IMGW wydało alerty II. stopnia. Ogromny paraliż w prawie całej Polsce
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał serię krytycznych ostrzeżeń dla mieszkańców niemal całej Polski. Sytuacja pogodowa w wielu regionach kraju zmienia się bardzo dynamicznie, zmuszając służby do ogłoszenia najwyższych stopni gotowości. Synoptycy ostrzegają przed zjawiskami, które mogą dziś skutecznie sparaliżować codzienną aktywność milionów obywateli oraz wpłynąć na bezpieczeństwo w ruchu lądowym i powietrznym.
- Pomarańczowe alerty i gołoledź na północy
- Paraliż w transporcie lotniczym i drogowym
- Ryzyko gwałtownych roztopów na południu
- Ekstremalne zróżnicowanie temperatur i silny wiatr
Pomarańczowe alerty i gołoledź na północy
Najpoważniejsza sytuacja panuje obecnie w północnej i centralnej Polsce, gdzie obowiązują pomarańczowe alerty drugiego stopnia. Od Pomorza Zachodniego, przez Kujawy, aż po Mazowsze, marznący deszcz tworzy na nawierzchniach wyjątkowo zdradliwą warstwę lodu, potocznie zwaną „szklanką”. IMGW alarmuje, że gołoledź w tych regionach może utrzymać się nawet do poniedziałkowego wieczora, co czyni poruszanie się po drogach i chodnikach skrajnie niebezpiecznym. Mieszkańcy województw północnych powinni zachować szczególną ostrożność, gdyż lód osadza się nie tylko na jezdniach, ale również na liniach energetycznych, co grozi lokalnymi awariami prądu.

Paraliż w transporcie lotniczym i drogowym
Pogodowy chaos dotkliwie uderzył w sektor transportowy, powodując poważne opóźnienia i odwołania lotów w kluczowych portach lotniczych. Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła na lotnisku Poznań-Ławica, gdzie marznący opad odciął możliwość bezpiecznego startu maszyn już od godzin nocnych. Żaden z zaplanowanych na ranną falę siedmiu samolotów nie zdołał wzbić się w powietrze, co postawiło setki pasażerów w niezwykle trudnej sytuacji. Przedstawiciele lotniska otwarcie przyznają, że walka z gołoledzią jest w tych warunkach niezwykle trudna, a priorytetem pozostaje bezpieczeństwo, które przy obecnych opadach deszczu na zamarznięte podłoże jest mocno zagrożone.
Ryzyko gwałtownych roztopów na południu
Zupełnie inne zagrożenie czyha na mieszkańców południowych powiatów Podkarpacia, gdzie Instytut wydał żółte alerty pierwszego stopnia przed nagłymi roztopami. Wzrost temperatury, sięgający lokalnie nawet 6-7°C, w połączeniu z intensywnymi opadami deszczu, przyspiesza proces topnienia grubej pokrywy śnieżnej w rejonach podgórskich. Taki scenariusz stwarza realne ryzyko wystąpienia lokalnych podtopień oraz gwałtownego wezbrania mniejszych rzek i potoków. Sytuacja ta wymaga od lokalnych społeczności dużej czujności, gdyż woda z topniejącego śniegu może nie nadążać z odpływem do kanalizacji deszczowej, co prowadzi do zalewania piwnic i niżej położonych terenów.
Ekstremalne zróżnicowanie temperatur i silny wiatr
Przez resztę dnia w całej Polsce dominować będzie duże zachmurzenie, choć południe kraju może liczyć na rzadkie chwile z przejaśnieniami. Temperatura maksymalna wykaże ogromne zróżnicowanie regionalne: od -2°C na mroźnym północnym wschodzie do nawet 7°C na znacznie cieplejszym południu. Dodatkowym utrudnieniem będzie porywisty wiatr, który na wybrzeżu osiągnie prędkość do 55 km/h, a w szczytowych partiach Sudetów przekroczy nawet 70 km/h. W górach wciąż spodziewane są opady śniegu, co przy silnych podmuchach może powodować zamiecie, znacznie ograniczając widoczność i utrudniając pracę ratownikom górskim oraz poruszanie się turystom.