Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Zrzutka na urodziny Lewandowskiego? Zaskakujące fakty wyszły na jaw
Redakcja Gońca
Redakcja Gońca 26.03.2026 15:34

Zrzutka na urodziny Lewandowskiego? Zaskakujące fakty wyszły na jaw

Zrzutka na urodziny Lewandowskiego? Zaskakujące fakty wyszły na jaw
Stosunek Lewandowskiego do pieniędzy wyszedł na jaw, fot.KapiF

Sebastian Staszewski w swojej książce „Lewandowski. Prawdziwy” ujawnił nieznane wcześniej fakty na temat podejścia Roberta Lewandowskiego do finansów. Autor biografii szczegółowo opisał sytuację z urodzin piłkarza, która wywołała sporą konsternację wśród zaproszonych na uroczystość gości.

  • Piłkarz w autoryzowanej rozmowie z autorem tłumaczy to zachowanie niechęcią do marnowania kapitału, bez względu na wielkość swojego majątku
  • Publikacja ujawnia, że kapitan reprezentacji nierzadko przekazuje w formie podarunku przedmioty, które sam otrzymał za darmo
  • Kamil Grosicki na łamach biografii zdecydowanie broni kolegi, przypominając, że Lewandowski zawsze funduje wspólne kolacje podczas zgrupowań kadry

Urodzinowa zrzutka opisana w książce Staszewskiego

W obszernej biografii zatytułowanej „Lewandowski. Prawdziwy” Sebastian Staszewski podzielił się zakulisowymi historiami z życia prywatnego napastnika. Książka ujawnia konkretne szczegóły dotyczące zamkniętej imprezy urodzinowej zawodnika FC Barcelony. Według relacji zamieszczonych w publikacji, zaproszeni przez piłkarza znajomi przeżyli ogromne zaskoczenie w momencie podsumowywania kosztów spotkania.

Z ustaleń opisanych na kartach książki wynika, że solenizant nie zapłacił w całości za zorganizowane przez siebie wydarzenie. Zamiast tego zwrócił się do osób uczestniczących w zabawie z jednoznacznym apelem o partycypowanie w zapłaceniu rachunku. Sytuacja ta wywołała mocną konsternację, ponieważ uczestnicy przynieśli ze sobą wartościowe prezenty dla napastnika.

Autor biografii zebrał bezpośrednie relacje od osób z otoczenia piłkarza, które do dziś doskonale pamiętają ten incydent. Staszewski w rozmowach promujących wydanie książki przytaczał dokładny przebieg tej nietypowej prośby o finansowy wkład w urodzinową zabawę.

– Zdarzyła mu się taka sytuacja, że na imprezie urodzinowej powiedział: Zrzućcie się chociaż po 50 euro. Na imprezie urodzinowej, na którą przyjechali z prezentami. Zrzućcie się po pięć dyszek.

Filozofia finansowa w autoryzowanej rozmowie

Sebastian Staszewski podczas pracy nad książką z konfrontował zebrane anegdoty bezpośrednio z głównym bohaterem. Dziennikarz zapytał Roberta Lewandowskiego wprost, czy uważa się za osobę skąpą, jak określają go niektórzy znajomi z dawnych lat. Kapitan kadry narodowej stanowczo odrzucił te oskarżenia, definiując siebie przed autorem jako człowieka wyłącznie nierozrzutnego.

Z zapisu rozmowy opublikowanego w biografii dowiadujemy się, jak wygląda życiowa filozofia finansowa napastnika. Lewandowski przyznał autorowi, że sam zupełnie nie pamięta incydentu z urodzinową zrzutką, jednak w pełni akceptuje fakt, że jego znajomi dokładnie to zarejestrowali. Piłkarz wprost wytłumaczył czytelnikom, z czego wynika jego wrodzona ostrożność w dysponowaniu gotówką.

Staszewski w swojej książce cytuje dokładną argumentację zawodnika na temat oszczędzania i inwestowania. Z wypowiedzi piłkarza jasno wynika, że jego obecne podejście do wydawania pieniędzy jest absolutnie niezależne od aktualnego statusu materialnego.

- Ja nie mam poczucia, że marnowanie stu złotych różni się czymś od marnowania miliona złotych. Nieważne, czy mam na koncie milion, czy sto - nie lubię marnować pieniędzy.

Niezręczne prezenty i mocna obrona ze strony Grosickiego

Książka „Lewandowski. Prawdziwy” obnaża również inny nawyk gwiazdy, który bywa odbierany przez otoczenie jako dalece nietaktowny. Temat dotyczy specyficznego traktowania otrzymywanych upominków oraz darmowych gadżetów od reklamodawców. Staszewski zebrał w swojej pracy dowody na to, w jaki sposób piłkarz potrafi dysponować tego typu przedmiotami.

Zgodnie z informacjami z biografii, napastnik ma w zwyczaju wręczać innym osobom jako prezent rzeczy, które sam wcześniej dostał za darmo. Autor książki w wywiadach uzupełniał ten wątek, wskazując, że dla wielu osób z bliskiego otoczenia takie przekazywanie cudzych gadżetów wywołuje poczucie dużego zażenowania.

Obraz nakreślony w obszernej publikacji Sebastiana Staszewskiego nie składa się jednak wyłącznie z kontrowersji wokół wydatków. W obronie kapitana wystąpił na łamach biografii Kamil Grosicki, którego stanowcza wypowiedź jest przeciwwagą dla historii o wymuszonym podziale kosztów. Skrzydłowy mocno zaakcentował regularną hojność Lewandowskiego podczas zgrupowań reprezentacji.

– Odkąd pamiętam Robert Lewandowski zapłacił za wszystkie kolacje, na których byliśmy - powiedział.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji