Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Trump o zawieszeniu broni między USA a Iranem. „Myślę, że to koniec”
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 08.07.2026 11:24

Trump o zawieszeniu broni między USA a Iranem. „Myślę, że to koniec”

Trump o zawieszeniu broni między USA a Iranem. „Myślę, że to koniec”
fot. SAUL LOEB/AFP/East News

Donald Trump podczas szczytu NATO w Ankarze zasugerował, że porozumienie z Iranem przestało obowiązywać. Prezydent USA stwierdził, że nie zamierza kontynuować współpracy z Teheranem, a jego wypowiedzi padły zaledwie kilka godzin po kolejnej eskalacji działań militarnych na Bliskim Wschodzie. W tle są amerykańskie uderzenia na irańskie cele oraz zapowiedzi odwetu ze strony władz w Teheranie.

USA i Iran znów na kursie kolizyjnym. Noc przyniosła kolejną eskalację

Napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem ponownie gwałtownie wzrosło. Choć wcześniej obowiązywało zawieszenie broni, minionej nocy doszło do kolejnych działań zbrojnych, które postawiły pod znakiem zapytania przyszłość dotychczasowych ustaleń między Waszyngtonem i Teheranem.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że amerykańskie siły rozpoczęły operację wojskową przeciwko Iranowi w odpowiedzi na ataki na statki handlowe przepływające przez cieśninę Ormuz. W komunikacie podkreślono, że działania Iranu były "nieuzasadnione, niebezpieczne i stanowiły wyraźne naruszenie zawieszenia broni”. Według informacji przekazanych przez serwis Axios, powołujący się na źródła w administracji USA, plan operacji miał zostać zatwierdzony przez Donalda Trumpa jeszcze podczas jego pobytu w Turcji.

Jak podano, celem amerykańskich uderzeń było ponad 80 obiektów na terytorium Iranu. Ataki objęły między innymi systemy obrony powietrznej, sieci dowodzenia i kontroli oraz przybrzeżne stacje radarowe. Uderzono również w ponad 60 jednostek należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), rozmieszczonych w rejonie cieśniny Ormuz.

Na reakcję Iranu nie trzeba było długo czekać. Władze w Teheranie zapowiedziały "miażdżący” odwet. Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała następnie o przeprowadzeniu ataków na amerykańskie obiekty wojskowe w Kuwejcie i Bahrajnie. Według strony irańskiej celem było 85 strategicznych instalacji wojskowych, w tym baza V Floty USA w Bahrajnie oraz lotnisko wykorzystywane przez amerykańskie siły zbrojne w Kuwejcie. W Kuwejcie wojsko informowało o odpieraniu ataków rakietowych i dronowych, natomiast w Bahrajnie ogłoszono alarm po odnotowaniu eksplozji.

Trump ogłosił zwrot. "To kłamcy, oszuści i chorzy ludzie"

Do wydarzeń na Bliskim Wschodzie Donald Trump odniósł się podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte na szczycie Sojuszu w Ankarze. Prezydent USA został zapytany przez dziennikarzy, czy ostatnia wymiana ognia oznacza definitywny koniec porozumienia z Iranem. Odpowiedź amerykańskiego przywódcy nie pozostawiała wątpliwości, że jego stanowisko wobec Teheranu wyraźnie się zaostrzyło.

To kłamcy. Zawieramy porozumienie. Wszyscy się zgodzili. Żadnej broni jądrowej. Zawieramy porozumienie. A oni wychodzą, rozmawiają z prasą i mówią, że nawet o tym nie rozmawialiśmy. Coś z nimi nie gra. Są szaleni — stwierdził.

Trump kontynuował swoją krytykę, zarzucając władzom Iranu brutalne działania wobec własnych obywateli.

To kłamcy, oszuści i chorzy ludzie. Skrzywdzili swój naród. Zabili, jak dotąd, 54 tys. protestujących. Wiecie, kiedy ludzie pytają, dlaczego oni jeszcze nie przejęli władzy? Nie mogą jej przejąć, bo nie żyją. Zabili ich. Nikt nie przejmie władzy. Oni nie mają broni, a druga strona ma karabiny maszynowe. A potem ich zabijają. Prasa o tym nie informuje. Pozwolę naszym wspaniałym negocjatorom dalej rozmawiać, jeśli chcą, ale ja tego nie widzę — oceniał amerykański przywódca.

Co dalej z porozumieniem? Obie strony oskarżają się o złamanie ustaleń

Słowa Donalda Trumpa padły w momencie, gdy przyszłość zawartego wcześniej memorandum między Stanami Zjednoczonymi a Iranem stanęła pod dużym znakiem zapytania. Prezydent USA otwarcie przyznał, że uważa dotychczasowe ustalenia za nieaktualne i nie widzi sensu w dalszym angażowaniu się w rozmowy z Teheranem.

Kolejnym punktem zapalnym okazała się decyzja amerykańskiego resortu finansów o cofnięciu licencji zawieszającej sankcje na sprzedaż irańskiej ropy naftowej. Tymczasowe złagodzenie restrykcji było jednym z elementów memorandum mającego doprowadzić do zakończenia konfliktu. Władze Iranu uznały jednak decyzję Waszyngtonu za złamanie wcześniejszych ustaleń, co jeszcze bardziej zaostrzyło relacje między obu państwami.

Obecnie sytuacja pozostaje bardzo napięta. Z jednej strony Stany Zjednoczone argumentują swoje działania odpowiedzią na ataki na żeglugę w cieśninie Ormuz i wskazują na naruszenie zawieszenia broni przez Iran. Z drugiej Teheran zapowiada dalszy odwet i oskarża Waszyngton o wycofanie się z uzgodnionych wcześniej warunków. W efekcie deklaracje Donalda Trumpa oraz ostatnie działania militarne sprawiają, że perspektywa powrotu do wcześniejszych ustaleń wydaje się obecnie bardzo odległa.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji