Ważna decyzja Nawrockiego. Prezydent RP powołał Radę Parlamentarzystów
W czwartkowe popołudnie w Pałacu Prezydenckim zapadła decyzja, która już teraz wywołuje ożywione komentarze w świecie polityki i prawa. Choć oficjalnie mowa o usprawnieniu współpracy między instytucjami państwa, w praktyce może to oznaczać istotne przetasowania w sposobie podejmowania najważniejszych decyzji w Polsce.
- Co wydarzyło się w Pałacu Prezydenckim
- Jakie zadania otrzymało nowe gremium
- Reakcje polityków i ekspertów
- Czy to wpłynie na jakość prawa w Polsce
Prezydent tworzy nowe forum współpracy
Prezydent RP Krzysztof Nawrocki powołał do życia nowe ciało doradcze pod nazwą Rada Parlamentarzystów. Decyzja została ogłoszona 9 stycznia 2026 roku i od razu zwróciła uwagę zarówno polityków, jak i konstytucjonalistów.
Nowa inicjatywa ma w zamyśle wypełnić lukę w komunikacji między Pałacem Prezydenckim a parlamentem. Według zapowiedzi Kancelarii Prezydenta, chodzi o stworzenie stałej platformy dialogu, dzięki której głowa państwa będzie mogła wcześniej i pełniej poznawać stanowiska różnych środowisk politycznych w sprawach legislacyjnych.
Rada Parlamentarzystów nie ma kompetencji do podejmowania decyzji ani tworzenia prawa. Jej rola ogranicza się do funkcji konsultacyjnej i doradczej, co oznacza, że jej wpływ będzie zależał przede wszystkim od tego, w jakim stopniu prezydent będzie korzystał z jej rekomendacji.

Jak działa Rada Parlamentarzystów i jaki ma cel
Nowe gremium ma skupiać wybranych posłów i senatorów z różnych ugrupowań politycznych. Ich zadaniem będzie przekazywanie prezydentowi wiedzy, opinii i doświadczeń związanych z procesem ustawodawczym oraz realnymi skutkami wprowadzanych przepisów.
Założeniem jest, by Rada stała się miejscem, w którym jeszcze przed formalnym procedowaniem projektów ustaw omawiane będą ich potencjalne konsekwencje społeczne, gospodarcze i prawne. Ma to pozwolić na wychwycenie problemów na wczesnym etapie i ograniczenie ryzyka tworzenia przepisów wymagających szybkich poprawek.
Prezydent Nawrocki podkreśla, że Rada Parlamentarzystów ma służyć przede wszystkim obywatelom – poprzez poprawę jakości prawa i lepsze dopasowanie regulacji do realnych potrzeb społeczeństwa. W jego założeniu nie chodzi o tworzenie alternatywnego ośrodka władzy, lecz o wzmocnienie merytorycznego zaplecza prezydenta.
Polityczne emocje i pytania o realny wpływ
Powołanie Rady Parlamentarzystów spotkało się z mieszanymi reakcjami. Część środowiska politycznego i eksperckiego widzi w niej szansę na usprawnienie dialogu między władzą wykonawczą a ustawodawczą. Wskazuje się, że lepsza komunikacja może przełożyć się na bardziej spójne i przewidywalne prawo.
Inni jednak podchodzą do inicjatywy z rezerwą. Pojawiają się pytania o to, czy nowe ciało nie stanie się jedynie kolejnym symbolicznym forum bez realnego wpływu na decyzje. Krytycy obawiają się również, że w praktyce Rada może zostać zdominowana przez jedną opcję polityczną, co osłabiłoby jej wiarygodność.
Eksperci podkreślają, że kluczowe będą transparentność prac Rady, pluralizm jej składu oraz sposób, w jaki jej rekomendacje będą uwzględniane przez prezydenta. Bez tych elementów nawet najlepiej zaprojektowane gremium może pozostać jedynie dodatkiem do istniejących struktur.
Jeśli Rada Parlamentarzystów zacznie realnie funkcjonować jako forum wymiany doświadczeń i informacji, może wpłynąć na wcześniejsze wykrywanie błędów w projektach ustaw i lepsze dostosowanie prawa do potrzeb obywateli. To właśnie na tym etapie – przed uchwaleniem przepisów – najłatwiej uniknąć kosztownych pomyłek legislacyjnych.
Jednocześnie wszystko zależy od praktyki. To, czy nowe gremium stanie się trwałym elementem systemu władzy, czy jedynie krótkotrwałą inicjatywą, pokażą najbliższe miesiące. Jedno jest pewne: decyzja z Pałacu Prezydenckiego już teraz otworzyła nową debatę o tym, jak w Polsce powinno wyglądać współdziałanie między prezydentem a parlamentem.
