Antoni Macierewicz w żałobie. Przekazał wiadomość o śmierci zaufanego współpracownika
W wieku 74 lat zmarł prof. Kazimierz Nowaczyk, wybitny fizyk i jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Antoniego Macierewicza. Naukowiec, który przez lata łączył karierę w USA z badaniem kluczowych dla kraju spraw, odszedł po walce z ciężką chorobą. Jego śmierć kończy istotny etap w pracach nad wyjaśnianiem najtrudniejszych zagadek współczesnej historii Polski.
- Osobiste pożegnanie i walka z chorobą
- Więź hartowana w celach internowania
- Naukowe zaplecze misji smoleńskiej
- Dziedzictwo i „bohaterstwo” ostatnich lat
Osobiste pożegnanie i walka z chorobą
Prof. Kazimierz Nowaczyk zmarł 28 marca 2026 roku po ciężkiej walce z chorobą nowotworową. Poruszające szczegóły jego ostatnich chwil przekazała żona, Lidia Nowaczyk:
„Opatrzony Sakramentami, mój mąż [...] zmarł wczoraj na raka trzustki. Dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam współczucie, a Zmarłemu prawdziwie przyjacielską pomoc, co uczyniło łatwiejszymi ostatnie dni Jego życia”.
Poseł Antoni Macierewicz, potwierdzając tę informację, podkreślił ludzki wymiar cierpienia profesora, zaznaczając, że mimo bólu naukowiec pozostał wierny swoim ideałom.
Rodzina i przyjaciele wspominają go nie tylko jako badacza, ale przede wszystkim jako człowieka, który do końca mógł liczyć na modlitwę i wsparcie najbliższego otoczenia.
Więź hartowana w celach internowania
Wspólna historia Antoniego Macierewicza i Kazimierza Nowaczyka ma swoje korzenie w mrokach stanu wojennego, kiedy to obaj trafili do więzienia w Iławie. Ta więź, hartowana w trudnych warunkach, stała się fundamentem wieloletniej współpracy.

W materiale pamiątkowym przygotowanym przez współpracowników, Nowaczyk wspominany jest jako postać niezłomna:
„Prześladowany w latach 80. XX wieku za walkę o niepodległość RP, odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Wolności i Solidarności”.
Dla Macierewicza profesor był kimś więcej niż ekspertem – był towarzyszem z czasów opozycji, który swoją postawą w latach 80. udowodnił, że wartości patriotyczne są dla niego nadrzędne. To wzajemne zaufanie pozwoliło im przez dekady wspólnie stawiać czoła największym wyzwaniom politycznym.
Naukowe zaplecze misji smoleńskiej
Jako wybitny fizyk związany z University of Maryland, Nowaczyk stanowił naukowe serce działań podejmowanych przez Antoniego Macierewicza po 2010 roku. Macierewicz i jego zespół w oficjalnym pożegnaniu napisali wprost:
„Jego praca nad wyjaśnieniem zbrodni smoleńskiej z zakresu fizyki ma kluczowe znaczenie naukowe”.
Profesor, pełniąc funkcję przewodniczącego Podkomisji Smoleńskiej w jej kluczowym czasie, stał się głównym autorem analiz technicznych, które miały podważyć oficjalne raporty.
Macierewicz zawsze podkreślał, że bez wiedzy eksperckiej Nowaczyka, walka o „prawdę o Smoleńsku” nie miałaby tak silnych fundamentów merytorycznych. Wspólne działania przyniosły im tytuł „Człowieka Roku” oraz liczne wyróżnienia od organizacji polonijnych w USA.
Dziedzictwo i „bohaterstwo” ostatnich lat
Ostatnie lata życia profesora były dla niego najtrudniejszą próbą, co Antoni Macierewicz ocenia w kategoriach najwyższego poświęcenia:
„Jego determinacja i poświęcenie w ostatnich latach choroby były bohaterstwem”.
Mimo wyniszczającego nowotworu, Nowaczyk nie zrezygnował z aktywności publicznej, co dla lidera podkomisji jest dowodem na jego niezwykły charakter.
Post kończą się osobistym akcentem od najbliższych współpracowników:
„Jesteś w naszych sercach, przyjacielu”.
Dziedzictwo Nowaczyka, łączące światową karierę naukową z bezkompromisową postawą obywatelską, pozostaje dla Macierewicza symbolem służby, której kres położyła dopiero śmierć. Profesor odszedł jako postać odznaczona najwyższymi laurami państwowymi, pozostawiając po sobie niedokończone analizy i głęboki żal w sercach sojuszników.