Długi weekend w Tatrach zakończył się dramatycznym wypadkiem. W niedzielę 2 czerwca wieczorem w drodze na Świnicę ze szlaku spadł turysta pochodzący z Litwy. Mężczyzna spadł z około 90 metrów. Jak podkreśla ratownik TOPR, turysta nie był wyposażony w odpowiedni sprzęt.
Górale spod samiuśkich Tatr nie liczą już na turystów z Polski czy Europy. Teraz mieszkańcy Podhala liczą zyski z goszczenia u siebie przybyszów z Bliskiego Wschodu. Interes opłaca im się na tyle, że skłonni są przychylić egzotycznym gościom przysłowiowego “nieba”. Co to oznacza? W ruch idzie nawet sztuczna inteligencja.
Od początku maja służba oraz strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego wystawili już prawie 80 mandatów. Przyjezdni nie przywiązują uwagi do obowiązujących reguł – śmiecą, parkują gdzie popadnie i rozpalają ogniska. Na pobłażliwość strażników liczyć nie można, a kary są wysokie.
Tragiczny finał poszukiwań turysty w Tatrach. Ratownicy TOPR około godziny 4.45 w niedzielę (21.04) dotarli do zasypanego przez lawinę 34-latka. Ciało znajdowało się w rejonie Świnickiej Kotliny. - Mężczyzna miał przy sobie detektor lawinowy - przekazał Tomasz Wojciechowski.
Tragedia na Szpiglasowej Przełęczy. W czasie schodzenia ze swoją grupą w sobotę jedna z turystek spadła z dużej wysokości. Na miejscu niezwłocznie interweniowały służby, jednak życia kobiety nie udało się uratować. W ubiegły weekend ratownicy TOPR pomagali łącznie 21 osobom.
Halny daje się we znaki mieszkańcom Tatr. Powalane w wyniku silnych podmuchów drzewa stanowią duże niebezpieczeństwo. W Zakopanem spadające drzewo przygniotło dziecko, które pomimo wysiłku lekarzy zmarło w szpitalu. W poniedziałek 1 kwietnia śmierć poniosła również młoda kobieta. Z powodu silnego wiatru zamknięto tatrzańskie szlaki.
Tragiczny wypadek w Niżnych Tatrach na Słowacji. Nie żyje 31-letnia turystka. Kobieta najprawdopodobniej spadła z wysokości około 150 metrów, uciekając przed niedźwiedziem.
Do tragicznego wypadku doszło 8 marca w godzinach porannych w Niskich Tatrach na Słowacji. Tamtejsza policja przekazała, że w wyniku zdarzenia zginął 10-latek z Polski. Chłopiec na Chopoku zderzył się z narciarką, która z urazem kręgosłupa została przetransportowana do szpitala.
W rejonie szlaku Nosal doszło do przerażających scen. Jedna z turystek zawiadomiła ratowników TOPR porzuconym plecaku. Służby niezwłocznie zjawiły się na miejscu. Okazało się, że ok. 40 m niżej znajdują się zwłoki. Policja wyjaśnia okoliczności tragedii.
Ratownicy TOPR prowadzą akcję w Dolinie Pięciu Stawów. W Tatrach zeszła bowiem kolejna lawina. W działaniach wykorzystywany jest śmigłowiec. Odnaleziono jedną osobę porwaną przez śnieg.
Nie udało się uratować życia 28-letniego turysty, który w niedzielę został porwany przez lawinę na Przełęczy Kondrackiej pod Giewontem w Tatrach. Mężczyzna spędził pod śniegiem niemal dwie godziny. TOPR przekazało szczegóły akcji ratowniczej. Jak informują ratownicy, lawina łącznie porwała aż 7 osób.
W Tatrach w piątek (26.01) zeszły dwie lawiny. Śnieg zaskoczył narciarzy przebywających wtedy w górach. TOPR przetransportował dwie osoby do szpitala. Pogoda nie zachęca do aktywność, ratownicy alarmują, że może dochodzić do schodzenia samoistnych lawin.
Tragiczna środa (10 stycznia) w słowackich Tatrach. W osobnych wypadkach w masywie Gerlacha zginęło dwóch obywateli Polski. W czwartek ich ciała przetransportowano śmigłowcem do Starego Smokowca. Ratownicy TOPR cały czas przestrzegają przed trudnymi warunkami do uprawiana turystyki panującymi w górach.
W Tatrach zeszła lawina. W piątek (08.12) pod Rysami pojawili się ratownicy TOPR. Rozpoczęły się poszukiwania osób, które mogły zostać przykryte przez pędzący śnieg. Na ten moment nawet nie jest pewne, czy ktokolwiek wymaga pomocy.
