Goniec.pl
Widmo strajków wisi nad szpitalami. Pielęgniarki chcą podwyżek, dyrektorzy nie mają pieniędzy

Jan Bielecki/East News (zdj. ilustracyjne)

Widmo strajków wisi nad szpitalami. Pielęgniarki chcą podwyżek, dyrektorzy nie mają pieniędzy

2 Sierpnia 2022

Autor tekstu:

Ada Rymaszewska

Udostępnij:

Polska służba zdrowia znów znalazła się nad przepaścią. Po ostatniej zmianie przepisów dokonanej przez Ministerstwo Zdrowia, pielęgniarki i położne po raz kolejny grożą rozpoczęciem strajku, bo nie zgadzają się na dysproporcje w zarobkach. We wtorek w Sanoku odbyła się już dwugodzinna akcja ostrzegawcza. Tymczasem dyrektorzy szpitali poważnie głowią się nad tym, skąd wziąć pieniądze na podwyżki.

W ostatnich miesiącach słowo "podwyżki" odmieniane jest przez wszystkie możliwe przypadki. Podniesienia pensji domagają się reprezentanci przeróżnych branż, bo każdego, bez wyjątku, dopada rekordowa inflacja, a do oczu niepokojąco zagląda widmo głodu.

Jarosław Kaczyński ma problem, PiS słabszy z dnia na dzień, sondaż nie kłamie

Jarosław Kaczyński może być przerażony. PiS tonie, sondaż to potwierdza

CZYTAJ DALEJ

Niepewność, co do zapewnienia sobie godnej przyszłości, zagościła nawet na Wiejskiej, gdzie rozpoczęto przygotowania do podwyższenia w przyszłym roku uposażenia polityków o niemalże 8 proc. Inna rzecz, że radość nie trwała długo, a całą zabawę postanowił popsuć prezes Jarosław Kaczyński.

Widmo strajku w szpitalach

Planowana podwyżka dla polityków póki co maluje się w czarnych barwach, dzięki czemu nasi znamienici obywatele mają szansę choć raz doświadczyć tego, z czym na co dzień borykają się miliony Polaków.

Rządzący od lat mamią elektorat wizjami życia jak na zachodzie, jednak na zapowiedziach się kończy, a tym, co zbliża nas do bogatszych krajów są tylko rosnące ceny na sklepowych półkach.

Jak bumerang powraca zwłaszcza kwestia wynagrodzeń w niedofinansowanej przez wszystkie dotychczasowe ekipy służbie zdrowia. Palców u obu rąk by nie wystarczyło, by zliczyć wszystkie strajki, z którymi mierzyliśmy się w ostatnim czasie.

Szpitale będą się zadłużać

Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z wizją tego, że Polacy odczują realna zmianę. Choć trochę wody w Wiśle upłynęło od objęcia władzy przez ZP, pierwszego lipca br. wprowadzono w końcu m.in. nowelizację ustawy, której założeniem było podniesienie minimalnego wynagrodzenia pracowników w ochronie zdrowia.

Problem narodził się o wiele szybciej niż powstał sam dokument. Resort Adama Niedzielskiego doskonale wiedział, że papier przyjmie wszystko i sprytnie to wykorzystał. Choć obiecano wiele, jak zawsze okazało się, że nadzieje są płonne, a to, co założono, jest niemalże niemożliwe do zrealizowania bez wsparcia, jakiego MZ nie ośmielił się zaoferować.

Według planów, pensja mgr położnictwa albo pielęgniarstwa wzrosnąć miała z 5 478 zł do 7 304 zł, pielęgniarki lub położnej wymagającej wyższego wykształcenia i specjalizacji, albo pielęgniarki, położnej ze średnim i specjalizacją do 5 775 zł zamiast 4 186 zł, a pielęgniarki ze średnim wykształceniem do 5 323 zł.

Niestety, kreśląc przyjemne dla oka i ucha wizje zapomniano, że wbrew temu, co najwyraźniej myśli prezes NBP Adam Glapiński, pieniędzy nie wystarczy dodrukować. Na dyrektorów szpitali padł więc blady strach, bo okazało się, że szpitalne kasy nadal świecą pustkami.

Obiecano podwyżki, wsparcia finansowego brak

Gdy w ubiegłym tygodniu dyrektorzy szpitali w Świętokrzyskiem dostali informacje z NFZ, o ile wzrośnie ich roczny budżet, który ma zostać przeznaczony właśnie na podwyżki i walkę ze skutkami inflacji, jasne stało się, że środki nie wystarczą na pokrycie podwyżek dla pielęgniarek i położnych.

- W stosunku do podwyżek opisanych w ustawie, to brakuje bardzo dużo. Z naszych wstępnych szacunków wynika, że zabraknie nam w granicach 300-350 tys. zł miesięcznie - powiedział PN Krzysztof Słonina, dyrektor Szpitala Powiatowego w Pińczowie.

Z kolei zadłużenie Szpitala Powiatowego w Busku-Zdroju miesięcznie będzie wzrastać o 1,3 mln zł. Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie poczuwają się jednak do obowiązku, by wesprzeć podupadające placówki.

Donald Tusk w ostrych słowach skomentował planowane podwyżki dla polityków

Donald Tusk w ostrych słowach pokazał, jak rząd rozdaje pieniądze w Polsce

CZYTAJ DALEJ

Ustawa pełna błędów

Nierealne zapisy to niejedyne wady przyjętej ustawy. Projektodawcy wymyślili bowiem, że podwyżki pozostaną uzależnione od kwalifikacji wymaganych na danym stanowisku. W praktyce oznacza to, że najwyższą podwyżkę otrzyma zapewne tylko pielęgniarka z magistrem i specjalizacją, a taka musi być w szpitalu jedna. Na tym nie koniec kontrowersji.

- Najwięcej skorzystały te pielęgniarki i położne, które nie podnosił swoich kwalifikacji, czyli nie działały zgodnie z ustawą o zawodzie pielęgniarki i położnej, która stanowi, że te kwalifikacji należy podnosić - ocenia dyrektor Szpitala w Busku-Zdroju.

W wyniku zamieszania okazać się może także, że salowa będzie zarabiała tyle, co wykwalifikowany pracownik w dziale księgowości w szpitalu.

Pielęgniarki z Sanoka mają dość

Po tygodniach niepewności czara goryczy jako pierwsza przelała się w Szpitalu Specjalistycznym w Sanoku. We wtorek tamtejsze położne i pielęgniarki odeszły od łóżek pacjentów na dwie godziny.

- Pielęgniarce po liceum medycznym, z ponad 30-letnim stażem, grozi w tym momencie, że zarobki jej koleżanki, która wykonuje te same czynności, będzie o dwa tysiące wyższe. Jest to dla nas jawna dyskryminacja - mówiła Małgorzata Sawicka, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w sanockim szpitalu.

Zdesperowany dyrektor, choć bardzo by chciał, rozkłada ręce i mówi, że "nie jest w stanie zrealizować żądań", które oszacował na blisko 2 miliony złotych.

Rosną problemy z kadrą w szpitalach

Głos zabrała również przewodnicząca branżowego związku, Krystyna Ptok. - Miała być historyczna podwyżka, jest historyczna klapa - skomentowała.

To, czy będą strajki, rozstrzygnąć ma sie ostatecznie 10 sierpnia, czyli w dniu, w którym na konta pielęgniarek spłyną wynagrodzenia za lipiec.

Poważny problem z godnymi płacami to jedno, ale system mierzy się z jeszcze większym zagrożeniem. Kwietniowy raport "Pielęgniarka, położna. Zawody deficytowe w polskim systemie ochrony zdrowia" wskazuje, że prawie 30 proc. wykonujących ten zawód to osoby w wieku 61-70 lat. 36 proc. to pielęgniarki i położne wieku 51-60 lat.

- W naszych zawodach mamy do czynienia z utrwalonym deficytem kadrowym i wynikającym z niego brakiem zastępowalności pokoleniowej. Warunki pracy i zarobki w naszych trudnych profesjach są ważne, więc państwo powinno dbać w sposób szczególny o pielęgniarki i położne - przekonuje Ptok.

Donald Tusk

Emeryci ledwo wiążą koniec z końcem, a politycy zbijają majątki. Donald Tusk może poszaleć

Ostatnio głośno było o zawrotnej emeryturze lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, który właśnie skończył 65 lat. Na polskiej scenie politycznej nie brakuje zresztą polityków, którzy dawno przekroczyli tę barierę i pobierają świadczenia emerytalne. Niektórzy z nich, jako byli europosłowie, otrzymują nawet dwie wypłaty. Sprawdź w naszej galerii, kto może cieszyć się takim przywilejem. /Fot. Pawel Wodzynski/East News

Zobacz galerię >

Artykuły polecane przez Goniec.pl:

Źródło: Polsat News, Goniec.pl

Ada RymaszewskaAutor

Redaktor portalu Goniec.pl. Wcześniej pracowałam w redakcjach TVN24, Kontakt24 oraz b2-biznes.pl. Jestem absolwentką dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, a obecnie studiuję politologię. Interesuję się polityką, lubię być na bieżąco z wydarzeniami z kraju i ze świata.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: adrianna.rymaszewska@goniec.pl

Podobne artykuły

Freepik/ senivpetro

Wiadomości

Nowy obowiązek dla właścicieli domów już za pasem. Polacy zapłacą nawet tysiąc złotych

Czytaj więcej >
Pawel Wodzynski/East News

Wiadomości

Syn byłego ministra zdrowia został wyrzucony ze spotkania z Kaczyńskim. Ojciec musi się tłumaczyć

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News

Wiadomości

Ołena Zełenska potrzebuje pomocy. "Jeżeli otrzymamy takie wsparcie od Polski, będziemy szczęśliwi"

Czytaj więcej >
Andrzej Duda

Wiadomości

Prezydent Andrzej Duda o rozmieszczeniu amerykańskich głowic nuklearnych w Polsce: "Temat jest otwarty"

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News

Wiadomości

Zmiany w Kancelarii Prezydenta. Paweł Soloch zostanie zastąpiony przez Jacka Siewierę?

Czytaj więcej >
policja.pl

Wiadomości

Nowe fakty ws. Jacka Jaworka. Prokuratura przedłuża śledztwo

Czytaj więcej >