Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Co policja uważa o audytorach? "Treści zwykle nie są obiektywne"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 19.01.2026 10:17

Co policja uważa o audytorach? "Treści zwykle nie są obiektywne"

Co policja uważa o audytorach? "Treści zwykle nie są obiektywne"
Fot. Marek BAZAK/East News

W Polsce i na świecie od kilku lat dynamicznie rozwija się działalność tzw. audytorów obywatelskich – osób nagrywających interwencje policji, służb mundurowych i ochrony w miejscach publicznych. Twórcy takich materiałów publikują je w mediach społecznościowych, argumentując, że ich celem jest kontrola i ujawnianie ewentualnych nadużyć. To prowadzi nierzadko do konfliktów. Jak się dowiedzieliśmy, policja dość krytycznie ocenia sposób działania audytorów. Mamy też komentarz założyciela kanału “audyt obywatelski”.

  • Najpopularniejszy kanał w tej niszy to audyt obywatelski – ponad 300 tys. subskrybentów, setki nagrań z interwencji
  • Konflikty najczęściej dotyczą prób legitymowania, żądania usunięcia nagrań lub zatrzymań pod zarzutem utrudniania służby
  • W ostatnich latach dochodziło do spraw sądowych – zarówno wobec audytorów, jak i wobec funkcjonariuszy po publikacjach nagrań

Czym jest audyt obywatelski w praktyce?

Audyt obywatelski to nieformalna działalność obywateli, którzy nagrywają działania służb mundurowych (głównie policji, Straży Miejskiej, ochrony kolei czy obiektów prywatnych). Twórcy podkreślają, że filmują wyłącznie w miejscach publicznie dostępnych, bez wchodzenia na teren zamknięty.

Większość materiałów pokazuje interakcje podczas legitymowania, kontroli dokumentów lub interwencji. Audytorzy często kwestionują podstawy prawne działań funkcjonariuszy, np. żądanie okazania dowodu osobistego bez podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia.

Kanały publikują nagrania z komentarzem – opisują, co zdaniem autora było niezgodne z prawem. Widzowie mogą ocenić sami, oglądając całość lub wybrane fragmenty. Działalność ta zyskała popularność zwłaszcza po 2020 roku.

Twórcy audytów często wskazują na:

  • nieznajomość prawa przez funkcjonariuszy,
  • wątpliwości wokół uprawnień policji w przestrzeni publicznej,
  • kwestię filmowania funkcjonariuszy podczas wykonywania obowiązków.

Celem takich materiałów ma być edukowanie widzów, ale także dokumentowanie sytuacji, w których prawo może być naruszane.

Co policja uważa o audytorach? "Treści zwykle nie są obiektywne"
Fot. EastNews

Jak reaguje policja?

Z perspektywy policji tego typu działania mogą być postrzegane jako problematyczne z kilku powodów. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że nagrywanie interwencji w sposób selektywny – poprzez potencjalne publikowanie wyłącznie wybranych fragmentów – może prowadzić do zniekształcenia rzeczywistego przebiegu zdarzeń i pomijania kontekstu, który miał znaczenie dla podjętych decyzji. 

Dodatkowo obecność kamer bywa odbierana jako czynnik utrudniający prowadzenie interwencji, zwłaszcza w sytuacjach dynamicznych, wymagających koncentracji lub kontaktu z osobami trzecimi. Policja podnosi również argument ryzyka, że publikowane materiały będą wykorzystywane do ataków personalnych na konkretnych funkcjonariuszy, niezależnie od późniejszych ustaleń prawnych. 

Z tego punktu widzenia część funkcjonariuszy traktuje audyty obywatelskie nie jako neutralną kontrolę, lecz jako działanie potencjalnie zakłócające wykonywanie obowiązków służbowych.

Treści oparte na prowokacji? Stanowisko policji

Zapytaliśmy o stosunek do audytorów u samego źródła. Komentarza w tej sprawie udzieliła nam kom. Wioletta Szubska z Wydziału Prasowo-Informacyjnego Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji:

- Audyt obywatelski odgrywa istotną rolę w ochronie praw obywatelskich tylko wtedy, gdy w sposób rzetelny i prawdziwy monitoruje działania m. in. Policji. Istotne jest, aby treści były przekazywane społeczeństwu w sposób obiektywny, oparty na faktach i obowiązujących przepisach, a nie na prowokacji czy manipulacji. 

- Uczciwy i odpowiedzialny audyt nie tylko wzmacnia zaufanie społeczne, ale przede wszystkim sprzyja transparentności działań Policji oraz służy interesowi publicznemu. Prawnej podstawy funkcjonowania dziennikarstwa obywatelskiego należy poszukiwać w treści art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przepis ten stanowi, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Ta swoboda obywatelska znajduje jednak ograniczenie niezależnie od zakazów wynikających z Prawa prasowego. 

- Jak słusznie zauważył bowiem Sad Najwyższy w wyroku z dnia 17 stycznia 2020 r. o sygn. akt IV CSK 683/18 „Jeżeli rozpowszechniany materiał zawiera informacje, a zatem fakty podlegające wartościowaniu prawda - fałsz, to co do zasady informacje te muszą spełniać kryterium zgodności z prawdą, i to zgodności rozumianej całościowo, a nie ograniczającej się do wyrwanych z kontekstu okoliczności czy zdarzeń, które mogą oddawać półprawdę, ale też - odpowiednio dobrane - kształtować obraz rażąco nieprawdziwy. Przedstawianie naruszających cudze dobra osobiste informacji nieprawdziwych nie mieści się w granicach dopuszczalnej swobody wypowiedzi”.

- Niestety prezentowane treści nie mają zwykle waloru obiektywnego, są prezentowane subiektywnie, ich celem jest zdyskredytowanie policjantów i nie mają nic wspólnego z rzeczywistą działalnością ani audytu obywatelskiego, ani dziennikarstwa.

Jak swoją działalność ocenia właściciel kanału?

Na wypowiedź zdecydował się również założyciel największego w Polsce kanału w tym obszarze o nazwie “audyt obywatelski”. Opowiedział nam o wpływie swojej działalności na społeczeństwo i ustosunkował się do zarzutu o działania prowokacyjne:

- Sukces na który są niewątpliwie dowody, to wzrost świadomości obywatelskiej na temat tego co w przestrzeni publicznej obywatelowi wolno, ale przede wszystkim wzrost świadomości odnośnie obowiązków jakie służby muszą wykonywać w stosunku do obywatela, jeśli czegoś od niego chcą. Liczne filmy przesyłane od Widzów kanału, z których potem tworzę materiały, pokazują że coraz więcej ludzi potrafi zawalczyć o swoje swobody i swoje prawa, a te niestety często są atakowane przez różne służby, szczególnie Policję.

- Należy pamiętać, że moja działalność, moje materiały to poruszanie tematu prawa, nie zaś potocznych znaczeń danych słów. Za prowokację w prawie uznaje się podżeganie do czynów zabronionych, co jest przestępstwem, a w moich materiałach znajdujemy właściwie coś zupełnie przeciwnego - zachęty do działania z prawem zgodnego i próby eliminowania bezprawia. Więc zarzut prowokacji jest kompletnie chybionym. Nie można prowokować kogoś przez nieagresywne, niewulgarne i nielubieżne zachowanie, które jest na dodatek całkowicie zgodne z prawem.

- Nie wypowiem się za innych audytorów, mogę mówić za siebie - niczego nie podkręcam, działam zgodnie z prawem, próbuję często tłumaczyć o co chodzi, ale gdy dochodzi do ataku na czyjeś prawa, no to tego bronię. Obojętnie czy ktoś to uzna za podkręcanie, czy za coś innego. Jeżeli ktoś, w tym na przykład stróż prawa czuje się prowokowany całkowicie legalnym działaniem, do którego praw powinien bronić, a nie je atakować, no to chyba miejsce takiej osoby nie jest w służbach będących częścią władzy wykonawczej, która ma respektować i bronić tego, co ustaliła władza wykonawcza, a ta ustaliła, że wolno mi robić to, co robię.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Sprawa Iwony Wieczorek znów nabiera tempa. Policyjna akcja w Sopocie po latach ciszy
Nowy wątek ws. zaginięcia Iwony Wieczorek. Policyjna akcja w Sopocie po latach ciszy
Piotr Kraśko przekazał tragiczne informacje
Była 19:00. Piotr Kraśko rozpoczął "Fakty" od tragicznej informacji. O tej śmierci jest głośno w Polsce
ABW, TV Republika
Służby wparowały do studia TV Republika. Dziennikarze właśnie ujawnili, co się stało
None
Fikcyjne profile sterują opinią publiczną? "Partie polityczne nauczyły się obsługiwać takie konta"
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić