Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Akcja ratunkowa na Pilsku. Nie żyje 32-letni turysta
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 05.07.2026 18:41

Akcja ratunkowa na Pilsku. Nie żyje 32-letni turysta

Akcja ratunkowa na Pilsku. Nie żyje 32-letni turysta
zdjęcie poglądowe (fot. Wojciech Olkusnik/East News)

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w niedzielę, 5 lipca, na Pilsku w Beskidzie Żywiecko-Orawskim. Podczas górskiej wycieczki 32-letni turysta nagle zasłabł, a po chwili doszło u niego do zatrzymania krążenia. Mimo błyskawicznej akcji ratowników GOPR, zespołów medycznych i długotrwałej resuscytacji, mężczyzny nie udało się uratować. Okoliczności jego śmierci wyjaśni sekcja zwłok.

Tragiczna akcja ratunkowa na Pilsku. 32-latek zmarł mimo długiej resuscytacji

Do dramatu doszło w rejonie Pilska, jednego z najwyższych szczytów Beskidu Żywiecko-Orawskiego. 32-letni turysta przebywał w górach w towarzystwie znajomych, gdy nagle źle się poczuł. To właśnie oni natychmiast zaalarmowali służby ratunkowe. Na miejsce skierowano ratowników Beskidzkiej Grupy GOPR oraz zespół ratownictwa medycznego. Jak przekazał ratownik dyżurny GOPR, u mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia.

Ratownicy rozpoczęli walkę o jego życie natychmiast po dotarciu na miejsce. Resuscytacja trwała blisko półtorej godziny, jednak mimo ogromnego wysiłku wszystkich zaangażowanych osób nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. 32-latek zmarł na szlaku. Dodatkowych informacji o przebiegu akcji udzielił "Faktowi” ratownik Beskidzkiej Grupy GOPR Artur Jeziorski

Turysta, który zasłabł, miał 32 lata. Początkowo był nieprzytomny, ale miał zachowane funkcje życiowe. Niestety, po pewnym czasie one ustały i nie udało się go uratować – mówił Artur Jeziorski.

Ratownicy podkreślają, że pomoc została wezwana natychmiast po pogorszeniu się stanu zdrowia mężczyzny, a wszystkie działania prowadzono zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Pogoda utrudniła działania ratowników. Śmigłowiec nie mógł wystartować

Akcja ratunkowa prowadzona była w wymagających warunkach atmosferycznych. Jak przekazał Artur Jeziorski, do wsparcia działań nie udało się wykorzystać śmigłowca ratunkowego. Powodem była niesprzyjająca pogoda, która uniemożliwiła jego zadysponowanie. W związku z tym całość działań prowadzona była z udziałem ratowników działających na ziemi oraz zespołów medycznych. W akcję zaangażowali się również słowaccy ratownicy, którzy wspierali polskie służby.

Turysta, który zasłabł w górach, był tam ze znajomymi. To oni nas wezwali. Niestety z powodu pogody nie można było zadysponować śmigłowca. Wszyscy robili, co w ich mocy, ale niestety nie udało się go uratować – mówił dla “Faktu” ratownik.

Warunki w Beskidach w niedzielę były trudne mimo środka lata. Ratownicy informowali o opadach deszczu, mokrych szlakach oraz mgle ograniczającej widoczność, szczególnie w wyższych partiach gór. Dodatkowym utrudnieniem były znaczne różnice temperatur. Podczas gdy w miejscowościach położonych u podnóża gór termometry wskazywały kilkanaście stopni Celsjusza, na Hali Miziowej temperatura spadała poniżej 10 stopni. Beskidzki GOPR oceniał warunki na szlakach jako trudne.

Akcja ratunkowa na Pilsku. Nie żyje 32-letni turysta
zdjęcie poglądowe (fot. czu_czu_PL/pixabay)

Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana. Zaplanowano sekcję zwłok

Na obecnym etapie nie wiadomo, co doprowadziło do nagłego zatrzymania krążenia u 32-letniego turysty. Ratownicy podkreślają, że przyczyna zgonu zostanie ustalona dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Jak poinformował w rozmowie z “Faktem” Artur Jeziorski, ciało mężczyzny zostało przetransportowane na Słowację, gdzie wykonane zostaną niezbędne czynności. Dopiero po ich zakończeniu zostanie przekazane rodzinie zmarłego.

Tragiczne wydarzenie przypomina, że nawet doświadczeni turyści mogą znaleźć się w sytuacji nagłego zagrożenia życia, a skuteczność działań ratunkowych zależy od wielu czynników, w tym warunków atmosferycznych i możliwości dotarcia służb na miejsce. W tym przypadku pomoc została wezwana szybko, a ratownicy przez blisko półtorej godziny prowadzili resuscytację. Mimo pełnego zaangażowania wszystkich uczestników akcji życia 32-latka nie udało się uratować.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji