Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > "Wszystko wydarzy się za kulisami". Dlaczego sprawa Ziobry zostanie szybko wyciszona?
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 12.05.2026 12:08

"Wszystko wydarzy się za kulisami". Dlaczego sprawa Ziobry zostanie szybko wyciszona?

"Wszystko wydarzy się za kulisami". Dlaczego sprawa Ziobry zostanie szybko wyciszona?
Zbigniew Ziobro w USA, fot.EastNews

Wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych wywołał natychmiastowe reakcje polityczne w kraju. Ze względu na głęboką asymetrię sojuszu i priorytety bezpieczeństwa narodowego, polska dyplomacja posiada jednak znikome instrumenty nacisku na amerykańską administrację w kwestii ewentualnego sprowadzenia byłego ministra do kraju. Porozmawiał o tym z nami profesor Włodzimierz Batóg, amerykanista z Uniwersytetu Warszawskiego.

  • Brak otwartego konfliktu dyplomatycznego – działania na linii Warszawa-Waszyngton będą prowadzone wyłącznie zakulisowo, bez publicznych oskarżeń
  • Strategiczne interesy blokujące Polskę – twarde stanowisko wymuszające powrót polityka wykluczają uzależnienie zbrojeniowe oraz warte miliardy kontrakty energetyczne
  • Asymetria sił w sojuszu – w odróżnieniu od mocarstw zachodnioeuropejskich, Polska nie dysponuje kapitałem politycznym ani gospodarczym, by stawiać warunki amerykańskiej dyplomacji

Zakulisowa dyplomacja zamiast otwartego sporu

Ujawnienie informacji o wjeździe Zbigniewa Ziobry na terytorium USA stanowi bezpośrednie wyzwanie dla rządu w Warszawie, ale sprawa ta nie zdominuje bieżących stosunków międzynarodowych. Komunikaty napływające od amerykańskiego Departamentu Stanu odwołują się do poufności danych wizowych, co jednoznacznie wskazuje, że zachodni partner nie zamierza nadawać incydentowi wysokiej, publicznej rangi dyplomatycznej. Profesor Włodzimierz Batóg nie ma wątpliwości:

- Ta sprawa nie będzie specjalnie funkcjonować na forum publicznym. Będzie się przebijać od czasu do czasu, ale tylko wtedy, kiedy wydarzenia będą na tyle ważne, żeby pokazywać kolejne etapy tej sytuacji. Na razie Zbigniew Ziobro wyjechał i wszystkich fascynuje pytanie, jak to zrobił. Moim zdaniem jest to najmniej istotne. Najważniejsze jest to, jak rząd będzie próbował tę sprawę rozwiązać. Dla polskich władz okazało się to dość dużym ciężarem, co właściwie wiemy już od niedzieli.

Według badacza specjalizującego się w polityce USA, zachowanie poprawności strukturalnej strategicznego partnerstwa jest dla obu rządów ważniejsze niż wywołanie otwartego kryzysu wokół jednego polityka.

- Myślę, że nie będzie to w widoczny sposób rzutować na stosunki polsko-amerykańskie, ponieważ jest to sprawa niezręczna i wszystko będzie się odbywało zakulisowo. Tak jak wspomniałem: temat odżyje, jeśli wydarzy się coś ważnego.

Strategiczne uzależnienie blokuje polskie żądania

Z punktu widzenia Ministerstwa Sprawiedliwości i resortu dyplomacji, kluczową blokadą dla jakichkolwiek nacisków są wielomiliardowe biznesowe i obronne interesy państwowe. Skala zaangażowania amerykańskiego przemysłu nad Wisłą powoduje, że polscy politycy nie dysponują niemal żadnymi skutecznymi narzędziami retorsji.

- Polska ma kłopot z tym wyjazdem i nie bardzo jest w stanie wymusić na Amerykanach postępowanie, które pozwoliłoby na sprowadzenie ministra Ziobry do kraju na proces. Wynika to ze zbyt wielu uwarunkowań, takich jak choćby zakupy amerykańskiej amunicji i broni. Przymierzamy się również do budowy elektrowni atomowej, a reaktor ma dostarczyć firma Westinghouse. Istnieją też liczne i silne polsko-amerykańskie relacje pozahandlowe.

Oprócz ścisłej integracji gospodarczej z firmami takimi jak Westinghouse, polskie władze prowadzą niezwykle wrażliwą grę mającą na celu maksymalizację stałej obecności amerykańskich sił zbrojnych w regionie. Prowadzone zabiegi obejmują chociażby próby skłonienia decydentów do dyslokacji jednostek wojskowych z Europy Zachodniej na terytorium RP.

- Polska jest po prostu bardzo uzależniona od Stanów Zjednoczonych. Ważna jest jeszcze jedna rzecz: amerykańska zapowiedź zredukowania kontyngentu w Niemczech. Polska stara się o przejęcie tych 5000 żołnierzy. Nie sądzę, żeby stało się to kartą przetargową w tej sprawie, bo moim zdaniem ci żołnierze i tak nie trafią do Polski. To wszystko powoduje jednak, że pole manewru dla polskiego rządu jest dość wąskie. Nie sądzę, żeby ta sytuacja w jakiś sposób skonfliktowała Polskę ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ w relacjach z Ameryką jesteśmy na słabszej pozycji.

Rzeczywistość sojuszu na słabszej pozycji

Asymetria polsko-amerykańskich stosunków obnaża bezradność Warszawy, która operuje w znacznie węższym przedziale możliwości niż czołowe gospodarki świata. W konfrontacji dyplomatycznej z Białym Domem polski gabinet pozbawiony jest argumentów wetujących, które mogłyby skłonić urzędników federalnych do priorytetowego potraktowania kwestii ewentualnej ekstradycji byłego ministra.

- To nie jest sytuacja Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii – liczącego się sojusznika, który może się zirytować, zapowiedzieć, że czegoś nie zrobi, a Amerykanie będą musieli to wziąć pod uwagę. W naszym przypadku w ogóle nie ma o tym mowy. Niezależnie od tego, co powie polski rząd, amerykańska administracja zrobi to, co będzie chciała.

Merytoryczna synteza przedstawiona przez profesora Włodzimierza Batóga potwierdza brutalną rzeczywistość prawno-międzynarodową z punktu widzenia polskich interesów. Do obiektywnych czynników petryfikujących nasz status "petenta" zaliczyć należy:

  • ekstremalne uzależnienie od łańcucha dostaw militarnego z USA, w tym serwisowania nabytego sprzętu pancernego i lotniczego,
  • zabezpieczenie bezpieczeństwa sieci energetycznej kraju poprzez powierzenie budowy reaktorów amerykańskim korporacjom technologicznym,
  • konieczność stałego zabiegania o przedłużenie i rozwój amerykańskiego parasola wojskowego, który wyklucza stawianie twardego weta przez Warszawę.

Działania zmierzające do ewentualnego osądzenia ministra Ziobry w kraju będą zatem ściśle limitowane przez to, na co pozwoli Waszyngton. Polska dyplomacja skupi się na mitygacji wizerunkowych strat wewnątrz kraju, mając świadomość, że otwarta i roszczeniowa postawa wobec amerykańskiej administracji byłaby z góry skazana na porażkę.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji