Zwykła książka czy audiobook – co jest lepsze dla mózgu? Ekspertka nie ma wątpliwości
Przez lata pokutowało przekonanie, że słuchanie audiobooków to „droga na skróty” – forma lenistwa, która nie angażuje mózgu w takim stopniu jak samodzielne dekodowanie liter. Jednak najnowsze badania neurobiologiczne rzucają nowe światło na tę kwestię. Okazuje się, że dla naszych szarych komórek różnica między wzrokiem a słuchem jest znacznie mniejsza, niż nam się wydawało, a klucz do korzyści poznawczych leży zupełnie gdzie indziej.
- Czytanie wzrokowe ma jedną istotną przewagę.
- Robimy to podświadomie przez 10-15% czasu lektury.
- Tradycyjni czytelnicy zapamiętują średnio 94% treści.
Mózg nie widzi różnicy
Przełomowe badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley wykazały coś zaskakującego. Mapy aktywności mózgu podczas czytania i słuchania tej samej historii są niemal identyczne. Niezależnie od tego, czy informacja trafia do nas przez oczy, czy przez uszy, to mózg aktywuje te same obszary odpowiedzialne za przetwarzanie znaczeń, emocji i pamięci.
Różnica tkwi jedynie w samym „wejściu” – kora wzrokowa pracuje przy czytaniu, a kora słuchowa przy audiobooku. Jednak głębszy proces rozumienia, budowania wyobrażeń i analizowania fabuły angażuje te same sieci semantyczne.
Psycholożka, certyfikowana psychoterapeutka CBT, założycielka poradni Przystanek Relacje Aleksandra Wojtyra, podczas rozmowy dla portalu Goniec.pl tak odniosła się do tej kwestii:
-Badania oparte na fMRI wykazały prawie identyczne mapy aktywacji mózgu przy czytaniu i słuchaniu tej samej narracji, co sugeruje, że rozumienie treści jest w obu przypadkach podobne na poziomie semantycznym. To oznacza, że z perspektywy naszego mózgu nie ma znaczących różnic pomiędzy książką czytaną a słuchaną. Wybór powinien być uzależniony od tego jakie są nasze potrzeby związane z lekturą i jaka forma jest dla nas łatwiej przyswajalna. Dla osób, które są wielozadaniowe, najprawdopodobniej dobrym wyborem będzie audiobook, który można uruchomić podczas spaceru czy jazdy samochodem, zaś dla osoby lubiącej zanurzenie w lekturze, idealnym rozwiązaniem może być tradycyjna książka, która w zestawieniu z herbatą i kocem będzie idealnym wyborem w mroźny, zimowy wieczór.
Oznacza to, że słuchając książki, wcale nie oszukujemy swojego mózgu – wykonuje on równie ciężką pracę intelektualną, co podczas lektury tradycyjnej.

Pojedynek na zapamiętywanie
Badania z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa przynoszą ciekawe statystyki. Tradycyjni czytelnicy zapamiętują średnio 94% treści, podczas gdy słuchacze audiobooków – 92%. Różnica jest więc statystycznie niewielka, ale czytanie wzrokowe ma jedną istotną przewagę, mianowicie pozwala na natychmiastowe cofnięcie wzroku, gdy czegoś nie zrozumiemy. Robimy to podświadomie przez 10-15% czasu lektury. W przypadku audiobooka jesteśmy zdani na tempo narzucone przez lektora. To sprawia, że przy bardzo skomplikowanych, technicznych tekstach papier wciąż może wygrywać, dając nam czas na analizę. Z kolei audiobooki, dzięki intonacji i barwie głosu, mogą silniej oddziaływać na emocje i wyobraźnię w literaturze pięknej.
Kluczowe jest skupienie, nie nośnik
Głównym wrogiem audiobooków nie jest ich forma, lecz kontekst, w jakim po nie sięgamy. Często słuchamy ich „przy okazji” – podczas jazdy autem, sprzątania czy biegania. Mózg musi wtedy dzielić uwagę między dwie czynności, co naturalnie obniża stopień przyswajania treści. Czytanie tradycyjne zazwyczaj wymusza na nas zatrzymanie się i poświęcenie 100% uwagi lekturze.
Jeśli jednak usiądziemy w fotelu i skupimy się wyłącznie na słuchaniu, korzyści dla mózgu będą tożsame z czytaniem w formie tradycyjnej. Audiobooki są ponadto nieocenione dla osób z dysleksją czy problemami ze wzrokiem, a także świetnie rozwijają kompetencje językowe u dzieci, ucząc je m.in. poprawnej wymowy, akcentu czy intonacji.
Pokarm dla umysłu
Zarówno czytanie, jak i słuchanie wzbogaca słownictwo, stymuluje wyobraźnię, redukuje stres i może opóźniać procesy starzenia się mózgu. Warto więc korzystać z obu form zamiennie – sięgać po papier, gdy chcemy głęboko przestudiować trudny temat, i zakładać słuchawki, aby dać się ponieść emocjonującej powieści, gdy oczy są już zmęczone.
Źródło: PubMed