Ten robak coraz częściej pojawia się w domach. Pod żadnym pozorem go nie zgniataj
Tarczówka marmurkowata (Halyomorpha halys) to inwazyjny pluskwiak z Azji, który coraz częściej trafia do polskich mieszkań – zwłaszcza jesienią i zimą. Owady szukają ciepłych schronień przed mrozem i chętnie wlatują przez nieszczelne okna czy drzwi. Charakteryzuje je bardzo nieprzyjemny zapach, który wydzielają w obronie.
- Tarczówka marmurkowata jest w Polsce obecna od 2018 r. i stopniowo się rozprzestrzenia
- Jesienią i zimą masowo wchodzi do domów i mieszkań – skupiska mogą liczyć setki osobników
- Najczęściej spotykana w miastach (Małopolska, Dolny Śląsk, Mazowsze, okolice Cieszyna, Krakowa, Warszawy)
Skąd się wzięła tarczówka marmurkowata w Polsce?
Tarczówka marmurkowata pochodzi z Azji Wschodniej (Chiny, Japonia, Korea, Tajwan). Do Europy dotarła na początku XXI wieku – pierwsze stanowiska w Liechtensteinie (2004) i Szwajcarii (2007). Rozprzestrzeniła się głównie przez handel owocami i warzywami.
W Polsce pierwszy raz stwierdzono ją w 2018 r. w Dobczycach koło Krakowa. Od tamtej pory liczba doniesień rośnie – owady pojawiają się w kolejnych miastach i regionach południowej oraz centralnej Polski. Gatunek zadomowił się na stałe i powoli kolonizuje nowe tereny.
Nie jest to jeszcze masowa plaga na poziomie Włoch czy Grecji, ale traktuje się ją jako potencjalne zagrożenie dla sadownictwa w najbliższych latach.

Dlaczego właśnie teraz wdziera się do domów?
Jesienią i zimą dorosłe tarczówki szukają bezpiecznych miejsc do przezimowania. Preferują ciepłe, osłonięte zakamarki – ściany budynków, strychy, garaże, ale też wnętrza mieszkań.
Wchodzą przez mikroszczeliny przy oknach, drzwiach, roletach czy wentylacji. W blokach często gromadzą się na klatkach schodowych, parapetach i sufitach. Podobne zachowanie wykazuje znana już w Polsce biedronka azjatycka czy wtyk amerykański.
W tym okresie (koniec jesieni – początek zimy) doniesienia o owadach w domach są najczęstsze – owady są ospałe i łatwiej je zauważyć.
Dlaczego nie wolno jej zgniatać?
Tarczówka marmurkowata ma specjalne gruczoły zapachowe – w sytuacji zagrożenia (np. zgniecenia) uwalnia olejkowe substancje o intensywnym, cuchnącym zapachu (porównywanym do zgniłych malin, kolendry czy spalonej gumy).
Zapach jest tak silny i trwały, że po zgnieceniu owada pomieszczenie trzeba długo wietrzyć, a czasem myć powierzchnie. Nawet samo dotknięcie i rozmazanie wywołuje fetor.
Dlatego nigdy nie zgniataj tarczówki palcami ani kapciem – zapach będzie nie do zniesienia.
Jak bezpiecznie pozbyć się tarczówki z domu?
Najskuteczniejsze i najmniej inwazyjne metody to:
- zbieraj owady do słoika lub woreczka foliowego i wynoś daleko od domu (najlepiej wypuść na zewnątrz w chłodny dzień),
- odkurzaj – od razu wyrzuć worek lub zawartość worka jednorazowego na zewnątrz,
- zamknij okna wieczorem i uszczelnij szczeliny (taśma uszczelniająca, silikon, moskitiery),
- unikaj chemicznych preparatów w mieszkaniu – nie są potrzebne, a mogą być szkodliwe dla domowników,
- jeśli owadów jest bardzo dużo – skonsultuj się z firmą dezynsekcyjną, ale to ostateczność.
Tarczówka marmurkowata nie jest groźna dla ludzi, ale jej obecność w domu bywa bardzo uciążliwa. Najlepszą obroną jest profilaktyka – szczelne okna i drzwi znacznie ograniczają problem.
Źródło: Goniec.pl