Tragedia w żłobku w Ząbkach. Są wyniki sekcji zwłok 2-latka
Przeprowadzona sekcja zwłok dwuletniego chłopca, który zmarł w prywatnym żłobku w Ząbkach, potwierdziła przyczynę jego śmierci. Jak poinformowali portal Wirtualna Polska przedstawiciele Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, śledczy badają obecnie odpowiedzialność personelu placówki. Zatrzymane w tej sprawie opiekunki zostaną dzisiaj przesłuchane przez prokuratora.
Wyniki sekcji zwłok i przyczyna zgonu
Biegli medycyny sądowej przeprowadzili sekcję zwłok dwuletniego chłopca w piątek rano. Badanie wykazało, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka było utonięcie.
„Na ciele dziecka nie stwierdzono żadnych mechanicznych obrażeń” – poinformował w rozmowie z Wirtualną Polską prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Prokuratura kontynuuje obecnie zabezpieczanie pełnej dokumentacji dotyczącej funkcjonowania niepublicznego żłobka. Śledczy sprawdzą, czy obiekt spełniał wszystkie wymagania w zakresie bezpieczeństwa przebywających w nim dzieci.
Okoliczności zdarzenia na terenie placówki
Do wypadku doszło w środę, 20 maja, na terenie prywatnej posesji przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach. Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prokurator Karolina Staros, poinformowała, że policja odebrała zgłoszenie o godzinie 16:20.
Ciało dwuletniego podopiecznego w oczku wodnym ujawniły osoby przebywające w żłobku. Obecni na miejscu dorośli natychmiast rozpoczęli reanimację dziecka. Akcję ratunkową przejęli następnie wezwani policjanci oraz ratownicy medyczni.
Pomimo podjętych działań reanimacja okazała się bezskuteczna i lekarz stwierdził zgon chłopca. Służby ustalają obecnie, w jaki sposób i kiedy małoletni przedostał się przez zabezpieczenia na tyły posesji.
Przebieg śledztwa i zatrzymanie pracowników
Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli o czyn z artykułu 155 Kodeksu karnego. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Policja zatrzymała dwie opiekunki w wieku 48 i 53 lat. O ich statusie prawnym zadecyduje prokurator po przesłuchaniach.
Dyrekcja placówki odmówiła komentarza. W przesłanej wiadomości przedstawiciele żłobka napisali jedynie:
„Nie będziemy udzielać jakichkolwiek komentarzy w przedmiotowej sprawie dla dobra prowadzonego postępowania”.