Śmiertelny wypadek w Tatrach. Dwie turystki weszły na Giewont i znalazły tam porzucony plecak. Kiedy odkryły, co stało się z jego właścicielem, natychmiast zadzwoniły po ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety na pomoc było już za późno.
Trwają poszukiwania 50-letniego Polaka, który zaginął w słowackich Tatrach. W niedzielę 24 września wieczorem słowaccy ratownicy górscy poinformowali, że ze względu na "niesprzyjające warunki" poszukiwania chwilowo przerwano. Zaginiony mężczyzna informował TOPR w sobotę wieczorem, że jest ranny i zwrócił się z prośbą o pomoc. Potem kontakt z nim się urwał. W sieci pojawił się apel zrozpaczonej żony.
Kolejna tragedia w Tatrach. W piątek 11 sierpnia wieczorem słowackie służby poinformowały o śmierci polskiego turysty w okolicy Gerlacha. Wspinacz spadł z kilkudziesięciu metrów w przepaść.
Podhalańscy ratownicy są pogrążeni w żałobie. Przekazali informacje odnośnie do śmierci swojego kolegi, 52-letniego Adama Bobuli. Mężczyzna wstąpił do GOPR-u w 1999 roku.
Tragedia w słowackich Tatrach. Zginął polski wspinacz, który spadł z wysokości około 150 metrów w przepaść w rejonie Wielkiej Kopałkowej Turni. Mężczyzna nie miał żadnych szans.
TVN24 pokazało, jak jeden ze spacerowiczów uchwycił w Tatach tzw. Widmo Brockenu. Turysta pochwalił się zdjęciem z Kasprowego Wierchu, gdzie udało mu się sfotografować postać z tęczową obwódką - mamidło górskie.
W poniedziałek 26 czerwca na drodze do Morskiego Oka zasłabł turysta. Pomimo szybkiej pomocy ratowników medycznych - którzy na miejsce dotarli śmigłowcem - jego życia nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w wyniku zatrzymania krążenia. Pierwszy wakacyjny weekend w górach obfitował w interwencje TOPR. Pomocy potrzebowało aż 13 osób.
Grupa słowackich ratowników górskich odnalazła ciało Polaka, który spadł z kilkuset metrów w Dolinie Batyżowieckiej w Tatrach Wysokich. Jego zaginięcie w poniedziałek zgłosił brat.
Do kolejnego śmiertelnego wypadku doszło w poniedziałek wieczorem w Tatrach. Nie żyje kobieta. Jak informuje Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, spadła z Przełęczy Zawrat.
Jedno ze zdjęć opublikowanych na grupie osób dla miłośników Tatr wywołało poruszenie. Fotografia przedstawiająca trzy małe niedźwiadki bawiące się na leśnej drodze w Dolinie Kościerskiej zdobywa serca internautów. Jednak kolejne zdjęcie wrzucone na grupę wprawiło ich w przerażenie…
Coraz więcej osób wybiera się w góry. Niestety wysokie temperatury w prawie całej Polsce nie oznaczają równie promiennych warunków na szlakach. W Karpatach jest ślisko, gdzieniegdzie zalega śnieg. W ostatnich dniach doszło do dwóch tragicznych wypadków. TOPR-owcy ostrzegają turystów.
Śnieg w Zakopanem to nieodłączny element każdej zimowej wizyty w polskiej stolicy sportów zimowych. W tym roku, niestety, cieszył on stosunkowo krótko, a gdy tylko zniknął, wprawił w smutek nie tylko turystów, ale i okolicznych mieszkańców. Wyższe temperatury obnażyły bowiem smutną prawdę o naszych słabościach i niechlubnych występkach. Jeden z nich wydał się przy tym wyjątkowo obrzydliwy.
Nietypowa interwencja zakopiańskich ratowników z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przypadkowy turysta zgłosił im, że w rejonie Bachledzkiego Potoku napotkał na kobietę siedzącą po uszy w śniegu. Sprawa wydaje się być o tyle dziwna, że nie miała ona na sobie ani butów, ani kurtki. Całą przemarzniętą wędrowniczkę przetransportowano do pobliskiego szpitala.
Ostatnie dni przyniosły powrót zimy w całej Polsce. Śnieg zalega na drogach w wielu miejscach kraju. Najgorsza sytuacja jest w Małopolsce, gdzie zaspy dochodzą do aż dwóch metrów wysokości. Opady w powiecie limanowskim sparaliżowały ruch.