Goniec.pl
Andrzej Duda ma już serdecznie dość. Prezydent umywa ręce od sporu rządu z Unią Europejską

Krystian Maj/KPRM

Andrzej Duda ma już serdecznie dość. Prezydent umywa ręce od sporu rządu z Unią Europejską

27 Lipca 2022

Autor tekstu:

Ada Rymaszewska

Udostępnij:

Głowa państwa ma dość sporu rządu Zjednoczonej Prawicy z Komisją Europejską o środki z Krajowego Planu Odbudowy i reformę Sądu Najwyższego. Irytację prezydenta powoduje jednak nie tylko postawa unijnych organów, ale i jego własnego zaplecza politycznego, które nie zamierza ustępować i dalej chce forsować swoje rozwiązania. W Pałacu Prezydenckim ewidentnie wyczuć można narastające zdenerwowanie, które sprawia, że Andrzej Duda umywa ręce i zamierza skupić się przede wszystkim na własnych sprawach.

Prezydent Andrzej Duda przez wiele tygodni stawał na głowie, by odblokować pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Jego nadzwyczajne zaangażowanie stało się nawet powodem, dla którego ponownie poważnie naraził się Zbigniewowi Ziobrze i jego ugrupowaniu, które nie szczędziło pod adresem głowy państwa gorzkich słów.

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki złożył kluczową obietnicę. Uspokoił Polaków, z jego ust padła jasna deklaracja

CZYTAJ DALEJ

Minister Sprawiedliwości i jego akolici nieraz powtarzali, że proponowane przez Dudę rozwiązania jedynie wydłużą czas postępowań, spowodują niepewność prawną i zakorkują sądy, sugerowali również, że prezydent wywiesza białą flagę i klęka przed Unią Europejską.

Mimo tego, dla prezydenta, bardziej niż opinia Solidarnej Polski, liczyło się to, jak wypadnie on w oczach elektoratu, który z nadzieją wypatruje środków z Krajowego Planu Odbudowy. Te miały być wypłacone, gdy Polska spełni unijne żądania, do czego próbował doprowadzić właśnie Duda.

Walka o środki z KPO

Nie da się ukryć, że zaproponowane przez prezydenta na początku roku zmiany dotyczące reformy sądownictwa były jedynie próbą naprawienia tego, co od 2015 roku zostało zdemolowane przez Zbigniewa Ziobrę, jednakże w obliczu zacietrzewionej postawy Zjednoczonej Prawicy, należy docenić sam gest.

Choć Duda nie zaplanował żadnej rewolucji, jego projekt pozwolił na rozpoczęcie jakiegokolwiek dialogu z Unią, ale dołki pod nim szybko zaczęli kopać ci, dzięki którym dziś zasiada on w Pałacu Prezydenckim.

W wyniku intensywnych prac nad prezydencką nowelizacją, z dokumentu zostały jedynie strzępy, a sejmowa większość tak przeformatowała projekt, że wypaczyła najbardziej newralgiczne zapisy.

Mimo tego, Andrzej Duda zdecydował się na walczyć o własne racje i podpisał projekt, licząc najprawdopodobniej na to, że zadowoli i Unię, i rodzime ugrupowanie. Już wtedy wiele osób wskazywało, że takie nadzieje mogą okazać się płonne.

Von der Leyen karci polski rząd

Do przełomu w sporze z KE miało dojść w czerwcu br. Wówczas Warszawę odwiedziła szefowa Komisji Ursula von der Leyen, u boku której dumnie piersi prężyli premier Mateusz Morawiecki i wspomniany prezydent, poczuwający się do roli ojca sukcesu.

- Chcę wyrazić wielką satysfakcję, że przygotowana przeze mnie ustawa, która ma naprawić funkcjonowanie Sądu Najwyższego w aspekcie odpowiedzialności zawodowej, doprowadziła do porozumienia na szczeblu parlamentarnym oraz w ramach Unii Europejskiej - mówił Duda.

Rzeczywiście, spotkanie pełne było kurtuazyjnych uśmiechów i stwierdzeń o dojściu do kompromisu, choć nieco bardziej spostrzegawczy już wtedy mogli zauważyć, że von der Leyen wie, w co gra polski rząd i nie zamierza skapitulować.

Bolesnym dowodem na to okazał się być wywiad, jakiego Niemka udzieliła ostatnio "DGP", w którym wysłała ona do Warszawy jasny sygnał ostrzegawczy. Von der Leyen oznajmiła bowiem, że warunkiem uruchomienia środków z KPO jest przywrócenie do orzekania zawieszonych niepokornych sędziów.

Tymczasem, jak twierdzi polityk, nowa ustawa o sądownictwie, nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innych sędziów bez ryzyka, że zostaną oni pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a także nie wypełnia postanowienia TSUE.

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro zwrócił się do Donalda Tuska. Niewiarygodne, co zarzucił byłemu premierowi

CZYTAJ DALEJ

Pałac Prezydencki ma dość

Słowa von der Leyen wywołały zamęt nad Wisłą. Choć dla ekspertów nie są one zaskoczeniem, wyraźnie zdezorientowany poczuł się prezydent, który miał nadzieję, że ma na swoim koncie sukces w unijnym sporze.

Niestety, do jego licznych kłopotów, doszły dalsze przepychanki z KE, którym Duda stanowczo powiedział "dość". Zmęczony przedłużającym się konfliktem przywódca, postanowił umyć ręce i zrzucić odpowiedzialność za dalsze losy KPO na barki rządu.

Oficjalnie, największe oburzenie sygnalizują urzędnicy z Pałacu Prezydenckiego, którzy mają pretensje do KE, że kilka miesięcy temu zaakceptowała kwestionowany dziś projekt ustawy, ale podobnego zdania ma być także sam prezydent.

Andrzej Duda dystansuje się od sporu z Unią

Twarda postawa Komisji Europejskiej to zaledwie jeden z wielu powodów frustracji Andrzeja Dudy. Nie mniejsze emocje wzbudza w otoczeniu prezydenta zachowanie rządu, który okopał się na swoim stanowisku i nie zamierza ustępować Brukseli.

Zrobiliśmy, co mogliśmy. Na stole był projekt, który zyskał akceptację szefowej Komisji Europejskiej. Droga do porozumienia była otwarta. A co się stało potem, to już sprawa rządu. I niech rząd sobie z tym radzi - słychać w prezydenckim otoczeniu.

Tym, co mierzi głowę państwa jest też tempo i przebieg negocjacji ws. tzw. kamieni milowych dotyczących KPO. To jednak bardzo rozwlekła sprawa, zahaczająca o inny poważny spór na linii Morawiecki-Ziobro, w który prezydent nie chce i nie będzie się angażował, zwłaszcza, że na horyzoncie ma już inne wyzwania, m.in. związane z polityką międzynarodową.

Premier pozostaje optymistą

O ile prezydent chce stanowczo odciąć się od zamieszania ws. KPO, o tyle rząd Zjednoczonej Prawicy wciąż żyje podgrzewaniem konfliktu. Na ostre zwarcie z szefową KE idzie zwłaszcza otoczenie Zbigniewa Ziobry, które nieraz udowodniło, że szefowa KE wzbudza w nim antypatie.

Prym w krytyce von der Leyen wiedzie zwłaszcza poseł Janusz Kowalski, w którego słowniku na stałe zapisały się takie określenia jak "eurokraci" czy "urzędniczy terroryzm" Unii. Parlamentarzysta uważa nawet, że niemiecka polityk powinna zostać uznana za persona non grata w Polsce.

Nieco więcej dobrej woli wykazuje zaś premier Mateusz Morawiecki. Trudno się temu dziwić, skoro doskonale wie on, że bez unijnych pieniędzy nasz kraj znajdzie się w potężnym kryzysie, co, nawiasem mówiąc, wcale nie byłoby tragedią dla jego oponenta Ziobry.

