiącach w roku może kosztować emeryta nawet 600 złotych miesięcznie. Kiedy więc lepiej nie rezygnować z aktywności zawodowej i na co szczególnie uważać?
Dalsza część artykułu pod zdjęciem

Czy w Polsce zostanie podniesiony wiek emerytalny?
Warto wspomnieć, że rosnąca długość życia w Polsce i coraz mniej wydajny system wypłat z ZUS-u rodzą w głowach wielu Polaków pytanie, czy rząd zdecyduje się na podniesienie wieku emerytalnego. Przypomnijmy, że obecnie wynosi on 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Należy jednak pamiętać, że nie oznacza to, że osoby w tym wieku muszą rezygnować z działalności zawodowej. Każdy, kto czuje się na siłach i chce nieco podreperować swój domowy budżet, może to robić.
ZOBACZ: Średnio 2 tysiące złotych. Zwróć uwagę na ten przelew od skarbówki
Wspomniana wcześniej minister ds. senioralnych, Marzena Okła-Drewnowicz, zapewnia jednak, że kwestia ta została już rozstrzygnięta przez wyborców, którzy w poprzednich wyborach jasno wyrazili swój sprzeciw wobec podnoszenia wieku emerytalnego. W związku z tym rząd nie zamierza na razie zmieniać tej zasady. Zamiast tego planowane jest wprowadzenie innych rozwiązań mających na celu wzmocnienia polskiego systemu. Wszystko po to, aby był on bardziej dostosowany do zmieniających się realiów demograficznych i finansowych.
Okazuje się, że na wysokość emerytur mają wpływ nie tylko rządzący, ale także sami seniorzy, którzy decydują się przejść na pobieranie świadczenia. Jak informują eksperci, jest pewien okres w roku, gdy złożenie wniosku o emeryturę kompletnie się nie opłaca. Dlaczego?
Eksperci biją na alarm
Całą sprawę wytłumaczyć postanowili eksperci z serwisu “Business Insider”. Jak podkreślają, moment przejścia na emeryturę powinien być szczególnie przemyślany przez osoby urodzone w kwietniu, maju i czerwcu. To właśnie one mogą stracić najwięcej, przechodząc na świadczenie w najbliższym czasie. Różnice wypłat z ZUS-u mogą bowiem sięgać nawet od 500 do 600 złotych miesięcznie.
ZOBACZ: Niepokojące doniesienia tuż przed Wielkanocą. Jaja będą kosztowały krocie
Eksperci wyliczają, że taki stan rzeczy ma związek z kilkoma znaczącymi kwestiami dotyczącymi funkcjonowania polskiego systemu emerytalnego. Dlaczego więc nie warto rezygnować z działalności zawodowej wiosną? Oto jak wyjaśniają to eksperci:
- Brak marcowej waloryzacji. Tak jak już wspomnieliśmy, w marcu dokonywana jest coroczna waloryzacja emerytur. Prawo do podwyżki mają jednak osoby, które otrzymały ustalone prawo do świadczenia najpóźniej 28 lutego. Przejście na emeryturę wiosną oznacza więc automatyczną stratę tej podwyżki.
- Czerwcowa waloryzacja składek. Nie każdy wie, że ZUS waloryzuje również wartość kapitału zgromadzonego przez przyszłych emerytów. Oznacza to, że osoby, które poczekają z przejściem na emeryturę do lipca, mogą mieć znacząco wyższe świadczenia. Co ciekawe, w 2023 roku było to prawie 15 proc., czyli kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej na koncie.
- Utrata trzynastej emerytury. Wszystko przez fakt, że przysługuje ona jedynie osobom, które przeszły na emeryturę przed 31 marca. Wszystkie osoby, które złożą wniosek później, muszą pożegnać się z “trzynastką”.
- I wreszcie nowe tablice GUS. Chodzi o nowe wyliczenia dotyczące średniego dalszego trwania życia. Jeżeli okaże się, że statystyczna długość życia się wydłuża (tak jak w poprzednich latach), to automatycznie nowe emerytury będą nieco niższe. Wszystko przez fakt, ze zgromadzony kapitał dzielony jest przez większą liczbę przewidywanych miesięcy życia. Do publikacji nowych tablic średniego dalszego trwania życia dojdzie w kwietniu 2025.





































