Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Amerykanie w tarapatach, stracili kilka samolotów wojskowych. Jest oficjalne potwierdzenie
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 02.03.2026 10:12

Amerykanie w tarapatach, stracili kilka samolotów wojskowych. Jest oficjalne potwierdzenie

Amerykanie w tarapatach, stracili kilka samolotów wojskowych. Jest oficjalne potwierdzenie
fot.-/AFP/East News

Kilka amerykańskich samolotów wojskowych rozbiło się na terytorium Kuwejtu – wynika z oficjalnego komunikatu tamtejszego resortu obrony. Służby natychmiast ruszyły na miejsce zdarzenia, a sprawa jest obecnie wyjaśniana przez kuwejckie władze we współpracy z siłami USA. Sytuacja na Bliskim Wschodzie z godziny na godzinę się pogarsza.

  • Dramatyczny incydent w Kuwejcie. Rozbiły się amerykańskie maszyny
  • Rozbicie maszyn USA w Kuwejcie. Co już wiadomo
  • Incydent w Kuwejcie a sytuacja w regionie. Wciąż brak reakcji USA

Dramatyczny incydent w Kuwejcie. Rozbiły się amerykańskie maszyny

Do zdarzeń doszło na terytorium Kuwejtu, gdzie jak przekazał resort obrony tego kraju rozbiło się kilka amerykańskich samolotów wojskowych. Informacja została podana w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych przez ministerstwo, które podkreśliło, że służby natychmiast rozpoczęły działania ratunkowe.

Jak podaje Onet, członkowie załóg zostali odnalezieni i ewakuowani z miejsca katastrof. Następnie przewieziono ich do szpitali, gdzie objęto ich opieką medyczną. Kuwejckie ministerstwo obrony poinformowało, że ich stan jest stabilny, co potwierdza, że piloci przeżyli zdarzenia.

W komunikacie podkreślono również, że po incydencie miejscowe służby oraz siły amerykańskie rozpoczęły wspólne działania mające na celu ustalenie okoliczności i przyczyn katastrof. Na obecnym etapie nie podano dokładnej liczby maszyn ani szczegółowych informacji technicznych dotyczących ich typu. Wiadomo jedynie, że do zdarzeń doszło rano czasu lokalnego, a operacja ratunkowa została podjęta bezzwłocznie.

Rozbicie maszyn USA w Kuwejcie. Co już wiadomo?

W przestrzeni medialnej pojawiły się nagrania, które według niektórych doniesień mają przedstawiać płonący amerykański myśliwiec spadający nad Kuwejtem. Materiały te udostępniały m.in. media powiązane z rządem w Teheranie, jednak ich autentyczność, czas oraz dokładna lokalizacja nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Z dostępnych analiz wynika, że na nagraniach może być widoczna maszyna przypominająca F-15E Strike Eagle lub F/A-18 Hornet, czyli samoloty wykorzystywane przez siły zbrojne USA. Jednocześnie podkreślono, że obecnie brak oficjalnego potwierdzenia, jaki dokładnie typ samolotu uległ rozbiciu.

Według informacji podawanych przez media, zdarzenia miały miejsce w rejonie oddalonym o około 10 kilometrów od amerykańskiej bazy powietrznej Ali Al Salem. Doniesienia te opierają się m.in. na geolokalizacji materiałów wideo, które analizowały zagraniczne stacje informacyjne. Jednocześnie władze nie wskazały dotąd jednoznacznej przyczyny katastrof, zaznaczając, że sprawa jest w trakcie wyjaśniania.

Incydent w Kuwejcie a sytuacja w regionie. Wciąż brak reakcji USA

Incydent z rozbiciem amerykańskich samolotów miał miejsce w czasie rosnących napięć na Bliskim Wschodzie, gdzie – według doniesień agencji i mediów – dochodzi do intensywnych działań zbrojnych oraz ostrzałów w regionie. Associated Press wskazywała, że zdarzenia mogły mieć miejsce w kontekście trwającego ostrzału, choć nie podano jednoznacznych dowodów na bezpośredni związek przyczynowy.

Mimo pojawiających się w sieci nagrań i spekulacji, strona amerykańska nie wydała dotąd oficjalnego komentarza ani szczegółowego komunikatu w sprawie katastrof. Brak stanowiska Waszyngtonu sprawia, że kluczowe informacje w tym przyczyna utraty maszyn pozostają nieznane.

Na obecnym etapie najważniejszą potwierdzoną informacją pozostaje fakt, że wszyscy członkowie załóg przeżyli i trafili do szpitali, gdzie ich stan określono jako stabilny.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji