Danuta Holecka postanowiła zmienić fryzurę. Długie, ciemnobrązowe włosy to już przeszłość - twarz "Wiadomości" TVP postawiła na znacznie jaśniejszy odcień. W najnowszym materiale można było zobaczyć, jak prezentuje się w blond grzywce.Danuta Holecka od lat dziewięćdziesiątych jest niekwestionowaną ikoną stacji TVP. Początkowo zajmowała się przygotowywaniem redakcyjnych materiałów dotyczących obrad Senatu. Jej kariera rozwinęła się jednak w zawrotnym tempie.
Danuta Holecka została oskarżona przez aktywistę Arkadiusza Szczurka z Lotnej Brygady Opozycji. Mężczyzna zarzuca jej kłamstwa na swój temat, przekazane podczas jednego z wydań "Wiadomości" TVP. Sprawa trafiła do sądu. Oprócz popularnej prezenterki Telewizji Polskiej, akt oskarżenia dotyczy jeszcze dziennikarki Doroty Łysiewicz, która wypowiadała się na temat Szczurka w wyemitowanym materiale.
Ojciec Kamila Stocha skomentował skandaliczne zachowanie TVP, która pokazała załamanego skoczka w intymnej sytuacji, gdy ten przeżywał swoją porażkę w sobotnim konkursie na wielkiej skoczni. - Nie można przekraczać pewnych granic. Trzeba zawsze zachować klasę - powiedział Bronisław Stoch.Kamil Stoch przechodzi w tym sezonie przez bardzo trudny okres. Nasz skoczek nie jest w wybitnej formie i nieraz musiał pogodzić się z przegraną w zawodach. Pechowo dla niego w tym roku odbywają się również Igrzyska Olimpijskie, na których też nie jest łatwo o miejsce na podium.Najboleśniej sportowiec przekonał się o tym w zeszłą sobotę, przegrywając walkę o brązowy medal z Karlem Geigerem. Długo po tym wydarzeniu nie mógł dojść do siebie i potrzebował chwili by przeżyć rozczarowanie w samotności. Niestety, tego faktu nie potrafiła uszanować TVP, która z dumą zaprezentowała filmik z płaczącym Stochem zza kulis turnieju.Obojętnie obok haniebnego incydentu nie przeszli nie tylko telewidzowie, ale i ojciec skoczka, Bronisław Stoch, który z wykształcenia jest psychologiem. W najnowszym wywiadzie skrytykował on Telewizję Polską, jasno dając do zrozumienia, co myśli o jej działaniach.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Przeważnie fani Katarzyny Cichopek nie mogą zobaczyć jej w tak zakulisowym wydaniu. Gwiazda TVP postanowiła udowodnić, że to jak wygląda to nie tylko zasługa genów. Na krótkim nagraniu pokazuje, że jej figura to zasługa morderczych treningów. Fani są zachwyceni, ale aktorka w sprytny sposób wykorzystała nagłe zainteresowanie.Zakulisowe nagranie Katarzyny Cichopek. Aktorka "M jak miłość" udowodniła, że w tygodniu znaleźć ją można nie tylko na planie zdjęciowym, ale również na... sali treningowej.Aktorzy i aktorki dbają nie tylko o swoje twarze i włosy. Wiele czasu poświęcają również na ćwiczenia, gdyż to właśnie ciałem zarabiają na swoje życie. Katarzyna Cichopek, która może pochwalić się wizerunkiem sympatycznej dziewczyny z sąsiedztwa nie jest wyjątkiem.Fani są zachwyceni szczerością gwiazdy TVP. Jej filmik z ćwiczeń udowadnia, że nawet aktorki muszą się napocić, by później cieszyć się piękną figurą. Obserwatorzy Katarzyny Cichopek obsypali aktorkę "M jak miłość" komentarzami. Gwiazda postanowiła w sprytny sposób wykorzystać zainteresowanie swoimi ćwiczeniami.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
TVP Sport opublikowało nagranie z Kamilem Stochem w roli główej. Skoczek nie wiedział jednak, że jest nagrywany. Materiał opisany dumnym "prawdziwy sport od kulis" pokazał intymne momenty, gdy sportowiec przeżywał dramat związany z przegraną walkę o olimpijski medal. - Zero szacunku z waszej strony to żadna nowość niestety i za każdym razem udowadniacie, że można upaść jeszcze niżej - napisała jedna z komentujących nagranie TVP.Fala krytyki spadła na TVP Sport za opublikowanie nakręconego bez wiedzy Kamila Stocha filmu. Skoczek w czasie, gdy przeżywał porażkę na igrzyskach w Pekinie, był czujnie obserwowany przez kamery Telewizji Polskiej.Redakcja postanowiła umieścić w sieci nagranie, gdzie widać, jak Kamil Stoch płacze i zgina się siedząc na ławce, ukrywając twarz w kolanach. - Wstydzilibyście się. Jak można wykorzystywać słabszy moment zawodnika, by zagwarantować sobie rozgłos - czytamy w komentarzach na Twitterze.
Marek Belka nie miał litości dla TVP. Były premier po konkursie na dużej skoczni odniósł się do słów Przemysława Babiarza po zdobytym przez Dawida Kubackiego medalu. W tle wciąż przewijał się wątek wojny medialnej między telewizją publiczną a TVN. Były premier choć nie komentuje zbyt często wydarzeń sportowych, chętnie sięga po nie w momencie, w którym może na nich coś politycznie ugrać. Tak było i w tym przypadku.
Katarzyna Cichopek opublikowała na Instagramie nowe nagranie. Gwiazda zatańczyła dla swoich fanów ubrana w żółty kostium, który wyeksponował jej nogi i dekolt. W sekcji komentarzy pojawiło się wiele komplementów i ciepłych słów.Kasia Cichopek chętnie dzieli się z fanami zdjęciami i nagraniami, na których prezentuje wymyślne stylizacje. Aktorka nie boi się odważnych kolorów i fasonów, które eksponują jej zgrabne nogi. Tak było także tym razem.
Sebastian Fabijański poinformował, że już niedługo na antenie TVP pojawi się serialowa wersja filmu "Kamerdyner", w którym aktor wystąpił w 2018 roku. Ogłoszenie wywołało prawdziwą burzę wśród fanów aktora, którzy byli zaskoczeni, że promuje ofertę Telewizji Polskiej.- Pięć od nowa napisanych odcinków serialu "Kamerdyner" już od czwartku w TVP VOD! A wkrótce, też na antenie TVP. Od razu zaznaczam - baaaardzo dużo nieużytego materiału w filmie, znajdzie się w serialu! Będziecie oglądać? - zapytał fanów Sebastian Fabijański.
Charakterystycznym elementem wizerunku Katarzyny Dowbor jest burza rudych włosów. W jednym z wywiadów gwiazda wyznała jednak, że na początku swojej kariery w telewizji ledwo uniknęła konieczności zmiany fryzury. Szefowie prezenterki byli przekonani, że będzie lepiej wyglądać w zupełnie innym kolorze włosów.Katarzyna Dowbor od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich prezenterek telewizyjnych, a swoje pierwsze kroki przed kamerą stawiała na antenie Telewizji Polskiej. Współprowadziła takie jak programy, jak "Pytanie na śniadanie" czy "Apetyt na zdrowie".
Kuba Wojewódzki podzielił się wyjątkowo traumatycznym wspomnieniem z przeszłości. W rozmowie z Maciejem Orłosiem wyjawił, że był molestowany. Oprawcą miała być osoba z "Teleexpressu". Zaskakujące słowa wstrząsnęły Maciejem Orłosiem, który ujawnił, że podczas pracy w TVP słyszał od swoich koleżanek, że te również były wykorzystywane. Zdecydował się jednak nie podawać nazwiska osoby, którą miał na myśli. Tajemnice "Teleexpressu" Z pewnością nie takiego obrotu spraw spodziewali się słuchacze podcastu w Newonce Radio prowadzonego przez Kubę Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Gwiazda TVN słynie z ciętego języka, dużego poczucia humoru i umiejętności obracania wszystkiego w żart. Tym razem było jednak bardzo poważnie. Gościem dziennikarzy był Maciej Orłoś, dawny prezenter "Teleexpressu", spełniający się po odejściu z TVP w prowadzeniu show w internecie. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Wspomnienia z pracy w państwowym medium były jednak jednym z głównych tematów poruszanych podczas programu. Kuba Wojewódzki zdradził też, że sam w przeszłości był o krok od otrzymania pracy prezentera "Teleexpressu". To, jak rozmowa potoczyła się następnie, przeszło wszelkie oczekiwania słuchaczy. Punktem wyjścia było pytanie dziennikarza o mobbing w programie TVP. Maciej Orłoś stwierdził, że nie słyszał o tego rodzaju działaniach, natomiast doszły go słuchy o wykorzystywaniu. Kuba Wojewódzki molestowany Poruszony i zachęcony słowami Macieja Orłosia Kuba Wojewódzki zdecydował się na wyjawienie historii ze swojej przeszłości. Okazało się, że w Telewizji Polskiej miało miejsce bardzo przykre wydarzenie. Oprawcą miała być osoba, która pełniła funkcję "szefa" Teleexpressu. Mężczyzna miał zaprosić dziennikarza do swojego gabinetu na rozmowę. Po tym, jak został z nim sam na sam, doszło do scen, które na zawsze pozostały w pamięci gwiazdora TVN. - (...) jak zostałem z nim sam na sam w gabinecie, to mi wkładał ręce w kieszenie. I to były moje kieszenie - wyjawił showman. Maciej Orłoś próbował dociec, o kogo chodziło Kubie Wojewódzkiemu. Pytał, w którym roku doszło do wydarzenia, ale dziennikarz nie chciał ujawnić nic poza tym, że osoba, o której mówił, ma na imię tak, jak pewien wokalista. W odpowiedzi Orłosia dało się słyszeć, że domyślił się o kim mowa. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Chłopiec nieoczekiwanie chwycił za mikrofon na weselu. Zaskakujące słowa"Dzień Dobry TVN": Wypadek reportera na stoku saneczkowym. Nagranie trafiło do sieci12 lat temu wygrał "Milionerów". Dziś zdradza szczegóły dotyczące zwycięstwaJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: pomponik.pl
Niedawno media obiegły niepokojące doniesienia o Katarzynie Cichopek. Widzowie zarzucali aktorce, że w roli prezenterki nie spisuje się najlepiej. W obronie gwiazdy TVP stanęli jej redakcyjni koledzy - Maciej Kurzajewski, Małgorzata Tomaszewska i Anna Lewandowska.Katarzyna Cichopek dołączyła do grona prowadzących "Pytanie na śniadanie" we wrześniu 2020 roku. Kilka dni temu pojawiły się jednak doniesienia, że być może już niedługo gwiazda pożegna się ze swoją posadą.Widzowie Telewizji Polskiej mieli mieć już dość licznych wpadek na antenie, które popełnia niedoświadczona prezenterka. Dodatkowo fani "Pytania na śniadanie" wskazywali także, że aktorka nie potrafi dostosować zachowania do swoich rozmówców i ma problemy z zachowaniem powagi. Miało się to odbijać na oglądalności porannego programu.
Na oficjalnym koncie Telewizji Polskiej na TikToku pojawiło się nagranie z Katarzyną Cichopek w roli głównej. Gwiazda TVP w asyście Macieja Kurzajewskiego wywija na boso w studiu "Pytania na śniadanie".Taniec w życiu Katarzyny Cichopek odgrywa bardzo ważną rolę. Aktorka poznała swojego obecnego męża na planie show "Taniec z gwiazdami" i dzięki Marcinowi Hakielowi tańczenie stało się również jej pasją.
Widzowie Telewizji Polskiej byli oszołomieni hipnotyzującą prezencją Sylwii Dekiert podczas relacji z wręczania brązowego medalu Dawidowi Kubackiemu podczas igrzysk olimpijskich. Dziennikarka przyćmiła niezwykłe wydarzenie. Sylwia Dekiert cieszy się ogromną popularnością wśród widzów TVP Sport, którzy z radością przyjęli wiadomość, że dziennikarka będzie relacjonować wydarzenia z Olimpiady w Pekinie. Sylwia Dekiert w studiu TVP Dawid Kubacki dał polskim kibicom powód do dumy. Podczas drugiego dnia XXIV Igrzysk Olimpijskich Pekin 2022 skoczek wywalczył brązowy medal. Sportowiec musiał uznać wyższość jedynie dwóch zawodników: Austriaka Manuela Fettnera i Japończyka Ryoyu Kobayashiego. We wtorek skoczek oficjalnie odebrał zasłużone wyróżnienie. Medal na szyi naszego olimpijczyka zawiesiła dwukrotna wicemistrzyni olimpijska Maja Włoszczowska. To symboliczny i wzruszający moment dla miłośników sportu. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Wydarzenie relacjonowane było naturalnie w TVP Sport. Stacja bacznie obserwuje zmagania Polaków i umożliwia polskim kibicom śledzenie na bieżąco rozgrywek opatrzonych fachowym komentarzem. Trzeba przyznać, że podczas wręczania medalu Dawidowi Kubackiemu, ciężko skupić było jednak uwagę na samym procesie. Show skradła bowiem zachwycająca dziennikarka Sylwia Dekiert, która pokazała się widzom w szałowej stylizacji. Nieziemska uroda 42-letnia Sylwia Dekiert związana jest z Telewizją Polską już od 2002 r. Była prowadzącą "Sport Telegramu" oraz "Sportowego Wieczoru". Gwiazda cieszy się sympatią widzów, o czym świadczą, chociażby dwie Telekamery, których jest laureatką. Dziennikarka była jedną z prowadzących w studio TVP Sport podczas odbioru brązowego medalu przez Dawida Kubackiego. Oczy widzów przyciągnęła jej zmysłowa stylizacja - biała koszula rozpięta na kilka guzików i uwydatniająca dekolt. Oglądający relację zwrócili z pewnością również uwagę na fryzurę prezenterki, w której pokazuje się w studiu telewizyjnym już od kilku dni, a także odważny i podkreślający urodę makijaż. Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Sylwia Dekiert (@sylwiadekiert) Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Grożono żonie Marcina Gortata. Sportowiec musiał zareagować, para wydała oświadczenieAktorka z "M jak miłość" trafiła na SOR. Zastała tam niecodzienny widokMichał Wiśniewski pokazał odważne nagranie. Wystąpił w nim bez ubrańJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: se.pl
19 lutego 2022 roku odbędą się krajowe preselekcje do 66. Konkursu Piosenki Eurowizji. Poznaliśmy już artystów, którzy będą rywalizować o prawo reprezentowania Polski w międzynarodowym konkursie muzycznym. Teraz na jaw wyszło, kto zasiądzie w jury, które wraz z widzami dokona wyboru polskiego kandydata. Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w mieście Turyn we Włoszech. W 2021 roku zwycięzcą międzynarodowych zmagań muzycznych został włoski zespół Maneskin.Początkowo Telewizja Polska planowała samodzielnie wyłonić artystę, który będzie reprezentował nasz kraj na tegorocznej Eurowizji. Tak było rok temu, gdy bez konsultacji z widzami na międzynarodowy konkurs wysłano gwiazdora TVP, Rafała Brzozowskiego. Piosenkarz poniósł jednak wielką porażkę i odpadł już w półfinale.
Za nami finał trzeciej edycji "The Voice Senior". Niestety, w studiu przy ogłaszaniu wyników zabrakło jednego z jurorów programu. Witold Paszt musiał zrezygnować z udziału w odcinku z powodów zdrowotnych. Córka artysty poinformowała, w jakim stanie jest piosenkarz.– Moi kochani, nie będzie mnie dziś wieczorem w studio "Pytania na śniadanie" na ogłoszeniu wyników głosowania. Dochodzę do siebie w domku po chorobie – poinformował tuż przed finałem "The Voice Senior" Witold Paszt.
Jakiś czas temu media obiegły informacje o wykluczeniu Magdaleny Ogórek z grona współprowadzących program "W kontrze" w TVP Info. Dziennikarkę u boku Jarosława Jakimowicza zastąpiła Agnieszka Oszczyk. Teraz prezenterka znika z kolejnego programu.Z informacji uzyskanych przez Wirtualne Media wynika, że w programie "W kontrze" w TVP Info pojawi się także drugi duet prowadzących. Widzowie zobaczą w tej roli Katarzynę Ciepielewską i Łukasza Sobolewskiego.– Kto się nie rozwija, ten skazany jest na porażkę. Dlatego pracujemy nad rozwojem formuły „W kontrze” i poszerzeniem grona prowadzących – tłumaczył w połowie stycznia br. szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski, w rozmowie z serwisem wirtualnemedia.pl.
W jednym z najbardziej "tradycyjnych" programów Telewizji Polskiej doszło do zmian? W przekonaniu widzów, działają one na niekorzyść show. Internauci wyrazili oburzenie w związku z ostatnimi odcinkami "Familiady". Twierdzą, że zmianie uległa polityka programu. Ich zdaniem, producenci robią wszystko, co mogą, by jak najrzadziej dochodziło do wygranych.
W trakcie poniedziałkowego wydania "Wiadomości" TVP doszło do niecodziennej sytuacji. Prowadząca program Danuta Holecka oznajmiła, że wprowadzenie Polskiego Ładu spowodowało "perturbacje". - Z niektórymi zapisami reformy nie radzą sobie nawet księgowi - usłyszeli widzowie.Problemy związane z wprowadzeniem Polskiego Ładu od kilku tygodni są bolączką niemal wszystkich rodaków. Skutki obowiązujących od początku roku zmian podatkowych dostrzegli nawet włodarze TVP. Temat poruszyły w poniedziałek "Wiadomości".
Fani serialu "Ranczo" wciąż nie tracą nadziei na nowe odcinki produkcji. Niestety, wszystko wskazuje na to, że szanse na powrót serialowych przygód mieszkańców wsi Wilkowyje są bardzo nikłe. Głos w tej sprawie zabrał Jacek Kawalec, który w "Ranczu" wcielał się w postać polonisty, Tomasza Witebskiego. Serial "Ranczo" szybko zyskał sympatię widzów i przez lata przyciągał przed ekrany telewizorów tłumy Polaków. Prace na planie produkcji zakończono w 2016 roku, jednak fani wciąż wierzą, że zostaną one wznowione i powstanie kontynuacja niezwykle lubianej serii.
Ewa Bilan-Stoch postanowiła odpowiedzieć prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu na jego wpis w mediach społecznościowych, w którym ten zasugerował, że medal Dawida Kubackiego jest zasługą Telewizji Polskiej. - Może po prostu cieszmy się bez podtekstów - odpisała menedżerka skoczka. Dzisiejszy dzień w końcu przyniósł Polakom upragniony medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Chinach. Trzecie miejsce w konkursie skoków narciarskich zajął nieoczekiwanie Dawid Kubacki, któremu kibicował sam prezydent Andrzej Duda.O ile miłym zaskoczeniem była dla nas postawa skoczka, o tyle z zażenowaniem obserwowaliśmy to, co działo wśród osób związanych z Telewizją Polską.Najpierw o mało śmieszny żart pokusił się Przemysław Babiarz, który zasugerował, że wynik Kubackiego jest zasługą transmisji konkursu w TVP, później wtórował mu jeszcze prezes Jacek Kurski.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Wczorajszy finał trzeciej edycji "The Voice Senior" dostarczył widzom ogromnych emocji. W związku z zakończeniem emisji programu Rafał Brzozowski postanowił wytłumaczyć się ze swojej wpadki, którą zaliczył w jednym z odcinków show. Gdy prezenter zwrócił się po imieniu do ponad 90-letniej uczestniczki "The Voice Senior", w sieci zawrzało.Rafał Brzozowski zaskoczył widzów "The Voice Senior", gdy zwrócił się po imieniu do 93-letniej Zofii Gromek. Niektórzy fani programu uznali to za bardzo nietaktowne zachowanie znacznie młodszego prezentera Telewizji Polskiej.
