Jacek Kurski w ogniu krytyki. TVP wyemitowała film fabularny o legendarnym skoczku narciarskim, Stanisławie Marusarzu, pt. "Marusarz — Tatrzański Orzeł" w reżyserii Marka Bukowskiego. Syn sportowca ma jednak do zarzucenia ponad 20 nieścisłości związanych z życiem jego ojca pokazanym w filmie.Film wyemitowano na początku stycznia, a premiera przyciągnęła przed ekrany aż 3,2 mln widzów z całej Polski. Jacek Kurski zapowiedział, że produkcja pojawi się jeszcze na antenie publicznej. Nie zgadza się z tym jednak syn Marusarza.
Dawna prowadząca "Wiadomości" TVP Małgorzata Prokopiuk padła ofiarą oszustów. Jej zdjęcia pojawiły się na erotycznym portalu randkowym. Dziennikarka zdecydowała się na podjęcie kroków prawnych, a o wszystkim poinformowała w mediach społecznościowych. Gdy reporterka dowiedziała się o sprawie, była wściekła. Poinformowała swoich fanów, że bezzwłocznie zgłosi sprawę na policję. Internetowe oszustwo Małgorzata Prokopiuk to popularna dziennikarka, znana widzom Telewizji Polskiej z prowadzenia "Wiadomości", których gospodynią była od 2001 do 2004 r. Rok później zajęła się produkcją programu "Białoruś, Białoruś", który w stacji prowadziła przez dwa kolejne lata. W późniejszych latach związana była również z TVN Warszawa, a obecnie telewidzowie kojarzyć ją mogą z TTV, gdzie sprawdza się jako prezenterka "Expressu". Dziennikarka jest w stałym kontakcie z fanami na Instagramie, których powiadomiła o przykrości, która w ostatnim czasie zaszła w jej życiu. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Ktoś bezprawnie wykradł fotografie Małgorzaty Prokopiuk i umieścił je na jednym z erotycznych portali randkowych. Zdjęcia gwiazdy pojawiły się na profilu 42-letniej Edyty. Dziennikarka była wściekła. Zamieściła w swoich mediach społecznościowych bardzo emocjonalny wpis, w którym zapowiedziała kroki prawne przeciwko oszustowi. Jego zachowanie oceniła jako "skandaliczne" i stwierdziła, że nie zamierza mu odpuścić. Sprawa trafia na policjęW swoim kolejnym wpisie Małgorzata Prokopiuk podeszła do sprawy stanowczo, ale już na spokojniej. Oszusta, który bezprawnie posłużył się jej fotografiami, powiadomiła o karze, która może go spotkać. - Konto osoby, która "pożyczyła" sobie moją fotkę i wrzuciła na portal randkowy, zostało już zablokowane - poinformowała gwiazda - Przypominam Pani "Edycie" l. 42, że za takie przestępstwo kodeks karny przewiduje nawet 8 lat pozbawienia wolności... - dodała. Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Małgorzata Prokopiuk (@malgorzata_prokopiuk) W komentarzach pod postem nie brak wyrazów wsparcia i współczucia dla dziennikarki. Fani ślą komplementy i życzą, by nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła. - Ktoś zazdrości pani pięknego uśmiechu. Niedopuszczalne, jestem z panią - napisał jeden z sympatyków Małgorzaty Prokopiuk. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Nie żyje Sebastian Banaszczyk. Aktor miał 46 latEwa Drzyzga zaskoczyła fanów. W studiu "Dzień Dobry TVN" gwiazda "rozmawiała" z kwiatamiNie żyje Agnes Sokołowska. O śmierci polskiej modelki poinformował znany muzykJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: pudelek.pl
Telewizja Polska do ostatniej chwili ukrywała, kto będzie gwiazdą minionego Sylwestra Marzeń w Zakopanem. Wiadomość ogłosił osobiście na swoim Twitterze prezes TVP, Jacek Kurski. Okazuje się jednak, że redakcja Panoramy zaliczyła wpadkę i ujawniła poufną informację wcześniej. Jak donosi "Presserwis", wydawca programu miał ponieść surowe konsekwencje swojego niedopatrzenia.W zeszłym roku Telewizja Polska postanowiła ponownie zorganizować wielką sylwestrową fetę w Zakopanem. Na scenie plenerowej na Równi Krupowej zagrały nie tylko krajowe gwiazdy, ale również zagraniczni artyści.
