Litwini masowo przyjeżdżają do polskich sklepów. Hurtowo wykupują jeden produkt
Litwini wciąż chętnie odwiedzają polskie sklepy, robiąc zapasy najważniejszych produktów spożywczych. Tym razem w centrum uwagi znalazł się produkt, który w Polsce jest wielokrotnie tańszy niż w litewskich marketach. Różnice cen wywołują poruszenie zarówno w mediach, jak i wśród ekspertów i klientów.
- Litwini wybierają polskie sklepy z powodu cen
- Wyższe ceny paliwa w kraju kierowców kierują do Polski
- Masło w Litwie kilkukrotnie droższe niż w Polsce
- Eksperci tłumaczą przyczyny wysokich cen masła
Litwini wybierają polskie sklepy z powodu cen
W ostatnich tygodniach litewskie media coraz częściej zajmowały się tematem porównania kosztów życia w Polsce i na Litwie, ze szczególnym uwzględnieniem cen paliwa. Po rozpoczęciu nowego roku kierowcy na Litwie zauważyli istotny wzrost cen benzyny i diesla. Zmiana była bezpośrednim skutkiem podwyższenia akcyzy na paliwa, które weszło w życie na początku stycznia.
Według gazety "Valstiečių laikraštis", rząd Litwy argumentował decyzję koniecznością zwiększenia wydatków na obronę kraju, ochronę zdrowia oraz działania proekologiczne. Tłumaczenia te jednak nie spotkały się z powszechnym zrozumieniem wśród obywateli. W mediach i dyskusjach publicznych szybko pojawiła się krytyka, zarówno ze strony ekspertów, jak i polityków, którzy podkreślali, że podwyżki uderzają w codzienne wydatki mieszkańców i mogą wpływać na konkurencyjność Litwy w porównaniu do sąsiednich państw, w tym Polski.
Debata na temat cen paliwa stała się tym samym jednym z najczęściej komentowanych tematów w litewskich mediach, a porównania z Polską tylko spotęgowały poczucie, że lokalne koszty życia rosną szybciej niż w innych krajach regionu.

Wyższe ceny paliwa w kraju kierowców kierują do Polski
Rosnące ceny paliw na Litwie coraz bardziej odczuwają kierowcy, zwłaszcza ci z sektora transportu i logistyki, którzy coraz częściej decydują się tankować w sąsiedniej Polsce. Kristina Čeredničenkaitė, szefowa Litewskiego Stowarzyszenia Innowacyjnej Energetyki i Handlu (LIEPA), zwraca uwagę, że takie praktyki mają bezpośredni wpływ nie tylko na portfele kierowców, ale również na krajową gospodarkę. Tankowanie za granicą oznacza, że spaliny powstają na Litwie, a państwo traci część potencjalnych wpływów z podatków.
Podobne obawy wyraża poseł Viktoras Fiodorovas, który podkreśla konsekwencje takich zachowań dla litewskich przewoźników.
– Kierowcy wybierają stacje benzynowe w Polsce. Oznacza to mniejsze dochody dla naszego budżetu, gorsze warunki dla litewskich przewoźników, większą presję na ceny i całkowity brak wpływu na spadek konsumpcji – cytuje Fiodorovasa gazeta "Valstiečių laikraštis".
Jego słowa wskazują na szerszy problem strukturalny: wyższe ceny paliwa w kraju nie tylko skłaniają kierowców do szukania tańszych opcji za granicą, ale też utrudniają lokalnym firmom utrzymanie konkurencyjności i stabilność finansową.
Eksperci podkreślają, że skutki takich decyzji są wielowymiarowe. Po pierwsze, państwo traci znaczną część wpływów z akcyzy i VAT od paliw, co może ograniczać budżet na inwestycje w infrastrukturę drogową i rozwój transportu publicznego. Po drugie, lokalni przewoźnicy muszą konkurować w warunkach, w których część rynku nie generuje dochodów dla litewskiej gospodarki, co może prowadzić do presji cenowej i zmniejszenia marż. W efekcie zjawisko tankowania za granicą staje się problemem nie tylko ekonomicznym, ale również strategicznym dla całego sektora transportowego w kraju.
Masło w Litwie kilkukrotnie droższe niż w Polsce
Nie tylko ceny paliw budzą w ostatnich tygodniach emocje wśród Litwinów. Z najnowszych obserwacji litewskiej telewizji TV3 wynika, że pod koniec stycznia kostka masła w litewskich sklepach kosztowała około 3,50 euro, czyli niespełna 15 złotych. To znacznie więcej niż w Polsce, gdzie regularna cena masła wynosi około 4 zł, a w promocjach można je kupić jeszcze taniej.
Według relacji TV3, mieszkańcy Litwy często omijają dział z masłem w sklepach, czekając na obniżki i promocje. Wiele osób przyznaje, że nie są w stanie zapłacić takich kwot za podstawowy produkt spożywczy.
– 3 euro za masło – to naprawdę dużo. Byłem w Łotwie, Polsce, tam jest znacznie taniej – przyznał jeden z klientów w rozmowie z dziennikarzami.
Różnice cen w regionie skłaniają Litwinów do poszukiwania tańszych alternatyw za granicą. Jak wynika z internetowych grup i forów dyskusyjnych, coraz więcej mieszkańców kraju kupuje masło hurtowo w polskich supermarketach, porównując ceny i korzystając z promocji. Trend ten pokazuje, jak duże znaczenie mają lokalne różnice cenowe i jak wpływają one na codzienne wybory konsumentów.
Eksperci tłumaczą przyczyny wysokich cen masła
Ekonomista Aleksandr Izgorodin przypomniał TV3, że w Europie wciąż jest nadwyżka masła wynikająca m.in. z nałożenia 40-procentowych ceł na produkty mleczne przez Chiny. To spowodowało spadek cen na rynku unijnym od jesieni, jednak w Litwie ceny pozostały wysokie.
– Ceny dla rolników drastycznie spadły. Cena produktów mlecznych w sklepach nie spada, a powinna być niższa. Na świecie panuje kryzys, mamy nadwyżkę mleka – powiedział stacji Petras Puskunigis, prezes spółki rolnej "Griškabūdis".
Właściciel sieci Norfa, Dainius Dundulis, wskazał, że przetwórcy przeciągają negocjacje ws. obniżek cen:
– Im dłużej będą sprzedawać po wyższej cenie, tym lepsze będą ich wyniki finansowe.
Podkreślił też, że sam rozpoczął wprowadzanie promocji na masło.
