Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Adwokat zabiera głos ws. zegarka posła Szejny za 40 tys. zł. Czy popełnił przestępstwo?
Redakcja Redakcja
Redakcja Redakcja 26.01.2026 09:05

Adwokat zabiera głos ws. zegarka posła Szejny za 40 tys. zł. Czy popełnił przestępstwo?

Adwokat zabiera głos ws. zegarka posła Szejny za 40 tys. zł. Czy popełnił przestępstwo?
fot. Canva

Luksusowy zegarek o wartości około 40 tys. zł, który nie został wykazany w oświadczeniu majątkowym posła Andrzeja Szejny, wywołał lawinę pytań. Polityk próbuje tłumaczyć się publicznie, jednak jego wyjaśnienia są niespójne i nie rozwiewają wątpliwości. Co na ten temat mówią przepisy i praktyka organów kontrolnych? W rozmowie z BiznesInfo wypowiedział się dr Michał Bieniak, adwokat, członek Naczelnej Rady Adwokackiej.

  • Czy zegarek tej wartości musiał znaleźć się w oświadczeniu majątkowym?
  • Jak organy reagują na rozbieżności między deklaracjami a rzeczywistością?
  • Gdzie kończy się „omyłka”, a zaczyna odpowiedzialność karna?

Zegarek za 40 tys. zł a obowiązek ujawnienia majątku

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, posłowie mają jasno określony zakres informacji, które muszą ujawnić w oświadczeniach majątkowych. Dotyczy to nie tylko nieruchomości czy samochodów, ale również ruchomości o znacznej wartości.

„Zgodnie z art. 35 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, każdy poseł zobowiązany jest ujawnić w oświadczeniu majątkowym mienie ruchome o wartości powyżej 10 tys. zł” – wskazuje dr Michał Bieniak, adwokat, członek Naczelnej Rady Adwokackiej.

Ekspert podkreśla, że w tej kategorii mieszczą się również zegarki, biżuteria, a nawet ubrania, jeśli ich wartość przekracza ustawowy próg. Kluczowy jest przy tym nie moment ujawnienia sprawy w mediach, lecz faktyczny stan posiadania.

„Oświadczenie składane jest do 30 kwietnia, ale według stanu na 31 grudnia roku poprzedniego” – dodaje dr Bieniak. 

Oznacza to, że jeśli poseł posiadał zegarek w tym okresie, powinien był go wykazać niezależnie od późniejszych tłumaczeń.

Stary próg, nowe realia. Prawo jednak obowiązuje

W kontekście sprawy pojawia się argument, że próg 10 tys. zł jest dziś nieadekwatny do realiów rynkowych. Faktycznie, kwota ta obowiązuje od ponad dwóch dekad, mimo wysokiej inflacji i zmian cen dóbr luksusowych.

„Granica 10 tys. zł nie była zmieniana od przeszło dwudziestu lat, co – przy obecnych realiach gospodarczych – może budzić wątpliwości co do zasadności regulacji” – zauważa dr Michał Bieniak.

Ekspert jednocześnie podkreśla, że ewentualna nieaktualność przepisów nie zwalnia z ich stosowania. Dopóki prawo obowiązuje w obecnym kształcie, każdy poseł ma taki sam zakres obowiązków informacyjnych. W tym kontekście publiczne tłumaczenia posła Andrzeja Szejny nie zmieniają faktu, że brak zegarka w oświadczeniu majątkowym jest rozbieżnością, która wymaga rzetelnego i spójnego wyjaśnienia, a nie narracyjnych uników.

Gdy deklaracje rozmijają się z faktami. Jak reagują organy?

Historia polskiej polityki pokazuje, że nieścisłości w oświadczeniach majątkowych bywają traktowane bardzo poważnie. Organy kontrolne analizują nie tylko same dokumenty, ale również publiczne wypowiedzi i zachowania osób zobowiązanych.

„Reakcje organów bywają różne, pamiętamy przypadek Sławomira Nowaka, przeciwko któremu skierowano akt oskarżenia” – przypomina dr Michał Bieniak, członek Naczelnej Rady Adwokackiej.

Adwokat wskazuje również, że z jego praktyki zawodowej wynika, iż nieujawnienie części majątku przez polityków niejednokrotnie kończyło się postępowaniem karnym. Zdarzały się jednak także sytuacje, w których – mimo medialnych doniesień – konsekwencji nie było. To pokazuje, że kluczowe znaczenie ma ocena konkretnego przypadku: skala rozbieżności, jej charakter oraz to, czy osoba zobowiązana potrafi logicznie i wiarygodnie wyjaśnić swoje działania.

Omyłka czy przestępstwo? Granica jest cienka

Najpoważniejsze konsekwencje wiążą się z odpowiedzialnością karną. Polskie prawo nie pozostawia wątpliwości, że oświadczenie majątkowe jest dokumentem o szczególnym znaczeniu.

„Podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu majątkowym stanowi przestępstwo z art. 233 § 1 kodeksu karnego, czyli składanie fałszywych zeznań” – podkreśla dr Michał Bieniak.

Ekspert zaznacza, że prawo nie przewiduje ostrej granicy między „zwykłym przeoczeniem” a naruszeniem przepisów. Każde zatajenie lub podanie nieprawdy jest co do zasady czynem zabronionym. Odpowiedzialności można uniknąć jedynie w dwóch sytuacjach: gdy uda się wykazać nieumyślność w rozumieniu prawnym lub gdy czyn zostanie uznany za znikomo szkodliwy społecznie. W przypadku zegarka wartego około 40 tys. zł trudno jednak mówić o drobnym szczególe bez znaczenia.

Źródło: Biznes Info

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Zbigniew Ziobro
"Może przyjechać do Polski i wyjąć broń”. Ziobro ma pozwolenie, policja nie reaguje
Reformy wymiaru sprawiedliwości: Sejm zajmie się kluczowymi ustawami
Reformy wymiaru sprawiedliwości. Sejm zajmie się kluczowymi ustawami
Właściciele posesji muszą mieć się na baczności. Za ten błąd podczas mrozów grozi nawet 1500 zł kary. Sąsiedzi już wiedzą
Właściciele posesji muszą uważać. Za ten błąd podczas mrozów grozi nawet 1500 zł kary
"W żywe oczy kłamie". Ziobro atakuje Ministra Sprawiedliwości. Nie przebierał w słowach
"W żywe oczy kłamie". Ziobro atakuje Ministra Sprawiedliwości. Nie przebierał w słowach
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić