Dantejskie sceny w polskim mieście. Nagle padły strzały. Są ranni policjanci
Pościg ulicami jednego z polskich miast zakończył się dramatycznymi scenami, gdy kierowca Audi nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Policjanci musieli podjąć zdecydowane działania, by powstrzymać niebezpiecznego uczestnika ruchu. Cała sytuacja mogła skończyć się poważnymi obrażeniami, a sprawa trafi teraz do sądu. Nagranie niesie się po sieci.
- Pościg w Chełmży: pijany kierowca nie zatrzymał się policji
- Policjant strzela, by unieruchomić uciekające Audi
- Kierowcy grozi 10 lat więzienia za niebezpieczną ucieczkę
Pościg w Chełmży: pijany kierowca nie zatrzymał się policji
W Chełmży doszło do niebezpiecznego zdarzenia na drodze, gdy kierowca Audi zignorował polecenie policji do zatrzymania się i rozpoczął ucieczkę. Pościg przebiegał ulicami miasta, powodując zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Kulminacyjny moment nastąpił w miejscowości Warszewice, gdzie kierowca próbował kontynuować ucieczkę, wjeżdżając na teren jednej z firm. Tam sytuacja została opanowana dzięki szybkiej reakcji ochroniarza, który zamknął bramę, skutecznie uniemożliwiając dalszą jazdę pojazdu.
Mimo to próby zatrzymania kierowcy przez funkcjonariuszy okazały się bardzo niebezpieczne. Mężczyzna ruszył autem, potrącając policjantów i taranując radiowóz, co stwarzało poważne ryzyko dla wszystkich osób znajdujących się w pobliżu.

Policjant strzela, by unieruchomić uciekające Audi
W trakcie interwencji drogowej doszło do sytuacji, w której policjanci zmuszeni byli użyć broni palnej. Jeden z funkcjonariuszy oddał strzały w kierunku pojazdu, aby zatrzymać kierowcę stanowiącego bezpośrednie zagrożenie. Dzięki precyzyjnym strzałom udało się przestrzelić opony samochodu i unieruchomić pojazd.
Okazało się, że sprawca miał 40 lat i był pod wpływem alkoholu – badanie wykazało niemal 2 promile w organizmie. Dodatkowo mężczyzna figurował w policyjnych rejestrach, co wskazuje na wcześniejsze kontakty z wymiarem sprawiedliwości.
Podczas zdarzenia policjanci doznali obrażeń i zostali przewiezieni do szpitala. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a służby podkreślają, że działania funkcjonariuszy pozwoliły skutecznie i bezpiecznie opanować sytuację.
Kierowcy grozi 10 lat więzienia za niebezpieczną ucieczkę
Za spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia funkcjonariuszy, a także za ucieczkę przed policją, kierowcy grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Do zdarzenia doszło, gdy mężczyzna zdecydował się na ryzykowną jazdę w stanie nietrzeźwym, ignorując obowiązujące przepisy ruchu drogowego.
Sytuacja pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć lekceważenie prawa i podejmowanie prób ucieczki przed organami ścigania. Nie tylko kierowca, ale również osoby postronne mogły znaleźć się w realnym zagrożeniu życia i zdrowia.