Potężny żywioł nawiedził mieszkańców włoskiej wyspy Ischia na Morzu Tyrreńskim. W lawinie błotnej zginęło co najmniej osiem osób, 13 zostało uznanych za zaginione, a około setka pozostaje uwięziona w swoich domach. Przyczyną katastrofy były gwałtowne opady deszczu. W wielu miejscach brakuje wody pitnej i prądu, akcja ratunkowa jest ekstremalnie trudna.
Trzęsienie ziemi obudziło w środę rano mieszkańców wybrzeża Włoch. O godzinie 7:07 między Rimini a Ankoną odnotowano magnitudę o wstępnej sile 5,7 na a głębokości 10 km. Media społecznościowe obiegły zdjęcia z Rimini i Ankony, gdzie popękały ściany, a butelki ze sklepowych półek posypały się jak domino. Eksperci ostrzegają: to może być dopiero początek.Trzęsienie ziemi na południu Europy. W środę rano Włosi przeżyli chwile grozy i wszystko wskazuje, że to nie koniec. Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne (EMSC) potwierdziło, że 29 km na północ od miejscowości Senigallia doszło do wstrząsów.Wstępne oceny ekspertów wskazują, że magnituda trzęsienia ziemi wynosiła 5,7. Wstrząsy pojawiły się na głębokości 10 km. Ruchy tektoniczne odczuwalne były nie tylko we Włoszech.
Rosyjskie myśliwce znalazły się podejrzanie blisko polskiej granicy. W związku z zagrożeniem w powietrze poderwane zostały stacjonujące w Polsce włoskie myśliwce. Podobna sytuacja miała miejsce także w czwartek 20 października.Włoskie myśliwce stacjonujące w Polsce w ramach NATO zostały poderwane do lotu w związku ze wskazaniami radarów. Pojawiły się na nich myśliwce Federacji Rosyjskiej.
Skandaliczne zachowanie Polki, która trafiła na szpitalną izbę przyjęć do placówki we włoskim Viterbo. 28-latka wpadła w dziki szał i zdemolowała jedno z pomieszczeń budynku, niszcząc przy tym sprzęt i wyposażenie. Kobietę próbował uspokoić ochroniarz, który w odwecie także został zaatakowany. Na miejsce wezwano policję.Takie incydenty, jak ten, który miał miejsce w szpitalu w Viterbo we włoskim Lacjum, z pewnością nie przyczyniają się do budowania pozytywnego wizerunku Polski i Polaków na świecie.Przez lata z trudem walczyliśmy o to, by opinia o naszych rodakach ulegała polepszeniu, dzięki czemu wśród wielu obcokrajowców zasłużyliśmy na miano otwartych, pomocnych, kulturalnych i miłych. To w jakiś sposób zatarło dawne, niechlubne stereotypy i pomogło innym otworzyć się na nasz kraj i obywateli, którzy często przecież emigrują i są zmuszeni odnaleźć się w obcych społecznościach.Świadectwo, jakie pozostawiła po sobie w jednym ze szpitali we Włoszech 28-letnia Polka sprawia jednak, że znów bliżej nam do złodziei niemieckich samochodów, awanturników i pijaków niż cywilizowanych Europejczyków.
Nicolo miał przed sobą jeszcze całe życie, ale 28 lipca 2-latek po raz ostatni wrócił z placu zabaw. - Nagle zaczął się źle czuć - powiedział dziadek zmarłego dziecka. Tajemnicza sprawa ujawni rodzinny sekret? Ojciec Nicola został osobą podejrzaną, nie bez powodu.2-letni Nicolo świetnie bawił się na placu zabaw we włoskim Longarone. Kiedy wrócił do domu, wszystko się zmieniło. Niedługo później lekarze stwierdzili zgon dziecka.Co sprawiło, że pełen zdrowia, radości i werwy chłopczyk w zaledwie kilka chwil wyzionął ducha? Śledczy przede wszystkim przyglądają się rodzinie 2-latka. Okoliczności śmierci Nicolo pozostają zagadką.
Ksiądz przy użyciu pięści postanowił "wytłumaczyć" żałobnikom, że ofiara "co łaska" złożona podczas pogrzebu była zbyt niska. Włoski temperament dał o sobie znać, a starcie duchownego i rodziny zmarłego nagrane zostało przez kamery monitoringu pod sklepem. Kuria wydała oficjalny komunikat i deklaruje, że pomoże "przywrócić spokój w życiu".Ksiądz z włoskiego Aversa miał świecić przykładem, ale na wzór jednego z apostołów omamiły go srebrniki. Duchowny posłuży jednak jako przykład uosobienia wszystkiego, czym ksiądz nie powinien być.Pogrzeb to moment w życiu, który zapada w pamięci i naznaczony jest smutkiem. Włoska rodzina zmarłego zapamięta ostatnie pożegnanie również ubrudzone krwią oraz... bójką z księdzem.
Wielka tragedia we Włoszech. 16-miesięczna Diana została porzucona przez swoją matkę i zmarła. Dziecko przez tydzień było całkowicie samo w domu, po tym jak jego rodzicielka wyjechała, by spotkać się z mężczyzną poznanym na Tinderze. Ciało dziewczynki odnaleziono 21 lipca w Mediolanie w dzielnicy Mecenate. Matkę Diany ujęła już policja. Kobieta z początku jedynie próbowała się tłumaczyć.
Tragedia we Włoszech. Podczas wspinaczki na górę Punta Rocca w Dolomitach, na turystów spadł kawałek oberwanego lodowca wraz ze skałami. Lawina zabiła 6 osób, raniła 8, a 16 wciąż uznaje się za zaginione. To kolejny ze skutków katastrofy klimatycznej. Na Punta Rocca temperatura dochodziła do 10 stopni Celsjusza, co w tym miejscu jest uznane za anomalię - takie ciepło sprawia, że część z wiecznych lodowców zawieszonych ponad 3000 metrów nad ziemią zaczyna topnieć.
Były premier Włoch zaszokował opinię publiczną swoją propozycją. Silvio Berlusconi uważa, że Ukraińcy, w ramach zawarcia pokoju, powinni zaakceptować żądania Władimira Putina. Polityk jest także przeciwny kolejnym sankcjom na Rosję, które jego zdaniem mocno uderzą we włoską gospodarkę.Silvio Berlusconi znany jest ze swojego kontrowersyjnego stylu bycia i wielu wywołujących komentarze wypowiedzi. Trzykrotny premier Włoch, pomimo słusznego wieku, nie ma zamiaru wycofywać się z polityki i wciąż wychodzi z coraz to nowszymi pomysłami na "naprawę" nie tylko jego ojczystego kraju, ale i całej Europy.
Stołeczna policja poinformowała dziś o śmierci młodej kobiety. Do ujawnienia ciała doszło tuż po godzinie 14:00 w bloku mieszkalnym na warszawskich Włochach. Na miejscu wciąż pracuje policja. Media donoszą, że ofiara została zamordowana.Do zdarzenia doszło w nowym bloku przy ulicy Borsuczej. - W jednym z mieszkań ujawniono ciało kobiety - poinformowała Monika Nawrat z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji. Do tej pory nikt nie został zatrzymany.