Rządowe Centrum Bezpieczeństwa skierowało wiadomości z alertem do osób przebywających na terenie województwa lubelskiego, lubuskiego i wielkopolskiego. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował o objęciu Lubelszczyzny najwyższym stopniem ostrzeżenia meteorologicznego przed intensywnymi opadami deszczu. - Dziś, w nocy i jutro (23/24.08) intensywne opady deszczu - ostrzegło na Twitterze Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Do Polski przesuwa się niż znad Niemiec, który niesie ze sobą przelotne opady deszczu i burze, a także chłodne masy powietrza. Jak przewidują synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, niedziela może być ostatnim ciepłym dniem tego lata, a już wkrótce rozpoczną się przymrozki.Choć niedzielny poranek przywitał większą część kraju słońcem, już w najbliższych godzinach pogoda może ulec znacznemu pogorszeniu. Synoptycy prognozują m.in. opady deszczu, a także odczuwalne obniżenie temperatury.
Dziś przed południem w Jastarni można było zaobserwować nietypowe zjawisko atmosferyczne. Nad Morzem Bałtyckim utworzyła się trąba wodna, czyli silny wir powietrza, utrzymujący się przez kilka minut. Maciej Kamiński opublikował na Twitterze nagranie. W sieci nie brakuje również zdjęć zjawiska.Trąba wodna, wizualnie przypominająca niewielkie tornado, była doskonale widoczna z okolic Półwyspu Helskiego. O wystąpieniu zjawiska informował między innymi Grzegorz Zawiślak z zespołu "Łowców burz".
Lubuscy Łowcy Burz opublikowali na Facebooku zdjęcie zjawiska optycznego zwanego widmem Brockenu, wykonane podczas wycieczki na Gerlach, najwyższy szczyt Tatr. Autorem fotografii, która zachwyciła internautów, jest Mateusz Błaszczyk.- Widmo Brockenu uchwycone z najwyższego szczytu Tatr, Gerlachu - czytamy. Na zdjęciu widać zarys postaci człowieka, z charakterystyczną, tęczową aureolą nad głową, odbijający się w gęstych chmurach.
Ostatniej doby porywisty wiatr nie dawał spokoju mieszkańcom Pomorza. Strażacy interweniowali tam aż 63 razy, najczęściej na północy województwa. Synoptycy zapowiadają kolejne burze i ulewy.Silny wiatr wciąż wieje na Pomorzu, powodując poważne szkody. W Rekowie Górnym w powiecie puckim drzewo przygniotło samochód i uszkodziło budynek, w Dębkach konar zniszczył przyczepę kempingową.Najwięcej interwencji straży pożarnej, bo aż dwanaście, odnotowano w Słupsku i w powiecie słupskim. W Trójmieście strażaków wzywano do usunięcia powalonych drzew. Na Bałtyku sztorm do 9 stopni w skali Beauforta.Silny wiatr i ulewy od kilku dni nie dają spać mieszkańcom Pomorza. W poniedziałek do godziny 21:00 pomorscy strażacy wyjeżdżali do akcji aż 76 razy. W całym rejonie pojawiały się gwałtowne burze. Na szczęście, nikomu nic się nie stało, a szkody szybko udało się naprawić.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozują gwałtowne ochłodzenie, które będzie odczuwalne na terenie całego kraju. Temperatura spadnie nawet o 10 stopni Celsjusza. W niektórych rejonach wystąpią silne wiatry.Najbliższy wtorek przyniesie drastyczny spadek temperatury. Zdaniem synoptyków ma to związek z wpływem niżów znad Morza Bałtyckiego i Skandynawii. Zmiana pogody jest równoznaczna z odpoczynkiem od burz i intensywnych opadów.
Wczoraj przez województwo lubelskie przeszła trąba powietrzna. Jak informowaliśmy, żywioł zniszczył między innymi schronisko dla zwierząt w powiecie ryckim. Nawałnice doprowadziły także do uszkodzenia dachów w rejonie Łukowa i Ryk.- Jeden budynek gospodarczy położył się zupełnie, na drugim budynku gospodarczym mam pozrywany dach, wszystko praktycznie jest do remontu, budynek cały praktycznie do odbudowy - relacjonował jeden z mieszkańców w rozmowie z TVN24.
Synoptycy ostrzegają przed gwałtownymi burzami, którym towarzyszyć będzie silny wiatr, a miejscami także opady gradu. Zagrożenie dotyczy niemal całego kraju, a już teraz ostrzeżenie pierwszego stopnia wydano południowej części województwa podkarpackiego.- Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć opady deszczu od 20 mm do 30 mm oraz porywy wiatru do 75 km/h. Miejscami grad - przekazał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Nad Gozdem w województwie lubelskim prawdopodobnie przeszła trąba powietrzna. Żywioł zniszczył miejscowe schronisko dla zwierząt. Doszło do uszkodzeń budynków oraz powalenia drzew. Służby prowadzą działania porządkowe.- Na Lubelszczyźnie w gminie Gózd prawdopodobnie przeszła trąba powietrzna - informują nas czytelnicy. Powalone drzewa, uszkodzone dachy, działania służb trwają - czytamy na profilu „Remiza.pl” na Twitterze.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty pierwszego stopnia przed burzami i lokalnym gradem dla województwa podlaskiego. Synoptycy ocenili prawdopodobieństwo wystąpienia tych zdarzeń na 80 procent. W niedzielę i poniedziałek burze wystąpią niemal w całym kraju.Alerty burzowe dla Podlasia obowiązują do godziny 22:00 w sobotę. Ostrzeżenie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej obejmuje jedenaście podlaskich powiatów: augustowski, białostocki, miasto Białystok, bielski, hajnowski, moniecki, sejneński, siemiatycki, sokólski, wysokomazowiecki i zambrowski.
Piorun spowodował pożar gospodarstwa rolnego niedaleko Łukowa w województwie lubelskim. Strażacy przez kilkanaście godzin walczyli z szalejącymi płomieniami, a przed tragiczną śmiercią zdołali ocalić kilkadziesiąt byków.Do pożaru gospodarstwa w Jeziorach w gminie Łuków doszło we wtorek, 10 sierpnia 2021 roku, około godziny 19:30. Ogień pojawił się na terenie kompleksu rolnego najprawdopodobniej po uderzeniu pioruna.
We wtorek po południu nad stolicą Polski przeszła gwałtowna nawałnica, której towarzyszyły obfite opady deszczu oraz silne gradobicie. Ulewa doprowadziła do zalania wielu piwnic i ulic, a część mieszkańców stolicy dotknęła także awaria telewizji.Mieszkańcy Warszawy z niepokojem obserwowali ciężkie burzowe chmury, które gromadziły się nad miastem już od godziny 15:00. Burza rozpoczęła się w okolicy dzielnicy Włochy, a następnie przeszła przez centrum miasta i przekroczyła Wisłę.
Synoptycy ostrzegają Polaków przed kolejną falą upałów, która ma dotrzeć do naszego kraju już w nadchodzący weekend. Prognozy przewidują ekstremalne temperatury, które miejscami mogą dochodzić nawet do 35 stopni Celsjusza.Po chwilowym ochłodzeniu do Polski znów dotrze upalny front atmosferyczny, który nadciągnie znad południowej Europy i przyniesie ze sobą bardzo ciepłe powietrze.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed ulewami i gwałtownymi zjawiskami pogodowymi, które mogą wystąpić w najbliższych godzinach. Alerty dotyczą terenów aż dziewięciu województw.Po chwilowym podniesieniu temperatur nad Polskę znów nadciągnęły chmury, które przyniosły ze sobą intensywne opady deszczu oraz zagrożenie burzowe. Dzisiaj IMGW wydało kolejne ostrzeżenia.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed intensywnymi opadami deszczu i silnym deszczem z burzami dla czterech województw. Alerty będą obowiązywały w nocy z soboty na niedzielę oraz w niedzielę rano.- Nad Polskę z południowego zachodu, dokładnie nad rejon Dolnego Śląska, nasuwać się zacznie płytki ośrodek niżowy, który w nocy i nad ranem z Dolnego Śląska będzie się przesuwał w kierunku Wielkopolski, Kujaw, a jutro rano i w pierwszej części dnia nad zachodnią część województwa warmińsko-mazurskiego — czytamy.
Przed nami kolejne godziny, które mogą przynieść w wielu regionach Polski bardzo obfite opady deszczu. IMGW wydał kolejne ostrzeżenia hydrologiczne dla konkretnych regionów. Dzisiejszej nocy oraz jutro w ciągu dnia największe zagrożenie spodziewane jest na Mazowszu i w województwie świętokrzyskim.Tzw. pomarańczowe alarmy hydrologiczne zostały wydane dla następujących województw: mazowieckiego, świętokrzyskiego, śląskiego, małopolskiego, opolskiego i dolnośląskiego. Drugi stopień alarmowy będzie obowiązywał do jutra do godziny 15:00 (wyjątkiem jest woj. świętokrzyskie, gdzie alerty ogłoszono do godziny 1:00).IMGW wystosowało również ostrzeżenia pierwszego stopnia. Będą one obowiązywać do jutra do godziny 8:00 na terenach położonych w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim, pomorskim i kujawsko-pomorskim.Oficjalna mapa IMGW obejmująca zagrożenia hydrologiczne na piątkową noc i sobotę (07.08.21)
W sieci pojawiają się kolejne porażające zdjęcia przedstawiające skalę zniszczeń po ulewach, które od dwóch dni pustoszą Polskę. "Lubuscy Łowcy Burz" pokazali właśnie, jak wysoko sięgała woda, która pojawiła się nagle w Krakowie.Na wspomnianej fotografii widać, jak woda wdarła się do lokalu mieszkalnego i poczyniła niewyobrażalne szkody. Ze względu na ujęcie w kadrze szafy i telewizora można stwierdzić, że poziom wody w mieszkaniu to co najmniej kilkadziesiąt centymetrów.- Oto skutki bardzo intensywnych opadów deszczu w Małopolsce. Poniżej zdjęcie jednego z zalanych domów w Krakowie - czytamy na profilu "Lubuscy Łowcy Burz".
Długie i intensywne opady wyrządziły wiele szkód na Podhalu. Woda wdarła się do budynków na terenie powiatu nowotarskiego i tatrzańskiego. Zalane zostały główne drogi, a w Rabie Wyżnej osunęła się ziemia.W ciągu ostatnich godzin funkcjonariusze straży pożarnej interweniowali już kilkadziesiąt razy. Wylały zarówno niewielkie potoki, jak i duże górskie rzeki. Deszcz w wielu miejscach wciąż pada — istnieje ryzyko kolejnych powodzi.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu i burzami. Alerty obowiązują głównie w województwach centralnych, na południu i wschodzie kraju. Trzem regionom grożą podtopienia.Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że ulewne deszcze będą towarzyszyć Polakom przez cały piątek. Synoptycy zdecydowali o wydaniu ostrzeżeń pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia.
Jak informowaliśmy rano, Małopolska ucierpiała na skutek gwałtownych nawałnic. Strażacy, którzy w ciągu doby interweniowali 1120 razy, szacują straty. Wojewoda małopolski przekazał, że podtopionych zostało 701 budynków oraz 107 odcinków dróg. - Mieliśmy informacje o opadach, więc byliśmy przygotowani. Nie mamy wpływu na pogodę, ale mamy wpływ na wzmocnienie działań służb. Wczoraj zwołałem sztab zarządzania kryzysowego, służby zostały uruchomione. Jestem w kontakcie z resortem spraw wewnętrznych, pomoc będzie uruchamiana — informował na antenie Radia Kraków wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
W minionych godzinach Małopolskę nawiedziły ulewne deszcze, które spowodowały wiele strat materialnych i problemów komunikacyjnych. Woda zalała kilkanaście domów, drogi i ulice. Straż pożarna interweniowała już ponad tysiąc razy.Najpoważniejsza sytuacja panuje obecnie w krakowskiej dzielnicy Bieżanów, gdzie rzeka Serafinka zalała liczne pomieszczenia mieszkalne. Mocno ucierpiała także Wieliczka. Strażacy podjęli decyzję o ewakuacji kilku osób.
W godzinach popołudniowych w okolicach Rzeszowa zaobserwowano lej kondensacyjny, który prawdopodobnie miał kontakt z ziemią. Internet obiegły właśnie nagrania z miejsca zdarzenia.Nagranie, na którym widać lej kondensacyjny, pojawiło się na facebookowym profilu "Obserwator Burz - Podkarpackie". Autorem filmu jest Maciek Klimkowicz, który zaobserwował lej ze swojej posesji.- Kilka chwil temu w rejonie ulicy Kwiatkowskiego został zaobserwowany lej kondensacyjny, który najprawdopodobniej miał kontakt ziemią - czytamy w opisie nagrania.Niecałą godzinę temu na profilu pojawiło się kolejne nagranie z innej perspektywy. Widać na nim skalę całego zjawiska, które przybrało niepokojący charakter.- Kolejne nagranie dzisiejszej (05.08) trąby powietrznej w Rzeszowie. Tym razem z innej perspektywy, z wyraźnie widoczną rotującą chmurą stropową - dowiadujemy się z Facebooka.
To miał być najpiękniejszy dzień w ich życiu, jednak radosna uroczystość zmieniła się w prawdziwy koszmar. W czasie ślubu nad miejscowość nadciągnęły burzowe chmury, chwilę później życie straciło kilkunastu weselników.Do tragedii doszło na jednym z przyjęć weselnych w pobliżu miejscowości Shibganj w zachodnim Bangladeszu. Rodzina i bliscy świętowali wraz z parą młodą na łodzi. Gdy zaczęło padać, weselnicy zeszli na ląd, by schronić się przed burzą.
Wczoraj wieczorem nad Płockiem w województwie mazowieckim pojawiły się chmury, które uformowały się w nietypowy wir. Mieszkańcy z przerażeniem spoglądali na niebo, a do sieci trafiło zdjęcie tego niepokojącego zjawiska.Fotografia autorstwa Marcina Kozłowskiego została opublikowana na facebookowym profilu o nazwie „'Sorry. Taki mamy klimat' czyli pogoda pod oknem Jarosława Turały”. Zdjęcie wywołało ogromne poruszenie wśród internautów.
W poniedziałek 2 sierpnia 2021 roku mieszkańcy Nowego Sącza w województwie małopolskim mogli obserwować niezwykłe zjawisko na niebie. Nad miastem pojawił się ogromny wał szkwałowy, a pan Lucjan Kos zdołał zrobić niezwykłej chmurze zdjęcie, które następnie trafiło do sieci.Wał szkwałowy, zwany inaczej chmurą szelfową, może zwiastować nadejście gwałtownej burzy. Przynosi ze sobą zwykle porywisty wiatr oraz obfite opady deszczu, a także gradu.
Dziś w miejscowości Dziwnów nad Morzem Bałtyckim zaobserwowano nietypowe zjawisko meteorologiczne. Nad wodą pojawiła się trąba wodna, czyli silny wir powietrza, który utrzymywał się przed kilka minut. Nagranie autorstwa Mariusza Kubinka zostało opublikowane na Facebooku przez Lubuskich Łowców Burz.Trąba wodna wizualnie przypomina niewielkie tornado. Była doskonale widoczna z plaż na wybrzeżu Morza Bałtyckiego w powiecie kamieńskim. Ze zdjęć publikowanych przez obserwatorów Lubuskich Łowców Burz wynika, że zaobserwowali ją nie tylko mieszkańcy Dziwnowa, ale także Pobierowa.
IMGW wydał najwyższy, trzeci stopień zagrożenia przed gwałtownymi burzami, mocnymi porywami wiatru i opadami gradu. Mieszkańcy kilku województw otrzymują już alerty RCB. Dziś zdecydowanie należy pozostać w domach.Oprócz IMGW rękę na pulsie trzymają również łowcy burz z całej Polski, a szczególnie z południowych regionów kraju. Ze względu na tworzenie się superkomórek burzowych istnieje ryzyko wystąpienia trąb powietrznych.
IMGW wydało ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia dla kilku województw. Dziś załamanie pogody najbardziej odczują mieszkańcy południowej, wschodniej i południowo-wschodniej Polski. Polscy Łowcy Burz z kolei przekazali, że istnieje ryzyko wystąpienia trąb powietrznych.Podczas dzisiejszych burz może spaść nawet 50 litrów wody na metr kwadratowy, a wiatr może osiągać prędkość 90 km/h. W wielu regionach ostrzeżenia obowiązują do dzisiejszego wieczora - noc powinna być już spokojniejsza.