Jak zwykle, szef rządu udaje optymistę, twierdząc, że pieniądze prędzej niż później popłyną, ale patrząc na wypowiedzi unijnych urzędników nie trudno wydedukować, że bez zmian, to jedynie pobożne życzenia.

Jarosław Kaczyński wieszczy koniec

A co na to wszystko mózg operacji, czyli Jarosław Kaczyński? Jego skromną opinię poznać mogliśmy dzięki kampanii, jaką prowadzi od początku wakacji na terenie kraju. W ostatni weekend do sytuacji odniósł się podczas wiecu w Poznaniu.

Prezes PiS jest święcie przekonany, że "to nie my prowadzimy wojny z Unią, tylko Unia prowadzi wojnę z nami".

Ja nie jest pewien, czy to jest taki z góry założony plan czy też mechanizm szaleństwa, które jest w Unii, plus oczywiście pewne interesy, głównie niemieckie. Ale to z naszego punktu widzenia jest już w tej chwili obojętne. Wynik jest taki, jaki jest: robimy to, czego byśmy nie zrobili, gdyby nie Unia i Unia w odpowiedzi, zamiast po prostu dać nam to, co nam się należy absolutnie jak każdemu innemu państwu, to nie daje. No... to w takim razie koniec - twierdzi.

Mateusz Morawiecki Podcast: co premier chce przekazać Polakom?

Posłuchaliśmy podcastu Morawieckiego, żebyście wy nie musieli. Trudno uwierzyć, co wygaduje premier

Mateusz Morawiecki ma podcast i posłuchaliśmy go, żebyście wy nie musieli. - Polska królestwem bezrobocia i umów śmieciowych - powiedział szef polskiego rządu w jednym z pierwszych odcinków w 2022 r. Słuchając kolejnych zdań padających z ust premiera Morawieckiego trudno oprzeć się wrażeniu, że osoba odpowiedzialna za narrację w stosunku do rządu i PiS w "Wiadomościach" TVP otrzymała zlecenie również na tę produkcję. Oto kilka słów Mateusza Morawieckiego z podcastu, z którymi warto się zapoznać. Niektóre cytaty niezwykle źle się zestarzały.

Zobacz galerię >

Artykuły polecane przez Goniec.pl:

Źródło: WP

Ada RymaszewskaAutor

Redaktor portalu Goniec.pl. Wcześniej pracowałam w redakcjach TVN24, Kontakt24 oraz b2-biznes.pl. Jestem absolwentką dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, a obecnie studiuję politologię. Interesuję się polityką, lubię być na bieżąco z wydarzeniami z kraju i ze świata.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: adrianna.rymaszewska@goniec.pl

Podobne artykuły

Policja

Wiadomości

Końskie: Zwłoki młodego mężczyzny leżały tuż przy drodze. Policja zatrzymała aż trzech podejrzanych

Czytaj więcej >
Iberion

Wiadomości

Co dalej z 14. emeryturą? Mateusz Morawiecki zabrał głos w tej sprawie, szef rządu podjął już decyzję

Czytaj więcej >
Fb/OSP KSRG Gniechowice

Wiadomości

Koszmar na Dolnym Śląsku, mercedes zderzył się z potężnym traktorem. Kierowca osobówki nie miał żadnych szans

Czytaj więcej >
KASIA ZAREMBA/AGENCJA SE/East News/slaska.policja.gov.pl

Wiadomości

Kuzyn Jacka Jaworka zdradził, co mogło doprowadzić do tragedii w Borowcach. "Na początku żyli jak w sielance"

Czytaj więcej >
fot. Facebook / Policja Lubelska

Wiadomości

Lubartów. Chciał przeskoczyć przez szlaban. Cały internet się śmieje, a policja szuka "akrobaty"

Czytaj więcej >
Pawel Wodzynski/East News

Wiadomości

Jarosław Kaczyński ma zaskakującą propozycję. Chce zmienić sposób liczenia głosów

Czytaj więcej >