30 fałszywych połączeń w półtorej godziny. Dziennikarz Telewizji Republika odebrał telefon na wizji
Ogólnopolska stacja Telewizja Republika stała się celem zmasowanego ataku teleinformatycznego. Sprawcy podszywali się pod znanych polskich twórców internetowych, wykorzystując ich skradzione dane do paraliżowania pracy redakcji i nękania osób prywatnych. Policja oraz służby techniczne stacji podjęły już działania w celu ustalenia tożsamości atakujących.
Trzydzieści fałszywych połączeń w półtorej godziny
Atak ujawnił się podczas programów publicystycznych nadawanych na żywo. W krótkim czasie pracownicy stacji odebrali lawinę podejrzanych telefonów.
„Łącznie w ciągu mniej więcej półtorej godziny odnotowaliśmy 30 połączeń" - poinformował na antenie współprowadzący.
Nieznane osoby, posługując się cudzymi danymi osobowymi, składały w imieniu redakcji fikcyjne zamówienia na dostawy jedzenia. Dziennikarze zdecydowali się odbierać część połączeń na głośnomówiącym bezpośrednio przed kamerami, dokumentując proceder w czasie rzeczywistym. Na antenie zarejestrowano i wyemitowano całą rozmowę telefoniczną:
- A na jakie nazwisko?
- Jan Adriański.
- I zamówienie jest na ten numer telefonu, tak?
- Tak.
Wrażliwe dane padające podczas rozmów zostały zanonimizowane ze względu na ochronę prywatności osób trzecich.
Bonkol i Wonziu od miesięcy są nękani. Teraz ktoś użył ich danych przeciwko telewizji
Ofiarami kradzieży tożsamości, której dane posłużyły do ataku, są znani polscy streamerzy: Bonkol oraz Jan Adryański, znany jako Wonziu. Obaj od dłuższego czasu zmagają się z falą tzw. swattingu i innych form nękania.
„Na adres mój, mojej firmy, mojej rodziny (...) wzywane są różne służby. Zaczyna się od zamawiania jedzenia w dziesiątkach i setkach w tygodniu" - opisał skalę problemu Bonkol w jednym ze swoich nagrań.
Wonziu z kolei nie kryje frustracji bezradnością organów ścigania.
„Polska Policja od grudnia 2023 roku nie potrafi złapać sprawców fałszywych zgłoszeń podszywających się pode mnie (...) robią mi przeszukanie o 22 w nocy i konfiskują sprzęt elektroniczny" - napisał w mediach społecznościowych,
Twórcy podkreślają, że ofiary spoofingu są niesłusznie obciążane skutkami działań oszustów.
Fałszywe alarmy bombowe i kroki prawne
Prowadzący audycję Michał Rachoń wyjaśnił na antenie, w jaki sposób nękanie streamerów połączyło się z uderzeniem w stację.
„Właśnie ich dane zostały w kilku różnych, kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu przypadkach użyte do tego, żeby zaalarmować służby w sprawie Telewizji Republika" - wskazał dziennikarz.
Część zgłoszeń dotyczyła rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych w budynku redakcji.
Przedstawiciele Telewizji Republika zapowiedzieli, że zabezpieczone nagrania rozmów oraz logi systemowe trafią niezwłocznie do organów ścigania. Służby mundurowe przypominają, że celowe wywoływanie fałszywych alarmów, złośliwe wprowadzanie w błąd instytucji oraz bezprawne wykorzystanie cudzych danych osobowych stanowią przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności.