Tragiczny finał obławy w Małopolsce. Poszukiwany nastolatek nie żyje
Zakończyła się wielka policyjna obława w Małopolsce, wywołana śmiertelnym atakiem na młodą kobietę. Jak informują portal Onet, dziennik „Fakt" oraz policja, trwające całą noc poszukiwania 19-letniego mężczyzny znalazły tragiczny finał. Na miejscu wciąż pracują śledczy, którzy odtwarzają przebieg wydarzeń z poniedziałkowej nocy.
Śmiertelny atak w poniedziałkowy wieczór
Do tragedii doszło 15 czerwca około godziny 22:20 w Mszanie Górnej pod Limanową. Przebieg zdarzenia Komenda Powiatowa Policji w Limanowej opisała w oficjalnym komunikacie:
„Ze wstępnych ustaleń wynika, że około godziny 22:20 19-letni mężczyzna, będący byłym partnerem 19-latki, przybył do miejsca, w którym przebywała kobieta. Pomiędzy nimi prawdopodobnie doszło do sprzeczki, w trakcie której mężczyzna miał zaatakować kobietę, powodując u niej obrażenia, a następnie oddalić się z miejsca zdarzenia. Pomimo podjętej akcji ratunkowej życia 19-latki nie udało się uratować".
Jak ustalił „Fakt", ciężko ranną kobietę znalazła w domu jej matka, która zawiadomiła policję i próbowała udzielić córce pierwszej pomocy. Do ataku doszło z użyciem ostrego narzędzia.
Obława ze śmigłowcem i dronami
Gdy ratownicy walczyli o życie kobiety, policja rozpoczęła pościg za sprawcą. Do poszukiwań skierowano kilkuset funkcjonariuszy. Byli wśród nich śledczy z wydziału kryminalnego, oddziały prewencji, przewodnicy z psami tropiącymi oraz wyspecjalizowane grupy poszukiwawcze. Wsparcia udzielili im także policjanci z sąsiednich jednostek.
Rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło w rozmowie z Polską Agencją Prasową tłumaczyła, jak bardzo poszukiwania utrudniało ukształtowanie terenu:
„Pamiętamy sprawę Tadeusza Dudy sprzed roku, który również ukrywał się w tych okolicach. To teren górzysty i silnie zalesiony, z wieloma miejscami, gdzie można się ukryć. Dlatego do poszukiwań skierowano bardzo duże siły policji. Na miejscu pracuje policyjny śmigłowiec, operatorzy przeszukują teren z powietrza, zaangażowani są także ratownicy GOPR oraz strażacy. W działania włączeni zostali również policjanci z sąsiednich powiatów".
Na drogach w całym regionie stanęły blokady, a funkcjonariusze kontrolowali przejeżdżające pojazdy. Teren sprawdzano też z użyciem dronów.
Ciało odnalezione
Trwające przez całą noc poszukiwania zakończyły się we wtorek rano. Małopolska policja potwierdziła „Faktowi", że obława dobiegła końca. W zalesionym terenie odnaleziono ciało poszukiwanego Kacpra W. Zwłoki dostrzegła z powietrza załoga policyjnego śmigłowca, który przeczesywał obszar objęty poszukiwaniami. Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli miejsce znalezienia ciała.
Jak ustalił portal Onet, ukrywający się w lesie 19-latek popełnił samobójstwo, choć oficjalnej przyczyny śmierci policja na razie nie podała, a okoliczności wyjaśniane są pod nadzorem prokuratury. Funkcjonariusze przekazali natomiast, że mężczyzna nie był wcześniej notowany ani nie wchodził w konflikt z prawem.
Śledztwo i zabezpieczanie dowodów
Zakończenie poszukiwań nie kończy jednak pracy organów ścigania. Podinsp. Katarzyna Cisło opisała agencji PAP działania podjęte zaraz po zgłoszeniu:
„Natychmiast po zgłoszeniu podjęliśmy działania poszukiwawcze. Po odnalezieniu kobiety przez członków jej rodziny w domu podjęto akcję ratunkową, jednak nie udało się uratować jej życia. Na miejsce natychmiast skierowano prokuratora, przeprowadzono oględziny i zabezpieczono ciało, a równolegle rozpoczęła się akcja poszukiwawcza za sprawcą".
Na miejscu wciąż trwają czynności pod nadzorem prokuratury, których celem jest dokładne odtworzenie przebiegu zdarzeń oraz ustalenie motywu zbrodni.
