Dosadny wpis Tuska o Chwalińskiej tuż przed finałem. Tak zareagowali Rosjanie
Po zwycięstwie Mai Chwalińskiej nad Dianą Sznajder w sieci pojawił się polityczny komentarz Donalda Tuska, który wywołał szerokie reakcje. Premier napisał, że Polka jest „lepsza od rosyjskich rakiet”, co spotkało się z odpowiedzią ze strony środowiska tenisowego. Do wpisu odniósł się były lider światowego rankingu Jewgienij Kafielnikow, który zwrócił uwagę na jego dwuznaczny wydźwięk.
Maja Chwalińska w finale Rolanda Garrosa
Awans do finału Rolanda Garrosa oznacza dla Polki także znaczący awans w rankingu WTA. Chwalińska po raz pierwszy w karierze znajdzie się w pierwszej trzydziestce zestawienia, co zapewni jej bezpośredni start w turniejach rangi WTA 1000, bez konieczności udziału w eliminacjach.
Sukces zawodniczki odbił się szerokim echem również w mediach społecznościowych. Na platformie X wpis poświęcony tenisistce zamieścił między innymi premier Donald Tusk.
- Nasza Pszczółka Maja lepsza od rosyjskich rakiet! - napisał szef rządu.
Reakcje na wpis premiera
Wpis premiera odnosił się bezpośrednio do narodowości rywalek, które Chwalińska pokonała w trakcie turnieju - Diany Sznajder oraz Anny Kalinskiej. Użyte określenie „rakiety” można interpretować dwojako: z jednej strony jako nawiązanie do tenisistek (często określanych w ten sposób, np. „pierwsza rakieta świata” w kontekście Igi Świątek), z drugiej - jako odniesienie do rosyjskich rakiet wykorzystywanych w wojnie w Ukrainie.
Wpis wywołał szerokie komentarze w mediach społecznościowych. Na reakcję zdecydował się były lider rankingu ATP Jewgienij Kafielnikow, który odniósł się do sytuacji krótko:
- Haha! W sobotę zmierzycie się z trzecią i najlepszą!
Sportowo Mirra Andriejewa uchodzi za najmocniejszą z zawodniczek, z którymi Polka mierzyła się w drodze do finału, co zapowiada wyjątkowo wymagające spotkanie decydujące o tytule.
Kim jest Jewgienij Kafielnikow?
Jewgienij Kafielnikow to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci rosyjskiego i światowego tenisa przełomu lat 90. i początku XXI wieku. Były lider rankingu ATP przez pewien czas dominował w męskim tourze, osiągając pozycję numer jeden na świecie pod koniec lat 90.
W 1996 roku zapisał się w historii jako pierwszy zawodnik od czasów Kena Rosewalla, który triumfował w Roland Garros zarówno w grze pojedynczej, jak i podwójnej. W trakcie kariery uchodził za wszechstronnego tenisistę, skutecznego zarówno w singlu, jak i deblu, a jego sukcesy na kortach ziemnych w Paryżu należą do najważniejszych osiągnięć tamtej epoki.