Dawid Kubacki sięgnął po brązowy medal olimpijski w konkursie na skoczni normalnej. Przemysław Babiarz, który komentował niedzielny konkurs stwierdził, że sukces polskiego zawodnika ma związek z transmisją na antenie TVP, a nie TVN. Na dziennikarza wylała się fala krytyki.Początek Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie nie należy do najbardziej udanych w wykonaniu Przemysława Babiarza. Na ceremonii inaugurującej sportowe zmagania zaliczył wpadkę, a widzów zaskoczył kontrowersyjną interpretacją znanego utworu.
Najnowsze dane na temat oglądalności "Wiadomości" TVP dostarczyły informacji, które wiele mówią na temat grupy docelowej głównego serwisu informacyjnego Telewizji Polskiej. Jacek Kurski cieszy się względami specyficznej grupy Polek i Polaków.Stało się jasne, kto najchętniej ogląda "Wiadomości" TVP. Jacek Kurski prezentuje treści, które w większości docierają do... emerytów. Dane na temat oglądalności oraz grup docelowych opublikował portal Wirtualne Media. Swoje tezy oparł na badaniach Nielsen Audience Measurement.
Już dziś wieczorem poznamy zwycięzcę trzeciej edycji programu "The Voice Senior". Jeden z finałowych występów doprowadził do łez zasiadającego w jury Witolda Paszta, który nie mógł powstrzymać emocji. Wzruszające nagranie trafiło do sieci.Finał "The Voice Senior 3" zostanie wyemitowany na antenie telewizyjnej Dwójki w sobotę, 5 lutego 2022 roku. O zwycięstwo walczyć będą uczestnicy, którzy przeszli przesłuchania w ciemno i pokonali rywali ze swojej drużyny trenerskiej. Na scenie swój muzyczny talent zaprezentuje łącznie dziesięciu seniorów, których występy po raz kolejny ocenią jurorzy w składzie: Alicja Majewska, Maryla Rodowicz, Witold Paszt i Piotr Cugowski. Do sieci trafiło wyjątkowo poruszające nagranie ze wspólnego występu finalistów z drużyny wokalisty słynnego zespołu VOX.
Przemysław Babiarz komentował dla TVP ceremonię otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Większość programu przebiegła bez zarzutu, jednak w pewnym zupełnie nieoczekiwanym momencie, komentator powiedział coś, w co aż trudno było uwierzyć. Jak się okazało, dziennikarz bardzo nieprzychylnie odniósł się do znanej piosenki, którą każdego dnia możemy usłyszeć w radiu. Jego słowa przekraczały jednak zwykłą krytykę.
Oliwia Bieniuk potwierdziła, że jeszcze w tym roku zobaczymy film dokumentalny o jej mamie. Zapowiedziany obraz o Annie Przybylskiej wyprodukuje Telewizja Polska. Za kamerą staną twórcy znani z hitowych dokumentów na temat życia Krzysztofa Krawczyka i Maryli Rodowicz.Oliwia Bieniuk z niecierpliwością spogląda na prace przy powstającym filmie o jej mamie. Szczególnie, że poprzednie filmy Krystiana Kuczkowskiego i Michała Bandurskiego spotkały się z ogromnym sukcesem. Czy tym razem będzie podobnie?
Trudny przypadek i wielka awantura w "Sprawie dla reportera". Dwie skazane za fałszerstwo kobiety dochodziły ponownie sprawiedliwości. W ich imieniu pokłócili się między sobą prawnicy, a siedząca na sali antropolożka zarzucała gościniom fałsz. Ostatecznie kłótnia zakończyła się przeprosinami między mecenasami oraz nadzieją, że sprawa ponownie trafi do sądu, gdzie będzie mogła być ponownie rozpatrzona.
Jacek Kurski w ogniu krytyki. TVP wyemitowała film fabularny o legendarnym skoczku narciarskim, Stanisławie Marusarzu, pt. "Marusarz — Tatrzański Orzeł" w reżyserii Marka Bukowskiego. Syn sportowca ma jednak do zarzucenia ponad 20 nieścisłości związanych z życiem jego ojca pokazanym w filmie.Film wyemitowano na początku stycznia, a premiera przyciągnęła przed ekrany aż 3,2 mln widzów z całej Polski. Jacek Kurski zapowiedział, że produkcja pojawi się jeszcze na antenie publicznej. Nie zgadza się z tym jednak syn Marusarza.