"Sylwester Marzeń z Dwójką" ubogaci swoim występem sama Edyta Górniak, która wystąpi w duecie ze swoim synem - raperem Alanem. W mediach społecznościowych TVP pojawiło się nagranie z próby, które delikatnie mówiąc, nie zachwyca.
"Sylwester Marzeń z Dwójką" jawi się jako impreza prestiżowa, a przynajmniej tak twierdzi TVP. Edyta Górniak postanowiła pokazać ją z nieco mniej przychylnej strony. Gwiazda ujawniła warunki, w jakich jest zmuszona spożywać posiłki podczas prób. Tego nikt się nie spodziewał.
Wielkimi krokami zbliża się wydarzenie, które Telewizja Polska samochwalczo reklamuje jako najważniejsze w bieżącym roku. Tradycji musi stać się zadość, a więc i Edyta Górniak, jedna z gwiazd wieczoru, a w swoim mniemaniu zapewne najważniejsza z nich, zgłosiła pewne surowe wymagania. Postawiła sprawę na ostrzu noża. Jakie pretensje zgłosiła organizatorom?
Edyta Górniak wystąpi podczas "Sylwestra Marzeń z Dwójką" i z pewnością będzie cieszyć się sowitą gażą za swój niezapomniany performance na scenie. Okazuje się, że diva ma nie tylko powody do radości, ale także do zmartwień. Największym z nich są mroźne warunki pogodowe. Jak dba o to, by nie rozchorować się podczas śpiewania? Odpowiedź, jak zawsze w jej przypadku, nie jest oczywista. Edycie Górniak pomagają… specjalne fantazyjne pantalony.
Edyta Górniak świąteczne chwile spędziła u podnóża Tatr, gdzie duchowym przeżyciom oddaje się w pięknej, trzypiętrowej i urządzanej z drewna willi. Towarzyszy jej syn, Allan Krupa oraz grupa najbliższych przyjaciół. Diva polskiej piosenki zapragnęła jednak w samotności oddać się modlitwie. Niestety, zakopiańskie kościoły nie odpowiedziały na tę potrzebę. Piosenkarka nie mogła dostać się do żadnej z miejskich świątyń, o czym zgorszona poinformowana w sieci, nie szczędząc przy tym mniej lub bardziej trafnych przemyśleń.
Edyta Górniak próbowała pomodlić się w kościele, ale nie było to jej dane. Wszystkie świątynie w Zakopanem, które odwiedziła, były zamknięte na cztery spusty. Gwiazda wyraziła swój żal na Instagramie.
Edyta Górniak w najnowszym wywiadzie zdradziła, czym są dla niej święta Bożego Narodzenia. Popularna wokalistka, która w ostatnim czasie słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi, wspomniała, że w młodości ten czas był dla niej szczególnie trudny. Wszystko przez rozstanie rodziców.
Edyta Górniak okres świąteczny postanowiła spędzić u podnóża Tatr, a jednym z jej towarzyszy będzie jedyny syn. Diva nie zamierza parać się przygotowaniem wigilijnych potraw, bo "nie jest w stanie gotować". Ma ku temu, jak zapewnia, ważny powód.
Edyta Górniak przez lata uchodziła za jedną z najbardziej utalentowanych polskich wokalistek. Obecnie najczęściej wspomina się o niej nie w kontekście wybitnych osiągnięć, a kolejnych niedorzecznych rzeczy, które wypowiedziała. Dla odmiany ostatnio dość zwyczajnie, postanowiła opowiedzieć o swoich planach na nadchodzące święta.
Edyta Górniak kończy dziś oficjalnie 50 lat (choć według niej na ziemi jest już od jakiś 4000) i aktualnie musi zmagać się z porywami młodzieńczego serca swojego syna, Allana Krupy. Chłopak znalazł sobie wybrankę, a Edyta Górniak musiała ją zaakceptować. Jak odnosi się do swojej przyszłej synowej?
Edyta Górniak urodziła się 14 listopada 1972 roku, co oznacza, że w tym roku kończy 50 lat. Choć zadebiutowała lata temu, dziś nikomu jej nie trzeba przedstawiać. Starsi Polacy pamiętają ją z wielkich przebojów, a młodsi z foliarskich teorii, którymi dzieli się w trakcie wywiadów i w swoich mediach społecznościowych.
Edyta Górniak reprezentowała Polskę na Eurowizji w 1994 roku. Wykonała swój przebój "To nie ja" i zajęła drugie miejsce. Mimo że od jej spektakularnego występu minęło już 28 lat, to żadnemu innemu Polakowi nie udało się pobić sukcesu Edyty Górniak w tym konkursie.
Edyta Górniak postanowiła zabrać głos na temat, który od lat skutecznie dzieli polskie społeczeństwo. Artystka nie zamierzała milczeć i w związku ze zbliżającym się Halloween, wydała specjalne oświadczenie. Jego treść opublikowała za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.Edyta Górniak w niezwykle niepokojącym tempie rozmienia swoją karierę "na drobne". W ostatnich latach, zdecydowana większość Polaków kojarzy ją nie ze względu na jej wybitne umiejętności wokalne, a kontrowersyjne tezy, które wygłasza za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Kilka dni temu diwa przeszła samą siebie, otwarcie przyznając, że jest "na Ziemi jest od 4 tys. lat, mierząc czasem linearnym". Jak można się spodziewać, jej oświadczenie wywołało prawdziwą burzę w mediach społecznościowych. Nie jest żadną tajemnicą, że również Halloween od wielu lat wzbudza równie skrajne emocje w naszym polskim społeczeństwie. Przypada na dzień 31 października i tak naprawdę zostało rozpropagowane w głównej mierze za sprawą amerykańskiej popkultury. Spore grono Polaków deklaruje, że święto mające korzenie w kulturze celtyckiej nie jest przez nich uznawane, a szczególne znaczenie ma 1 dzień listopada, czyli popularne "Wszystkich Świętych". Jedną z najzagorzalszych przeciwniczek Halloween jest Edyta Górniak, która nie stroni od mocnych komentarzy. W ubiegłym roku polska diwa przetłumaczyła znaczenie jego nazwy, jako "hell-win", co w wolnym tłumaczeniu oznacza wygrana piekła.
Szymon Majewski odniósł się do zadziwiającej tezy Edyty Górniak zamieszczonej przez nią w internecie. Gwiazda orzekła, że żyje na świecie już 4 tys. lat, co nawet jak na standardy ostatnich wypowiedzi piosenkarki wydaje się być przekroczeniem pewnej granicy.
Edyta Górniak już dawno przestała być kojarzona ze względu na swój niesamowity głos, a obecnie jej nazwisko najczęściej pada w mediach w kontekście niedorzecznych rzeczy, które padają z jej ust, lub pojawiają się w jej mediach społecznościowych. Ostatnio diwa przeszła samą siebie, oznajmiając, że jest "na Ziemi jest od 4 tys. lat, mierząc czasem linearnym".
Edyta Górniak po raz kolejny zabiera głos w sprawie obchodzenia Halloween ostrzegając swoich fanów przed tym nikczemnym świętem. Gwiazda odradza też wywoływanie duchów i wyjaśnia, czy łatwo jest odczarować nawiedzony dom.
Allan Krupa od pewnego czasu tworzy szczęśliwą relację z tajemniczą nastolatką. Pierwsza sympatia syna wywołała spore emocje u Edyty Górniak. Gwiazda opowiedziała o swoich obawach.
