Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Trump stawia dwa warunki. Od ich spełnienia może zależeć obecność wojsk USA w Europie
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 09.07.2026 08:03

Trump stawia dwa warunki. Od ich spełnienia może zależeć obecność wojsk USA w Europie

Trump stawia dwa warunki. Od ich spełnienia może zależeć obecność wojsk USA w Europie
fot. SAUL LOEB/AFP/East News

Po zakończeniu szczytu NATO w Ankarze Donald Trump przekazał, że wciąż nie podjął decyzji o ewentualnym wycofaniu amerykańskich wojsk z Europy. Prezydent USA przyznał, że będzie ona uzależniona od kilku czynników, wskazując na negocjacje dotyczące Grenlandii oraz sytuację związaną z Iranem.

Szczyt NATO w Ankarze zdominowały pytania o przyszłość USA w Sojuszu

Tegoroczny szczyt NATO w Ankarze należał do najważniejszych spotkań Sojuszu w ostatnich latach. W centrum uwagi znalazły się nie tylko kwestie związane z bezpieczeństwem Europy czy wojną na Bliskim Wschodzie, ale również przyszłość relacji transatlantyckich. Szczególne zainteresowanie wzbudzała obecność prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który w ostatnich miesiącach wielokrotnie podważał dotychczasowy model funkcjonowania NATO. Amerykański przywódca od dawna przekonuje, że europejscy sojusznicy powinni przeznaczać większe środki na obronność, a Stany Zjednoczone nie powinny ponosić największego ciężaru finansowania bezpieczeństwa całego Sojuszu.

Jeszcze przed spotkaniem w Ankarze pojawiały się obawy, że rosnący sceptycyzm Donalda Trumpa wobec NATO może przełożyć się na konkretne decyzje dotyczące obecności amerykańskich wojsk w Europie. Prezydent USA wielokrotnie sugerował wcześniej, że Waszyngton nie będzie automatycznie bronił państw, które – jego zdaniem – nie wywiązują się z oczekiwań dotyczących wydatków na obronność. Tego rodzaju deklaracje budziły niepokój wśród europejskich partnerów, dla których amerykańska obecność wojskowa pozostaje jednym z najważniejszych elementów systemu odstraszania i bezpieczeństwa. Z tego względu przebieg szczytu był uważnie obserwowany zarówno przez państwa członkowskie NATO, jak i komentatorów analizujących przyszłość współpracy transatlantyckiej. Choć po zakończeniu spotkania pojawiły się sygnały świadczące o poprawie atmosfery między sojusznikami, wypowiedzi Donalda Trumpa pokazały, że kwestia dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie nadal pozostaje otwarta.

Trump postawił dwa warunki. Bez ich spełnienia możliwe wycofanie wojsk z Europy

Bardzo dużo emocji wywołały słowa Donalda Trumpa wypowiedziane już po zakończeniu szczytu NATO, podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One. Prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o możliwość wycofania amerykańskich żołnierzy z Europy. Nie przedstawił jednoznacznej deklaracji, ale dał do zrozumienia, że taka możliwość nadal jest rozważana. Jednocześnie wskazał, że decyzja będzie uzależniona od dwóch kwestii: negocjacji dotyczących Grenlandii oraz sytuacji związanej z Iranem. Jak podkreślił, ostateczne stanowisko administracji USA nie zostało jeszcze podjęte.

Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Wiele będzie zależało od Grenlandii i od tego, czy zawrzemy bardzo dobrą umowę w sprawie Grenlandii. Jeśli nie, być może tak zrobię – odpowiedział Donald Trump na pytanie o wycofanie amerykańskich żołnierzy z Europy.

Prezydent odniósł się również do wojny z Iranem oraz postawy europejskich sojuszników wobec działań Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. W jego ocenie państwa europejskie zgłaszają dziś gotowość do większego wsparcia Waszyngtonu, jednak – jak zaznaczył – dzieje się to zbyt późno. Trump zasugerował, że również rozwój sytuacji wokół Iranu będzie miał wpływ na decyzję dotyczącą przyszłości amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.

Jest trochę za późno, ponieważ zasadniczo nie zostało już tak wiele walczenia, ale częściowo [decyzja] będzie zależeć od Iranu. Kiedy mieli szansę i możliwość pomóc, zdecydowali się tego nie robić. Ale trochę o tym zapominamy. Teraz chcą pomóc, wszyscy chcą tam pojechać i bardzo chcą pomóc, ale tak naprawdę nie potrzebujemy pomocy. To są drobne rzeczy – powiedział prezydent USA.

Prezydent USA podsumował szczyt NATO. Mówi o postępach i jedności sojuszników

Mimo zapowiedzi uzależnienia decyzji od dodatkowych czynników Donald Trump pozytywnie podsumował sam szczyt NATO. W jego ocenie państwa członkowskie wykazały większą gotowość do kompromisów i poczyniły postępy we współpracy. Prezydent odniósł się również do Hiszpanii, którą wcześniej publicznie krytykował, wskazując później, że zmieniła swoje stanowisko.

Poszli na pewne ustępstwa i myślę, że NATO również poczyniło postępy – stwierdził Donald Trump.

Donald Trump stwierdził też, że Hiszpania istotnie zmieniła kierunek polityki międzynarodowej.

Hiszpania całkowicie zmieniła swoje stanowisko i była dziś bardzo hojna.

Podsumowując spotkanie w Ankarze, amerykański prezydent ocenił atmosferę w Sojuszu znacznie lepiej niż przed jego rozpoczęciem.

Na tym szczycie panowała wielka jedność. NATO było naprawdę niesamowite. Było w tym coś bardzo dobrego – powiedział Donald Trump.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji