Trump zmienia decyzję. Daje Iranowi dziesięć dni na porozumienie
Prezydent USA Donald Trump podjął nową decyzję w sprawie zapowiadanych uderzeń na cele w Iranie, o czym poinformował w mediach społecznościowych. Według Białego Domu zmiana harmonogramu operacji militarnej jest bezpośrednio związana z prośbą strony irańskiej.
- Dziesięć dni zwłoki na prośbę Teheranu
- Blokada Cieśniny Ormuz i paraliż rynków
- 15-punktowy plan zakończenia wojny
- Rozbieżności w stanowisku władz Iranu
Dziesięć dni zwłoki na prośbę Teheranu
Nowy termin ultimatum upływa w poniedziałek, 6 kwietnia 2026 roku, o godzinie 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego. Donald Trump ogłosił tę decyzję w swoim serwisie Truth Social, wskazując na bezpośredni wniosek rządu Iranu o wstrzymanie działań.
„Zgodnie z prośbą irańskiego rządu, oświadczam niniejszym, że wstrzymuję czas zniszczenia elektrowni na 10 dni” – napisał prezydent.
Trump odniósł się również do sceptycznych doniesień medialnych, podkreślając optymistyczny przebieg kuluarowych rokowań.
„Rozmowy idą bardzo dobrze, wbrew błędnym doniesieniom fałszywych mediów i innych” – zaznaczył amerykański przywódca.
Dodał również podziękowanie za uwagę, kończąc wpis charakterystycznym:
„Dziękuję za uwagę w tej sprawie! Prezydent DONALD J. TRUMP”.
To już kolejne przesunięcie terminu od początku eskalacji zapoczątkowanej 21 marca.

Blokada Cieśniny Ormuz i paraliż rynków
Trwający od 28 lutego konflikt zbrojny doprowadził do dramatycznej sytuacji na globalnych rynkach paliwowych. Iran zareagował na amerykańsko-izraelskie bombardowania niemal całkowitą blokadą Cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest jedna piąta światowej ropy. Waszyngton uzależnia wstrzymanie nalotów od natychmiastowego odblokowania tego strategicznego szlaku.
W ostatnich tygodniach Teheran odpowiadał atakami na bazy USA na Bliskim Wschodzie oraz infrastrukturę wydobywczą państw Zatoki Perskiej. Trump od początku marca stosuje taktykę „maksymalnej presji”, grożąc całkowitym zniszczeniem irańskich elektrowni w przypadku braku ustępstw.
Eskalacja doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen surowców, co wywiera ogromną presję ekonomiczną zarówno na kraje zachodnie, jak i na samą administrację w Waszyngtonie, zmuszając obie strony do dyplomatycznych manewrów.
15-punktowy plan zakończenia wojny
Amerykańska administracja potwierdziła w czwartek przekazanie Iranowi za pośrednictwem Pakistanu szczegółowej propozycji pokojowej. Choć dokument nie jest publiczny, przecieki wskazują na 15 kluczowych punktów, które mają trwale zakończyć działania wojenne.
Donald Trump oczekuje od Teheranu rezygnacji z programu nuklearnego, wydania wzbogaconego uranu oraz znaczącego ograniczenia arsenału rakietowego. Warunkiem koniecznym pozostaje również pełne otwarcie Cieśniny Ormuz dla żeglugi międzynarodowej. W zamian Biały Dom deklaruje gotowość do całkowitego zniesienia sankcji gospodarczych obciążających Iran od lat.

Mimo że prezydent zapewnia, iż „rozmowy idą bardzo dobrze”, amerykańscy urzędnicy zaznaczają, że obecne odroczenie ataków o dziesięć dni jest prawdopodobnie ostatnią szansą na dyplomatyczne rozwiązanie sporu przed zmasowanym uderzeniem w sektor energetyczny.
Rozbieżności w stanowisku władz Iranu
Reakcja Teheranu na propozycje USA jest pełna sprzeczności, co utrudnia jednoznaczną ocenę sytuacji przez ekspertów. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył w środę, że jego państwo „nie prowadzi negocjacji z USA”. Jednak doniesienia medialne sugerują, że irańskie władze przesłały już Waszyngtonowi pisemną odpowiedź na 15-punktowy plan, choć odnoszą się do niego sceptycznie.
Kluczowym sygnałem pozostaje jednak fakt, że to właśnie na prośbę rządu Iranu Donald Trump zdecydował się na dziesięciodniową zwłokę. Analitycy wskazują, że wewnątrz irańskiego kierownictwa może trwać walka frakcji o to, czy przyjąć amerykańskie warunki w zamian za ratowanie gospodarki.
Najbliższy tydzień pokaże, czy dyplomatyczny gest Trumpa doprowadzi do przełomu, czy jedynie opóźni nieuchronną konfrontację militarną o wielkiej skali.