Wojna wisi na włosku? Rosja wysłała sprzęt do Iranu. Trump odpowiada
Rosja dostarczyła Iranowi nowoczesne śmigłowce szturmowe Mi-28NE „Night Hunter” w momencie, gdy narasta napięcie między Teheranem a Waszyngtonem. W odpowiedzi Stany Zjednoczone wzmacniają swoją obecność wojskową w regionie, rozmieszczając kolejne okręty i ostrzegając Teheran przed możliwą militarną odpowiedzią, jeżeli Iran nie zawrze porozumienia w kwestii programu nuklearnego.
- Rosja wzmacnia Iran —nowe dostawy śmigłowców szturmowych
- Amerykańskie siły gotowe do akcji — rośnie presja Trumpa
- Bliski Wschód coraz bliżej punktu zapalnego
Rosja wzmacnia Iran —nowe dostawy śmigłowców szturmowych
Rosja dostarczyła Iranowi pierwsze z zamówionych jeszcze w 2023 roku śmigłowce szturmowe Mi-28NE „Night Hunter” — model zaprojektowany z myślą o eksporcie, wyposażony m.in. w działko kal. 30 mm oraz pociski powietrze-ziemia i rakiety niekierowane — które mają zapewniać zdolność walki w dzień i w nocy na niskich wysokościach. Maszyny zostały sfotografowane w bazie lotniczej w Teheranie, a ich publikacja zbiegła się z publicznym oświadczeniem ajatollaha Alego Chameneiego.
Nasze siły zbrojne wyposażają się w najnowsze technologie pochodzące z zaprzyjaźnionych państw, aby bronić rewolucji islamskiej przed agresorami
-miał powiedzieć ajatollah
Według irańskiego wiceministra obrony gen. Mehdiego Farahiego, dostawy te są częścią szerszego wsparcia Moskwy dla Teheranu jako „rewanż” za irańską pomoc Rosji w konflikcie z Ukrainą — w tym poprzez przekazanie m.in. myśliwców Su-35 i samolotów szkolno-treningowych Jak-130.
Eksperci z portalu DefenseSecurityAsia podkreślają, że pojawienie się Mi-28NE ma znaczenie nie tylko operacyjne, ale i symboliczne — pokazuje, że Iran potrafi omijać sankcje i pozyskiwać nowoczesne uzbrojenie, a Moskwa jest gotowa podtrzymywać współpracę wojskową pomimo trwającej wojny na Ukrainie.
Amerykańskie siły gotowe do akcji — rośnie presja Trumpa
Stany Zjednoczone zwiększyły swoją obecność militarną w regionie Bliskiego Wschodu. Do wód w pobliżu Iranu wpłynął amerykański niszczyciel USS Delbert D. Black, co łącznie z innymi jednostkami podnosi liczbę okrętów USA w rejonie do ok. 10, w tym lotniskowca USS Abraham Lincoln i trzech okrętów desantowych.
Według agencji Reutera oraz relacji mediów amerykańskich Trump rozważa poważne działania wojskowe, jeżeli Iran nie wycofa się z programu nuklearnego. Prezydent USA ostrzegł, że „czas ucieka” na zawarcie odpowiedniego porozumienia, a ewentualny atak mógłby być „znacznie gorszy” niż jakiekolwiek wcześniejsze uderzenia.
Ogromna armada zmierza w stronę Iranu. Porusza się szybko, z wielką siłą, entuzjazmem i determinacją. To większa flota, dowodzona przez wspaniały lotniskowiec Abraham Lincoln, niż ta wysłana do Wenezueli. Podobnie jak w przypadku Wenezueli, jest gotowa, chętna i zdolna do szybkiego wypełnienia swojej misji, w razie potrzeby z szybkością i przemocą
-pisał Donald Trump w swoim serwisie Truth Social
Donald Trump zasugerował też, że jeśli Teheran nie będzie chciał podjąć działań pokojowych, może dojść do ataku, gorszego niż bombardowanie Irańskich instalacji jądrowych z czerwca 2025 roku.
Bliski Wschód coraz bliżej punktu zapalnego
Sytuacja wokół Iranu jest dziś jednym z kluczowych punktów napięć geopolitycznych. Dostawy rosyjskiego sprzętu wojskowego do Teheranu oznaczają zacieśnianie współpracy między Moskwą a Iranem, co może skomplikować relacje z Waszyngtonem i jego sojusznikami, szczególnie w obliczu obecnych rozmów między Ukrainą a Rosją.
Z kolei amerykańskie przesunięcia wojskowe i otwarte groźby Trumpa wskazują, że administracja USA jest gotowa na eskalację, jeżeli nie zostaną osiągnięte konkretne porozumienia dotyczące irańskiego programu nuklearnego. Taka dynamika utrzymuje Bliski Wschód na skraju konfliktu, a każde kolejne posunięcie stron może przybliżyć ryzyko bezpośredniej konfrontacji.