Ekstremalna zima w USA. Milion osób bez prądu, ofiary i paraliż komunikacyjny
To, co jeszcze kilka dni temu było jedynie groźną prognozą, stało się faktem. Stany Zjednoczone zostały sparaliżowane przez „historyczną” burzę lodową i śnieżną. Osłabienie wiru polarnego otworzyło drogę arktycznemu powietrzu, doprowadzając do katastrofalnych skutków w infrastrukturze i transporcie oraz pierwszych ofiar śmiertelnych.
- Żywioł zbiera również tragiczne żniwo.
- W Waszyngtonie wstrzymano wszystkie niedzielne loty.
- Od Teksasu po Wirginię Zachodnią spadło od 15 do 30 cm śniegu.
Kryzys energetyczny i ofiary w ludziach
Skala zniszczeń jest ogromna. Już ponad milion odbiorców w USA pozostaje bez prądu. Najtrudniejsza sytuacja panuje w stanach południowych i wschodnich – w Tennessee (ponad 300 tys. odciętych domów), Mississippi, Luizjanie i Teksasie. Gruba warstwa lodu masowo zrywa linie energetyczne, pozbawiając mieszkańców ogrzewania w czasie, gdy temperatury na północy spadają nawet do -40 stopni Celsjusza.
Żywioł zbiera również tragiczne żniwo. W Nowym Jorku służby odnalazły pięć zamarzniętych osób. W odpowiedzi na kryzys prezydent USA ogłosił stan wyjątkowy w wielu zagrożonych regionach.

Paraliż transportu lotniczego
Komunikacja w kraju stanęła. Odwołano już ponad 10 tysięcy lotów, a liczba ta stale rośnie. W Waszyngtonie, na lotnisku im. Ronalda Reagana, wstrzymano wszystkie niedzielne rejsy. Warunki na drogach w Alabamie i Georgii są krytyczne – marznący deszcz zamienił autostrady w lodowiska.
Przyczyną obecnych anomalii jest zapadnięcie się wiru polarnego – układu cyrkulacji powietrza, który zazwyczaj więzi mróz nad biegunem. Eksperci tłumaczą, że działa on jak „wirująca ściana”. Jego obecne osłabienie pozwoliło na niekontrolowany spływ arktycznego powietrza na południe.
W rozmowie dla portalu Goniec.pl, Starszy Specjalista z Laboratorium Modelowania Meteorologicznego, Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju Piotr Szuster informuje:
- Należy pamiętać, że określenie wir lodowy i burza lodowa, nie do końca są pojęciami adekwatnymi do opisu zaistniałej sytuacji. Ponieważ, w istocie doszło, ale do rozpadu wiru polarnego, co było przyczyną napływu mroźnych mas powietrza nad Amerykę Północną. Spowodowało to silne obniżenie temperatury na obszarze Kanady oraz kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych. Na obszarze USA ponadto wystąpiły obfite opady śniegu oraz deszczu marznącego. Najbardziej intensywne zjawiska miały miejsce w pasie od Nowego Meksyku oraz Teksasu po Nową Anglię. Tak intensywne zjawiska spowodowały m.in. 7 ofiar śmiertelnych, przerwy w dostawach energii elektrycznej, które dotknęły 829 tysięcy osób, odwołanie ponad 14 tysięcy lotów oraz zakłócenia pracy innych elementów infrastruktury.
Mimo iż destabilizacja wiru polarnego jest zjawiskiem cyklicznym, to skala obecnych anomalii termicznych jest wyjątkowa. Eksperci przewidują, że sytuacja baryczna zacznie się normalizować dopiero w przyszłym tygodniu, kiedy mroźne powietrze zacznie wycofywać się na północ, ustępując miejsca cieplejszym masom
Lód groźniejszy niż śnieg
Modele ECMWF Choć modele ECMWF ang. European Centre for Medium-Range Weather Forecasts), czyli Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych, prognozowały do 50 cm śniegu, ale to lód, okazał się największym zagrożeniem. Warstwa lodu osiągająca grubość do 8 cm obciąża drzewa i infrastrukturę, prowadząc do ich łamania i potęgując chaos.