Taki kierunek studiów ukończył Jarosław Kaczyński. W Polsce uważany jest za elitarny
Edukacja i początki kariery znanych polityków często budzą emocje. Jak wynika z książek wspomnieniowych lidera PiS oraz odnalezionych dokumentów uniwersyteckich, jego droga do tytułów naukowych bywała wyboista i wiązała się z decyzjami, które do dziś budzą pytania. Oto, co wiadomo o młodości polityka.
Interwencja kuratora w szkole średniej
Naukę w szkole średniej Jarosław Kaczyński rozpoczął w warszawskim liceum im. Joachima Lelewela na Żoliborzu. W książkach „Alfabet braci Kaczyńskich” oraz „Polska naszych marzeń” sam przyznał, że o mało nie zdałby z dziesiątej do jedenastej, maturalnej klasy, bo rada pedagogiczna głosowała za pozostawieniem go na drugi rok. Przed powtarzaniem klasy uchroniła go interwencja ówczesnego kuratora okręgu szkolnego Jerzego Kuberskiego, późniejszego ministra oświaty i członka KC PZPR.
Kurator doprowadził do przeniesienia ucznia do liceum im. Mikołaja Kopernika na Woli, gdzie Kaczyński zdał maturę w 1967 roku.
„Kuberski spowodował, że klasy nie powtarzałem. Chyba zorientował się, że trzymanie mnie dłużej w tej szkole nie ma sensu” – wspominał w „Polsce naszych marzeń”.
Jak sam dodawał, do końca nie wie, jak udało się to załatwić, bo teoretycznie kurator nie miał do tego prawa.
Studia prawnicze w gronie przyszłych liderów
W 1967 roku Kaczyński rozpoczął studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, a dyplom magistra prawa odebrał w 1971 roku. Na tym samym roczniku studiowało kilka osób, które później objęły ważne stanowiska państwowe i medialne. Naukę pobierał tam jego brat bliźniak Lech Kaczyński, a w tym samym gronie mieli się znaleźć również późniejsi prezesi Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński i Marek Safjan oraz dziennikarz i popularyzator historii Bogusław Wołoszański. Biografowie polityka często zwracają uwagę na to nagromadzenie przyszłych postaci życia publicznego w jednym miejscu.

Wpływ profesora Ehrlicha na światopogląd
Osobne miejsce w akademickiej biografii Kaczyńskiego zajmuje seminarium doktorskie profesora Stanisława Ehrlicha. Uczony był przedstawicielem realizmu prawniczego i uczył swoich seminarzystów, by nie traktowali prawa dogmatycznie, lecz dostrzegali, że jego funkcjonowanie zależy od układu sił i nacisków rozmaitych grup interesu. Zdaniem biografów właśnie tam kształtował się późniejszy sposób myślenia prezesa PiS o polityce i jego nieufność wobec instytucji prawnych.
Co ciekawe, przez to samo seminarium przewinęli się również inni późniejsi naukowcy i publicyści, między innymi profesorowie Wojciech Sadurski i Piotr Winczorek.
Doktorat, egzamin z marksizmu i plany z dzieciństwa
Edukację uniwersytecką zamknęła obrona pracy doktorskiej w grudniu 1976 roku. Kaczyński zdał wówczas państwowe egzaminy, w tym z filozofii marksistowskiej, na ocenę bardzo dobrą. Jak podał tygodnik „Polityka”, który dotarł do maszynopisu w 2007 roku, tekst zawierał odwołania do Bolesława Bieruta i Władysława Gomułki.
Po doktoracie polityk zrezygnował z aplikacji prokuratorskiej. W wywiadzie dla tygodnika „Wprost” z 2007 roku przyznał, że polityczne cele wyznaczył sobie bardzo wcześnie.
„Chciałem rządzić, już gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91” – zadeklarował.
