Tusk podjął decyzję. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka obejmie ważne stanowisko
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka dopiero co weszła do kierownictwa MON, a już otrzymała kolejne zadanie od rządu. 30 czerwca została pełnomocniczką ds. wzmocnienia odporności państwa. Wiceministra obrony wyjaśniła, czym będzie się zajmować, a w tle wróciła sprawa zdjęcia, które wywołało burzę w sieci.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w kierownictwie MON. Teraz dostaje kolejną funkcję
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w ostatnich dniach znalazła się w centrum politycznych i administracyjnych decyzji dotyczących obronności państwa. Niedawno została pierwszą kobietą w kierownictwie Ministerstwa Obrony Narodowej, a teraz powierzono jej kolejne zadanie na poziomie rządowym. 30 czerwca Rada Ministrów zdecydowała o ustanowieniu pełnomocnika rządu ds. wzmocnienia odporności państwa.
Na tym samym posiedzeniu rząd przyjął również rozporządzenie dotyczące zniesienia dotychczasowej funkcji pełnomocnika ds. programu SAFE. To właśnie tę funkcję pełniła do tej pory Sobkowiak-Czarnecka. Zmiana nie oznacza więc całkowitego odejścia od wcześniejszego zakresu jej obowiązków, lecz przesunięcie akcentów i rozszerzenie pola działania.

Rząd tłumaczy, że decyzja wiąże się z przejściem programu SAFE do kolejnej fazy. Nowa funkcja ma obejmować nie tylko sprawy związane z samym instrumentem SAFE, ale także szersze działania dotyczące odporności państwa. Chodzi m.in. o koordynowanie prac administracji rządowej oraz jednostek podległych lub nadzorowanych przez poszczególne organy państwa.
O nominacji mówił rzecznik rządu Adam Szłapka.
– Nową pełnomocniczką rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa będzie właśnie pani minister Sobkowiak-Czarnecka, która przestaje pełnić funkcję pełnomocnika rządu do spraw wdrażania instrumentu SAFE. Jest to związane z przejściem do kolejnego etapu – poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka.
Szłapka przekonywał również, że wybór Sobkowiak-Czarneckiej wynika z jej dotychczasowej pracy przy powierzonych projektach. Jak zapewnił, jest ona osobą, która "wszystkie projekty dowozi perfekcyjnie". To właśnie doświadczenie przy mechanizmie SAFE ma być jednym z powodów, dla których powierzono jej nowy obszar odpowiedzialności.
Pełnomocnik ds. odporności państwa. Czym ma zajmować się Sobkowiak-Czarnecka?
Nowa funkcja Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej ma obejmować kilka obszarów związanych z bezpieczeństwem państwa. Z informacji przedstawionych po posiedzeniu rządu wynika, że pełnomocnik będzie odpowiadał m.in. za koordynację działań organów administracji rządowej oraz jednostek im podległych albo przez nie nadzorowanych. Chodzi o działania, które mają wzmacniać odporność państwa w wymiarze instytucjonalnym, informacyjnym i społecznym.
W praktyce oznacza to zaangażowanie w projekty dotyczące komunikacji, edukacji obronnej oraz przeciwdziałania dezinformacji. W zakresie obowiązków pełnomocnika znajdzie się wspieranie działań informacyjnych, komunikacyjnych i promocyjnych. Ważnym elementem ma być także promowanie inicjatyw związanych z przygotowaniem społeczeństwa do sytuacji kryzysowych.
Sama Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła podczas konferencji prasowej, że likwidacja poprzedniej funkcji i powołanie nowej są związane z etapem, na którym znalazł się program SAFE. Jak wyjaśniała, jej obecne obowiązki mają być kontynuacją wcześniejszych prac, ale w szerszym zakresie.
– To też jest kontynuacja tego, czym zajmowałam się, będąc pełnomocniczką do spraw mechanizmu SAFE – oświadczyła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka na konferencji prasowej.

Wiceszefowa MON mówiła też o zadaniach związanych z przemysłem zbrojeniowym. Według jej zapowiedzi jednym z kluczowych obszarów będzie dopilnowanie, aby umowy zawarte w ramach mechanizmu SAFE zostały zrealizowane przez polski przemysł zbrojeniowy w terminie. To oznacza nie tylko nadzór nad wykonaniem zobowiązań, ale również działania organizacyjne i koordynacyjne wokół projektów realizowanych przez krajowe firmy.
Sobkowiak-Czarnecka wskazywała również na wymiar międzynarodowy swojej nowej funkcji. Wśród jej zadań ma znaleźć się prowadzenie rozmów z partnerami zagranicznymi w sprawie wspólnych zakupów. Istotnym elementem ma być także promowanie polskich przedsiębiorstw zbrojeniowych tak, aby mogły mocniej zaistnieć na rynku eksportowym.
Wiceministra MON mówiła również o ambicji budowania silnej pozycji polskiego przemysłu obronnego w Europie. W tym kontekście wskazywała na współpracę międzynarodową oraz dążenie do stworzenia jednego z najmocniejszych sektorów zbrojeniowych na kontynencie. Nowa funkcja ma więc łączyć kwestie administracyjne, przemysłowe, komunikacyjne i edukacyjne.
Edukacja obronna i dezinformacja. Nowa rola obejmie też przygotowanie społeczeństwa
Jednym z elementów, na które zwróciła uwagę Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, jest edukacja obronna społeczeństwa. W jej ocenie odporność państwa nie ogranicza się wyłącznie do działań instytucji, umów zbrojeniowych czy współpracy międzynarodowej. To także wiedza obywateli o tym, jak zachowywać się w sytuacjach niepewności, zagrożenia lub kryzysu.
Wiceministra MON tłumaczyła, że społeczeństwo powinno wiedzieć, gdzie szukać sprawdzonych informacji i jak odróżniać je od przekazów mogących wprowadzać w błąd. Wskazała również na znaczenie praktycznego przygotowania do trudnych sytuacji.
– Abyśmy wszyscy wiedzieli, skąd czerpać sprawdzone informacje, jak reagować kiedy dzieje się coś niepokojącego, co mieć w domu na trudny moment – tłumaczyła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podczas konferencji prasowej.
Nowa funkcja Sobkowiak-Czarneckiej pojawia się w czasie, gdy temat odporności państwa jest łączony nie tylko z wojskiem, ale też z komunikacją kryzysową, bezpieczeństwem informacyjnym i przygotowaniem obywateli. Rząd chce, aby działania w tych obszarach były prowadzone w bardziej skoordynowany sposób. Pełnomocniczka ma więc odpowiadać za spinanie różnych inicjatyw i pilnowanie, aby nie funkcjonowały one w oderwaniu od siebie.
Nominacja pojawiła się jednak krótko po sytuacji, która wywołała komentarze w sieci. Sobkowiak-Czarnecka, już po powołaniu na stanowisko wiceszefowej MON 19 czerwca, opublikowała 28 czerwca zdjęcie z uroczystości z okazji 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca. Internauci zwrócili uwagę, że fotografia przedstawiająca składanie wieńców różni się od innej wersji tego samego ujęcia.
Do sprawy odniósł się resort obrony. MON przyznało, że fotografia została poprawiona z użyciem narzędzi sztucznej inteligencji, a celem miała być poprawa jakości zdjęcia. Jednocześnie resort przekazał, że efekt obróbki nie był zgodny z oryginałem.
– Niestety, w trakcie tego procesu doszło do niezamierzonej modyfikacji elementów fotografii, w wyniku czego powstała wersja odbiegająca od oryginału – wynika z komunikatu Ministerstwa Obrony Narodowej.
Sama Sobkowiak-Czarnecka odpowiedziała na zarzuty kierowane m.in. przez Mateusza Kurzajewskiego z PiS i byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Politycy sugerowali, że doszło do celowej manipulacji zdjęciem.
– Dzięki za zwrócenie uwagi. Sprawa wyjaśniona. A pana ze zdjęcia zapraszam na kawę w MON i do zobaczenia na kolejnych uroczystościach – napisała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w reakcji na krytykę.