Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Znany Poseł jadł obiad, chwilę później trafił do szpitala. Było o krok od tragedii
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 23.04.2026 14:46

Znany Poseł jadł obiad, chwilę później trafił do szpitala. Było o krok od tragedii

Znany Poseł jadł obiad, chwilę później trafił do szpitala. Było o krok od tragedii
Fot. FotoDax/Shutterstock, Bronisław Foltyn - Poseł na Sejm RP/Facebook

Parlamentarzysta z Bielska-Białej przeszedł pilną operację ratującą życie po niefortunnym zdarzeniu podczas posiłku. Jak wynika z relacji opublikowanej w mediach społecznościowych, polityk stoczył dramatyczną walkę o każdy oddech. Przyczyną hospitalizacji okazał się pozornie błahy składnik popularnej zupy.

Feralny rosół i zlekceważone objawy

Wszystko zaczęło się od tradycyjnego obiadu, podczas którego poseł Konfederacji Bronisław Foltyn zakrztusił się fragmentem chrząstki. 

„Lubicie rosół? Ja uwielbiam. A w rosole, jak to w rosole różności: makaron, marchewka, pietruszka, kawałki mięsa. I trafiła chrząstka, kostka wręcz, no i ta kostka wleciała sobie nie tam gdzie trzeba” – opisuje parlamentarzysta na swoim profilu na Facebooku. 

Choć początkowo polityk sądził, że wystarczy „odkrztusić i po sprawie”, nad ranem wystąpiły silne duszności. Jak przyznaje we wpisie, sytuacja stała się krytyczna, gdy ledwo zdołał dotrzeć do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. 

Lekarze później potwierdzili, że ciało obce, które utknęło w drogach oddechowych, stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjenta, a każda kolejna godzina zwłoki mogła doprowadzić do tragedii.

Krytyczna ocena pomocy na bielskim SOR-ze

Zanim polityk trafił pod opiekę specjalistów, szukał ratunku w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Według jego relacji, mimo złych wyników badań, pomoc nie nadeszła natychmiast. 

„A na SOR luzik. Pan zbadał saturację i mówi dusisz się Pan. Musisz Pan poczekać” – relacjonuje Foltyn. 

Poseł spędził tam ponad kilka godziny, desperacko próbując nabrać powietrza. 

„Czekam godzinę, dwie. Kombinuje w lewo, w prawo, do przodu, do tyłu, żeby tylko złapać jakiś oddech. A SOR na to nic. Jakiś inny pacjent w poczekalni mówi, że czeka już tam prawie 4 godziny” – pisze parlamentarzysta. 

Ostatecznie, widząc brak dynamiki w działaniu placówki i słysząc o wielogodzinnych kolejkach innych pacjentów, zdecydował się samodzielnie pojechać do Szpitala Pulmonologicznego w Bystrej. Tamtejsza reakcja personelu była – według słów posła – błyskawiczna i profesjonalna, co ostatecznie umożliwiło skuteczną interwencję.

Błyskawiczna operacja i apel do obywateli

W Bystrej diagnostyka przebiegła ekspresowo – wykonano RTG oraz tomografię, po których polityk natychmiast trafił na blok operacyjny. 

„Mówią, że jeszcze parę godzin i byłoby nieciekawie” – wspomina poseł po udanym zabiegu usunięcia kości z oskrzeli. 

Obecnie Bronisław Foltyn czuje się lepiej i wykorzystuje swoje doświadczenie, by ostrzec innych przed podobnymi zdarzeniami. 

„Nie ignorujcie podobnych zdarzeń bo naprawdę można się przejechać. Nie ma żadnych szans żeby samodzielnie wyjąć taką „kostkę” z oskrzeli czy płuc.” – apeluje w mediach społecznościowych. 

Polityk złożył również publiczne podziękowania całemu zespołowi medycznemu ze szpitala w Bystrej za uratowanie zdrowia i życia w trybie pilnym.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji