Jeden z uczestników programu "Milionerzy" nieoczekiwanie stał się gwiazdą internetu - a właściwie jego przyjaciel. Podczas koła ratunkowego telefon do przyjaciela całe studio usłyszało coś, czego nikt się nie spodziewał. Reakcja Huberta Urbańskiego wiele mówi.
W poniedziałek, 30 maja, na antenie stacji TVN wyemitowano 473. odcinek popularnego teleturnieju „Milionerzy”. W tym doskonale znanym przez Polaków formacie uczestnicy mają szansę wygrać milion złotych - wystarczy „tylko” odpowiedzieć poprawnie na szereg pytań.Zadanie to okazało się zbyt trudne dla Pani Zofii, która odpadła już przy drugiej odpowiedzi. Czego dotyczyło pytanie w popularnym programie TVN?Na każdym etapie mamy do wyboru cztery odpowiedzi. Zasady są więc proste, ale pytania już niekoniecznie. Z reguły im wyższa stawka, tym trudniejsze pytania. Uczestniczka odcinka nr 473 odpadła jednak już na drugim pytaniu i odeszła z pustymi rękami. Czego dotyczyło? Na początku mogliśmy obserwować zmagania Pana Krzysztofa, który kontynuował grę z poprzedniego odcinka. Zawodnik zdążył odpowiedzieć na trzy pierwsze pytania i wykorzystać jedno z trzech kół ratunkowych, ale zgubiła go nadmierna pewność siebie i odpadł przed upragnionym pytaniem za milion.
Hubert Urbański od wielu lat prowadzi program "Milionerzy". Widzowie znają go przede wszystkim z tej produkcji. Prezenter rzadko mówi o swoim życiu prywatnym. Wstydliwy szczegół, który skrzętnie ukrywał, został jednak ujawniony przez znajomą aktorkę.Zofia Zborowska gościła we wczorajszym odcinku show Kuby Wojewódzkiego. Aktorka wspominała czasy, kiedy pracowała w klubie Plan B. Gospodarz programu ujawnił wówczas, że Hubert Urbański jest stałym bywalcem tego lokalu.
Uczestnik "Milionerów" miał wyjątkowego pecha. Mężczyzna wskazał inną odpowiedź, niż zamierzał, a gdy zdał sobie sprawę ze swojego błędu, było już za późno. Hubert Urbański był nieubłagany. Przypadek uczestnika pokazuje, że czasem warto wielokrotnie zastanowić się nad tym, jakiej odpowiedzi udzielić. Pech w "Milionerach""Milionerzy" to jeden z najbardziej cenionych przez telewidzów teleturniejów. Obecny na antenie TVN z przerwami od 1999 r. wciąż przyciąga przed odbiorniki rzeszę wiernych fanów i budzi ogromne emocje. Główną nagrodą jest oczywiście milion złotych, ale żeby go wygrać, należy wykazać się ogromną wiedzą i silnymi nerwami. Do tej pory tylko czterej uczestnicy mieli okazję pochwalić się tym osiągnięciem. Do miana nowego "milionera" w ostatnim odcinku pretendował Artur z Wrocławia, który zdawał się iść przez program jak burza. Nie tracąc czasu na zastanawianie się, sprawnie udzielał odpowiedzi. Bardzo szybko odpowiedział na pierwsze trzy pytania. Gdy na ekranach pojawiło się czwarte, zdawało się, że i tym razem nie będzie miał żadnego problemu. Niestety, trochę się pospieszył. Pech uczestnikaPytanie, na którym przez przypadek poległ pan Artur, brzmiało: "Imperium Inków rozciągało się:" a) na północy Ameryki Północnej b) na południu Ameryki Północnej c) na wschodzie Ameryki Południowej d) na zachodzie Ameryki PołudniowejUczestnik przyjrzał się odpowiedziom i poprosił o zaznaczenie odpowiedzi "C". Wskazując ją, użył słowa "definitywnie" - w programie oznacza to, że zawodnik jest przekonany o poprawności odpowiedzi i nie zamierza się z niej wycofywać. Dosłownie sekundę później, pan Artur postanowił jednak zmienić swoje postanowienie. "Nie, nie, przepraszam, definitywnie D" - powiedział uśmiechając się, będąc zapewne przekonanym o tym, że jest jeszcze w stanie się "uratować". Hubert Urbański był jednak nieubłagany. - "Definitywnie C" powiedziałeś, więc muszę zaznaczyć "C". Jest mi strasznie przykro, ale wszyscy słyszeliśmy, że powiedziałeś "definitywnie C", a tymczasem rzeczywiście definitywnie "D" to poprawna odpowiedź - wskazał prowadzący. Pan Artur musiał pogodzić się z przegraną i pocieszyć się gwarantowaną sumą 1000 zł, z którą powrócił do Wrocławia. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Krzysztof Rutkowski wyjawił, dlaczego nagrywano Katarzynę Cichopek. Powody zaskakują"Paragony grozy" straszą na majówce. Bosacka pokazała, ile muszą płacić turyściMatura z języka polskiego 2022. Zmiany na maturze, nowe zasady maturalne od tego rokuŹródło: goniec.pl
"Milionerzy": 7 kwietnia w programie padło pytanie za milion. Jak zwykle sprawiło ono uczestnikowi nieco problemów. Czy odpowiedział dobrze? Jego reakcja, gdy się dowiedział, była bezcenna.Wcześniej panu Maciejowi Mędrzyckiemu szło świetnie. Przed ostatnim pytaniem wykorzystał dwa koła ratunkowe i na ostatek zostało mu jedno. Zdawało się, że nic go nie zaskoczy.
Niektóre sceny są wycinane z "Milionerów" - wyznał Hubert Urbański w rozmowie z "Plejadą". Jak twierdzi są to momenty, które normalnie w programie nie powinny mieć miejsca, a jednak się dzieją. Scena nagrywana jest wtedy do skutku. O które chodzi?Szczegóły Hubert Urbański opowiedział o kulisach "Milionerów" w programie "To się kręci!" serwisu Plejada. Okazało się, że nie wszystko wygląda za kulisami tak perfekcyjnie, jak mogłoby się wydawać.
Uczestnik "Milionerów" musiał wykorzystać dwa koła ratunkowe na pytanie za 20 tys. zł. Może sprawa byłaby prostsza, gdyby Hubert Urbański go nie podpuścił. Konkursowe zadanie dotyczyło Półwyspu Fennoskandzkiego. Marcin Caliński świetnie dał sobie radę podczas pytania eliminacyjnego. Rozwiązał je w zaledwie 4 sekundy i tym samym dotarł do finałowej, indywidualnej rozgrywki.
Zaskakujące pytanie za pół miliona złotych w "Milionerach". Uczestnik Łukasz Zdrójkowski nie poradził sobie i zakończył grę. Pytanie dotyczyło pierwszego polskiego powojennego premiera, który, jak się okazało, objął urząd w wieku zaledwie 34 lat. Łukasz Zdrójkowski wcześniej radził sobie całkiem dobrze. W poprzednim odcinku doszedł do wyniku 125 tys. zł i zdawało się, że będzie kontynuował dobrą passę.
Pierwszym wygranym w polskiej edycji "Milionerów" był mieszkaniec Szczecina, Krzysztof Wójcik. Po latach zdecydował się ujawnić, że nigdy nie otrzymał pełnego miliona, a stacja TVN wypłaciła mu kwotę pomniejszoną o podatek. Zwycięstwo w "Milionerach" odnieść mogą tylko najlepsi. Należy do nich Krzysztof Wójcik, który w rozmowie z serwisem Plotek.pl zdecydował się na wyjawienie kulisów wygranej od kuchni. Niezwykła wygrana 28 marca 2010 r. Zniecierpliwieni widzowie TVN z wypiekami na twarzy oglądali wówczas zmagania Krzysztofa Wójcika, który miał już wkrótce zostać pierwszym w historii zwycięzcą polskiej edycji "Milionerów". Finałowe pytanie dotyczyło instrumentu, z gry na którym słynie Czesław Mozil. Uczestnik długo zastanawiał się nad odpowiedzią, ale ostatecznie postawił na akordeon. Odpowiedź uczyniła go milionerem. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy jednak na pewno? Okazuje się, że Krzysztof Wójcik nie otrzymał od stacji TVN równowartości swojej wygranej w programie. W rozmowie z Plotek.pl wyjawił ile tak naprawdę dostał od medium. - Przelane zostało tylko 900 tys. złotych - wyjawił zwycięzca. Co zrobił z pieniędzmi?Krzysztof Wójcik powiedział, że miał pełną świadomość, że kwota zostanie pomniejszona o podatek, który w tym przypadku wynosił 100 tys. zł. Wyjaśnił też, że TVN dopełnił wszelkich formalności, w związku z czym nie musiał o nic się martwić. Mimo młodego wieku, uczestnik "Milionerów" podszedł do sprawy rozdysponowania pieniędzy bardzo poważnie. Twierdzi, że pomógł rodzinie, wpłacił na wkład w mieszkanie, a także odbył kilka podróży z żoną. Krzysztof Wójcik wyjawił także, że nikt nie próbował go okraść lub dokonać wyłudzenia wygranej. Odezwało się do niego natomiast kilka osób, których nie znał, z prośbą o przekazanie im części kwoty. Wygrana w "Milionerach" zdarzyła się do tej pory cztery razy: w 2010, 2018, 2019 i 2021 r. Program jest obecny na antenie TVN, z kilkuletnimi przerwami, od 1999 r. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Douglas Trumbull nie żyje. Tworzył efekty specjalne do kultowych hollywoodzkich produkcjiWiadomości sportowe TVP. Widzowie byli zachwyceni wyglądem Sylwii DekiertPolsat wyemituje "Baywatch. Słoneczny Patrol". Hit z Dwaynem Johnsonem opiera się na popularnym serialuJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: plotek.pl
W polskiej edycji "Milionerów" główną nagrodę do tej pory zgarnęło jedynie czterech uczestników. Maria Romanek z Bezmiechowy Dolnej w Bieszczadach, która zwyciężyła w 2018 roku, zaskoczyła widzów, bowiem swoją wygraną niemal w całości przeznaczyła na cele charytatywne.Pierwszym zwycięzcą polskich "Milionerów" był Krzysztof Wójcik, który zwyciężył w 662. odcinku, wyemitowanym 28 marca 2010 roku. 27-latek swoją wygraną przeznaczył na zakup mieszkania w Szczecinie i podróż poślubną do Stanów Zjednoczonych.