Skandaliczne zachowanie posła Kamila Bortniczuka. Poseł partii Adama Bielana w czasie głosowania nad lex Kaczyński udzielał wywiadu w studio TVP. Rozmowa z Danutą Holecką nie przeszkodziła mu w oddaniu głosu. Pomiędzy odpowiedziami znalazł ułamek sekundy, by na ekranie poselskiego tabletu wcisnąć właściwy przycisk.Zamiast w Sejmie Kamil Bortniczuk ze Zjednoczonej Prawicy wtorkowy wieczór spędził w towarzystwie Danuty Holeckiej. W "Gościu Wiadomości" nie tylko poruszył tematy dotyczące sportu, ale zdążył nawet zagłosować w głosowaniu, które równocześnie odbywało się na ulicy Wiejskiej w Warszawie.Pandemia pozwoliła posłom pracować zdalnie i wydaje się, że Kamil Bortniczuk wykorzystał tę możliwość w stu procentach. Reprezentant Partii Republikańskiej głosował bowiem w czasie programu na żywo w TVP Info.
We wtorkowych "Faktach" TVN Grzegorz Kajdanowicz z uśmiechem na ustach przekazał wiadomości, które nie ucieszą jego konkurencji. - To nie przywilej, ale wręcz obowiązek - powiedział prowadzący wprost do kamery. Bezpośrednio uderzył też w konkurencję, w tym TVP.Niecodzienny koniec wtorkowego wydania "Faktów" TVN. Grzegorz Kajdanowicz przekazał widzom ważną wiadomość. Podczas programu na żywo wspomniano "Wiadomości" TVP.- Za takie wyniki oglądalności na tle konkurencji nie możemy państwu nie podziękować - stwierdził z uśmiechem prowadzący "Faktów" TVN. Na ekranie pojawiła się specjalna plansza.
Jest jedną z bardziej znanych ze swoich niepokornych wypowiedzi dziennikarek TVP, a mimo to wciąż może cieszyć się pracą w publicznej telewizji. Ostatnio Karolina Pajączkowska ujawniła, że wpłaciła pieniądze na WOŚP. Co na takie działanie powie Jacek Kurski?Potwierdzenie wpłaty dziennikarka zamieściła na swoim InstaStory. Jawne działanie może dziwić, tym bardziej że w ubiegłym roku TVP zwolniło jedną ze swoich pogodynek na noszenie podczas programu serduszka WOŚP na bluzce.
30. Finał WOŚP to akcja, która przyćmiła wszystkie niedzielne wydarzenia. Jednak zdaniem redakcji "Wiadomości" TVP zbiórka w szczytnym celu, w którą zaangażowało się 120 tys. wolontariuszy nie jest aż tak ważną inicjatywą, aby poświęcić jej więcej niż 10 sekund czasu antenowego. To nie pierwszy raz, kiedy redakcja "Wiadomości" TVP w zdawkowy sposób porusza tematy, którymi żyją Polacy. O tym, jak dziennikarze telewizji publicznej przekazali widzów informację o rezygnacji członków Rady Medycznej pisaliśmy w tym artykule.
Już dziś wieczorem widzowie Telewizji Polskiej obejrzą półfinałowe odcinki trzeciego sezonu "The Voice Senior". W specjalnym nagraniu jurorzy programu wyznali prawdę o łączących ich relacjach. Okazuje się, że debiutująca w roli trenerki Maryla Rodowicz czuła się na początku bardzo zagubiona, a Piotr Cugowski i Witold Paszt od razu znaleźli nić porozumienia.- Czułam się taka troszkę sierotka Marysia. Ale jest bardzo miły skład. Bardzo mnie wspierają i pomagają, także to jest bardzo ważne - wyznała Maryla Rodowicz w nagraniu promującym program o utalentowanych seniorach.
Izabella Krzan dołączyła do ekipy programu "Pytanie na śniadanie" w lutym 2021 roku i współprowadzi poranne show TVP u boku Tomasza Kammela. Niedawno prezenter ujawnił, kim tak naprawdę jest dla niego sporo młodsza koleżanka z redakcji. Tego nikt się nie spodziewał.Modelka i prezenter tworzą zgrany duet na antenie Telewizji Polskiej, choć mają za sobą również kilka poważnych wpadek. Mimo tego prezenterska para cieszy się ogromną sympatią widzów.
Widzowie już nie mogą się doczekać wieczornego seansu na antenie Telewizji Polskiej. Stacja TVP 1 pokaże film "Noe: Wybrany przez Boga", inspirowany biblijną opowieścią o potopie. W rolach głównych wystąpiły wielkie gwiazdy światowego kina.Reżyserem sobotniego hitu telewizyjnej Jedynki jest Darren Aronofsky, który ma na swoim koncie również takie produkcje, jak "Czarny Łabędź", "Requiem dla snu" czy "Zapaśnik". Obraz "Noe: Wybrany przez Boga" miał swoją premierę 10 marca 2014 roku.- Zainspirowany biblijną historią o sile ducha, poświęceniu i nadziei Darren Aronofsky przekłada na język filmu osobistą wizję opowieści o Noem. [...] Film podejmuje towarzyszące człowiekowi od zarania dziejów tematy dobra i zła, zniszczenia i miłosierdzia, nadziei oraz rodziny - przekazał w opisie filmu dystrybutor.
Tomasz Kammel nie ma ostatnio dobrej passy. Gwiazdor TVP po raz kolejny zaliczył wpadkę na antenie "pytania na śniadanie". W czwartkowym wydaniu porannego programu Telewizji Polskiej prezenter i towarzysząca mu Izabella Krzan nie mogli poradzić sobie z obsługą kalkulatora.Zaledwie kilka dni temu Tomasz Kammel popełnił nietaktowną gafę na antenie "Pytania na śniadanie", a we wczorajszym wydaniu programu ponownie zaliczył wpadkę. Tym razem obecna w studiu ekspertka musiała przypomnieć prezenterowi i jego redakcyjnej koleżance zasady matematyczne.
Jak ustaliła redakcja Wirtualnych Mediów, Magdalena Ogórek zostanie zastąpiona w programie "W kontrze" w TVP Info. Jej rolę obejmie dwóch redaktorów, którzy będą wymieniać się z Jarosławem Jakimowiczem. Co dalej z Magdaleną Ogórek w TVP?Informację o ewentualnej zmianie podały Wirtualne Media. Wcześniejsze założenia wskazywały na to, że dziennikarka zostanie w programie, a wymieniony zostanie Jarosław Jakimowicz. Póki co doniesienia nie są jednak oficjalnie potwierdzone.
Donald Tusk i Kasia Tusk stali się ofiarami kolejnego ataku ze strony TVP. W "Wiadomościach" podsumowano finanse rodziny i pokazano, w jakich "luksusach" ma żyć były premier. Ponadto posłużono się postem z Instagrama Kasi Tusk - chodziło o prezent, jaki otrzymała od swojego męża. Niedawno chwaliła się, że otrzymała od ukochanego torebkę Chanel. Za ten model trzeba było zapłacić 22 tys. zł. Kasia Tusk jest jedną z najbardziej znanych polskich influencerek i często jej posty dotyczą mody i urody.
Wpadka w "Familiadzie". W podchwytliwym pytaniu, w którym - jak zwykle - potrzebna była szybka reakcja, uczestniczka dała się ponieść nerwom. Jej pomyłka drogo kosztowała drużynę, ale rozbawiła fanów programu.W niedzielnym odcinku zmagały się ze sobą drużyny "Ołtaszyn" i "Rodzinka". Karol Strasburger dopingował obie ekipy, witając ja żartami i oferując oklaski.
Telewizja Polska premierowo pokazała na swojej antenie widowisko "Motylem jestem. Koncert przebojów Ireny Jarockiej", a wśród gwiazd na scenie pojawił się także wieloletni przyjaciel zmarłej wokalistki, Andrzej Rosiewicz. Ku zaskoczeniu wielu widzów, gdy muzycy zaczęli grać, 77-letni piosenkarz wyciągnął kartkę.21 stycznia 2022 roku minęło 10 lat od śmierci Ireny Jarockiej. Telewizja Polska postanowiła uczcić pamięć uwielbianej wokalistki i zorganizowała koncert jej przebojów w Gdańsku.
Lech Wałęsa opublikował post na Facebooku, w którym zarzucił m.in. TVP Info "kłamstwa i pomówienia" na swój temat. Zaprezentował konkretne programy, w których dziennikarze próbowali go zdyskredytować. W jednym z nich przekonywali opinię publiczną, że w trakcie internowania Lech Wałęsa wypił kilkaset butelek wódki.Były prezydent odpiera zarzuty stawiane przez autorów publikacji. Pod postem na Facebooku pojawiło się mnóstwo komentarzy od poruszonych internautów. Użytkownicy przekonują, że nie warto przejmować się tymi kłamstwami.
TVP wyemituje dziś koncert piosenek Ireny Jarockiej, jednej z największych gwiazd lat 70. Widowisko rozpocznie się o godzinie 17:30. Na scenie pojawią się między innymi: Anna Dąbrowska, Krzysztof Kiljański, Felicjan Andrzejczak i Marek Piekarczyk.Irena Jarocka była jedną z najbardziej utalentowanych gwiazd minionych dekad. Miała rzesze fanów zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju. Koncertowała między innymi w ZSRR, w Japonii i w Stanach Zjednoczonych. Była laureatką wielu prestiżowych konkursów.
Maurycy Popiel, który zasłynął dzięki występom w telenoweli "M jak miłość", poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że został okradziony i poprosił fanów o pomoc. Łupem przestępców padł samochód aktora. Maurycy Popiel był gwiazdą show "Twoja twarz brzmi znajomo". W telenoweli "M jak miłość" wciela się w rolę Olka Chodakowskiego, młodego lekarza i byłego męża Magdaleny Marszałek, którą od lat gra Anna Mucha. Aktor nie stroni od mediów społecznościowych.
Kilka miesięcy temu Danuta Holecka nagle zniknęła z anteny Telewizji Polskiej, a zaniepokojeni widzowie zaczęli spekulować, że być może na stałe rozstała się ze stacją, której twarzą jest już od niemal 30 lat. W styczniu prezenterka powróciła jednak przed kamery, a jej odmieniony wizerunek zaskoczył wiele osób.Danuta Holecka zaczynała pracę w Telewizji Polskiej w 1993 roku, a od 2019 roku pełni rolę kierowniczki redakcji głównego programu informacyjnego stacji. Gdy szefowa "Wiadomości" nagle zniknęła z anteny, widzowie byli zaniepokojeni.
Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) wpłynął szereg skarg za styczniowe wydania "Wiadomości" TVP. Pojawiły się zarzuty w sprawie braku rzetelności zarówno w materiałach, jak i paskach informacyjnych. Widzowie są oburzeni również "tuskowym" i promowaniem imprez masowych w trakcie pandemii.Prezes TVP Jacek Kurski ma kolejne powody do obaw. Niedawno Rada Etyki Mediów wydała miażdżącą opinię na temat serii reportaży realizowanych przez TVP3 (więcej tutaj), a teraz widzowie poskarżyli się na główny program informacyjny telewizji publicznej.
W niedzielnym wydaniu "Pytania na śniadanie" w TVP2 gościł Gilbert Kolbe. Pielęgniarz i były rzecznik białego miasteczka pod Kancelarią Premiera w krytycznych słowach wypowiedział się o polskiej służbie zdrowia i osobach za nią odpowiedzialnych. Po kilku godzinach wideo zostało usunięte z oficjalnej strony programu.Gilbert Kolbe zasłynął w mediach popieraniem protestów medyków i surowymi, aczkolwiek prawdziwymi ocenami na temat polskiej opieki zdrowotnej. Były rzecznik białego miasteczka cały czas zaangażowany jest w walkę o lepsze warunki pracy kadry medycznej i nie kryje się ze swoimi poglądami.Postawa pielęgniarza umknęła jednak twórcom "Pytania na śniadanie", którzy zaprosili go do studia, by ten opowiedział o tym, jak przygotować się do pobytu w szpitalu. Już na początku Kolbe zaskoczył władze TVP występując z plakietką "Popieram protest pracowników ochrony zdrowia", później natomiast wygłosił kilka mocnych słów pod adresem rządzących.
W piątek na antenie TVP i TVP Info wyemitowany zostanie film dokumentalny Marcina Tulickiego zatytułowany "Jesteś mechanizmem niszczącym..." opowiadający o tym, jak tragicznie zmarły prezydent Gdańska Pawła Adamowicz był krytykowany przez prywatne media i polityków opozycji. Autor obnaża w nim "szokujące kulisy kampanii nienawiści prowadzonej wobec prezydenta Gdańska".14 stycznia minęły 3 lata od tragicznej śmierci Pawła Adamowicza. Wieloletni prezydent Gdańska został zamordowany na oczach tłumu podczas finału Wielkiej Orkierstry Świątecznej Pomocy na Targu Węglowym.Śmierć samorządowca była wielkim szokiem dla Polaków, w tym jego politycznych przyjaciół, których zdaniem znaczną część winy za nienawiść mordercy wobec Adamowicza ponosiła TVP, nieustannie krytykująca zmarłego podczas jego ostatniej kampanii wyborczej w 2018 roku. Choć temat nieco przycichł w ostatnim czasie, Telewizja Publiczna postanowiła na nowo rozdrapać niezagojone jeszcze rany i przygotować szokujący reportaż znoszący jakąkolwiek odpowiedzialność ze swoich barków. Jego emisja ma mieć miejsce już dziś na antenach TVP i TVP Info o godzinie 20:00.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Krystyna Janda zdecydowała się na krótki urlop i spędziła kilka dni w Hiszpanii. Aktorka przyznała w jednym ze wpisów na swoich mediach społecznościowych, że wyjechała z Polski "dla zdrowia psychicznego". Wakacje gwiazdy skomentowano w "Wiadomościach" na antenie TVP, a autorzy materiału ostro zaatakowali artystkę.- Jutro wracam do Polski, tam 500 zgonów dziennie i uchodźcy, dzieci umierają na granicy, ja uciekłam na 5 dni, bo straciłam wszelki sens. Wracam go odzyskać - ogłosiła Krystyna Janda na Instagramie.Choć odpoczynek Krystyny Jandy od Polski trwał zaledwie pięć dni, TVP zdążyła przygotować materiał o wyjeździe aktorki, który zatytułowano "Za granicą zdrowego rozsądku". Redakcja "Wiadomości" skupiła się na kraju, który gwiazda wybrała na swój krótki urlop, a także poprosiła o opinię w tej sprawie kilku "ekspertów". Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Krystyna Janda (@tojajanda)
Stawki za emisję reklamy przed głównym wydaniem "Wiadomości" są oszałamiające. Telewizja Polska właśnie rozpoczęła sprzedaż czasu antenowego na luty, a kwoty w ofercie zaskoczyły wielu reklamodawców.O stawkach za reklamy na antenie TVP w nadchodzącym miesiącu poinformował na swoich łamach serwis wirtualnemedia.pl. Biuro Telewizji Polskiej już prowadzi sprzedaż czasu antenowego na luty, a najwięcej kosztuje reklama przed wieczornym wydaniem głównego programu informacyjnego TVP.
W niedzielnym wydaniu "Pytania na śniadanie" pojawił się pielęgniarz Gilbert Kolbe, który niespodziewanie na antenie TVP wygłosił kilka nieprzychylnych obecnej władzy komentarzy. Na słowa gościa porannego programu Telewizji Polskiej natychmiast zareagował prowadzący rozmowę Tomasz Kammel. Następnie nagranie zostało usunięte ze strony programu, a w sieci wybuchła wielka afera.Telewizja Polska nie ukrywa swojego przywiązania do obecnego rządu, a na jej antenie unika się krytycznych uwag dotyczących działań podejmowanych przez przedstawicieli aktualnej władzy. TVP nie jest jednak w stanie przewidzieć wszystkiego i niedawno w programie na żywo doszło do wpadki.Do "Pytania na śniadanie" zaproszono Gilberta Kolbę, pielęgniarza i rzecznika prasowego Białego Miasteczka. Gość programu miał radzić widzom, co należy spakować do szpitala w przypadku konieczności hospitalizacji w czasie trwającej pandemii.
Zaskakujące słowa na antenie TVP Info. Prowadzący program "Strefa starcia" Miłosz Kłeczek nazwał posłankę Lewicy Karolinę Pawliczak "tłustą kocicą". Dziennikarz postanowił odpowiedzieć na wcześniejszą uwagę polityczki, która skrytykowała Polski Ład i polityka PiS.W ostatnim czasie widzowie TVP Info mogą być świadkami niecodziennych scen w programach na żywo. Niedawno w serwisie goniec.pl informowaliśmy, że w studio TVP Info doszło do starcia między posłem PO i PiS.Emocje w programie "Minęła dwudziesta" okazały się tak duże, że Daniem Milewski z PiS postanowił wstać i ostentacyjnie odejść od stołu, gdzie toczyła się rozmowa. - Rodziców mi pan obrażać nie będzie - powiedział oburzony polityk partii Jarosława Kaczyńskiego do posła PO.W niedzielnym wydaniu "Strefy starcia" w TVP Info doszło do kolejnego incydentu. Tutaj jednak poza kontrowersyjnymi wypowiedziami polityków, udział brał prowadzący Miłosz Kłeczek, który postanowił podzielić się niewybrednym przemyśleniem na temat posłanki Lewicy.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Prezes TVP Jacek Kurski po raz kolejny zabrał głos w sprawie wątpliwości dotyczących przechorowania COVID-19. W wywiadzie dla tygodnika "Sieci" przedstawił nową wersję wydarzeń i odpierał zarzuty dziennikarzy. Dodatkowo ujawnił, dlaczego akurat teraz znalazł się na celowniku opozycji, a TVP nazwał "narracyjnym bastionem polskiej racji stanu".To nie pierwszy raz, kiedy Jacek Kurski krytykuje opozycję. Więcej na temat tajemniczego planu obalenia rządu "Dobrej zmiany" pisaliśmy tutaj.
Prezydent Katowic Marcin Krupa złożył skargę na odcinek serialu TVP3 "Mroczne Dzielnice", w którym pokazano Załęże w niekorzystnym świetle. W opinii Rada Etyki Mediów (REM) telewizja publiczna przedstawiła nieprawdziwy obraz dzielnicy, który może być krzywdzący dla mieszkańców. Zdaniem ekspertów wysnuwanie tezy, że mroczne dzielnice są wszędzie tam, gdzie nie rządzi PiS, "obraża inteligencję widzów".To nie pierwsza tak miażdżąca opinia na temat "Mrocznych Dzielnic". Program zaskarżył również prezydent Wrocławia. Również i w tym przypadku eksperci zwrócili uwagę na stygmatyzowanie mieszkańców.