Edyta Górniak poinformowała, że podjęła naukę w tajlandzkiej szkole jogi. Świeżo upieczona studentka uczy się pilnie od rana do wieczora i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec jej drogi edukacyjnej. Edyta Górniak - specjalistka od wszystkiegoEdyta Górniak w przeciągu ostatnich lat stała się osobą, o której dość często mówią media i to, niestety, niekoniecznie w związku z jej twórczością artystyczną. O tej wydaje się być bardzo cicho. O wiele więcej miejsca poświęca się jej dziwacznym poglądom, o których sama artystka nie waha się opowiadać. Wszystko zaczęło się w 2020 r., gdy wybuchła pandemia Covid-19, w tematyce której, gwiazda kreowała się na specjalistkę. Edyta Górniak śmiało negowała ilość zakażeń oraz skuteczność szczepień. Zadeklarowała też, że prędzej zginie, niż podda się wakcynacji. Do medycznych zainteresowań piosenkarki doszły wkrótce również te okultystyczne ("Halloween. Znacie angielski") i metafizyczne. Laureatka drugiego miejsca na konkursie Eurowizji wzięła udział w zlocie osób o podobnych poglądach, podczas którego opowiadała o tym, że na Ziemi przebywają "bioroboty, hybrydy i reptilianie". Trzeba przyznać - spora wiedza, jak na osobę, która nie może poszczycić się zdanym egzaminem maturalnym. Braki w edukacji Edyta Górniak postanowiła jednak nadrobić i to bez niepotrzebnych "papierków". Studentka Edyta Górniak Edyta Górniak wielokrotnie odwiedzała Tajlandię. Tym razem zdecydowała się jednak na to, by jej wyjazd przyniósł konkretne efekty. Jak poinformowała w rozmowie z "Super Expressem", podjęła na miejscu naukę. - Faktycznie, jestem obecnie studentem szkoły jogi. Zajęcia odbywają się od wczesnych godzin, bo już od 7.30 i trwają do wieczora - wyznała piosenkarka. Okazuje się, że treningi duchowe to jednak nie jedyne, czego nauczyć chce się Edyta Górniak. Gwiazda twierdzi, że chce też liznąć nieco medycyny. "Poza wiedzą duchową chcę poznać trochę techniki, a także zapoznać się z wiedzą z dziedziny medycyny chińskiej, czyli jednej z najstarszych na Ziemi" powiedziała. Czy wokalistka powróci do Polski z dyplomem, którego pozazdrościć będzie jej mogła sama Tamara Gonzalez Perea? A może zdecyduje się na współpracę z najsłynniejszą polską szamanką? Być może przekonamy się już wkrótce. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Margaret została dotkliwie skrzywdzona przez mężczyznę. Do tragicznych wydarzeń doszło gdy miała 10 latAnna Głogowska potwierdza nowy związek. Jej partnerem jest popularny aktor?"Love Island". Uczestnicy wspierają Natalię. Nagrali dla niej specjalną wiadomośćŹródło: se.pl
Edyta Górniak od jakiegoś czasu kreuje się na wyjątkowo uduchowioną osobę. Czy jednak gwiazda chodzi do kościoła? Nie jest to takie oczywiste. Piosenkarka odpowiedziała na pytanie zadane przez fana. Bez Boga daleko do proga, jak głosi stare porzekadło. Jak często próg kościoła przekracza Edyta Górniak? Laureatka drugiego miejsca na konkursie Eurowizji postanowiła wyjaśnić. Edyta Górniak uduchowiona i żarliwie wierząca Edyta Górniak to niewątpliwie zasłużona postać dla polskiej piosenki. Trudno opisywać historię rodzimej muzyki rozrywkowej lat 90. bez odwoływań do jej twórczości i licznych sukcesów. W ostatnich latach wokalistka wyrosła jednak na dość ekscentryczną personę. Wiele z jej wypowiedzi budzi niesmak, inne z kolei wydają się być wręcz skandaliczne. W czasie pandemii Covid-19 artystka dołączyła do grona tzw. antyszczepionkowców, a wkrótce później zaczęła opowiadać o tym, że na Ziemi żyją "bioroboty, hybrydy i reptilianie". Ogromną wagę Edyta Górniak zaczęła też przywiązywać do swojej duchowości, również tej chrześcijańskiej. "Panie Jezu Ufam Tobie. Miej Nas, dzieci Boże w Opiece i Łasce, kiedy nastanie Nam spojrzeć w Sumienie" pisała na swoim Instagramie przy grafice przedstawiającej Jezusa Chrystusa. Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Edyta Górniak (@edytagorniak) Czy jednak głęboka wiara łączy się w przypadku piosenkarki z praktyką? Jeden z fanów postanowił zapytać ją o to podczas sesji pytań i odpowiedzi w jej mediach społecznościowych. Czy Edyta Górniak chodzi do kościoła? Okazuje się, że trzecie przykazanie mówiące o tym, aby "dzień święty święcić" nie do końca jest w smak Edycie Górniak. Wywiązuje się z niego, ale tylko czasem. Gwiazda wyznała również, dlaczego. - Czasem chodzę, bo Kościół wymaga uzdrowienia. Jest zniszczony i obciążony historią, kłamstwami, sztucznie wykreowanymi religiami i rytuałami - napisała wokalistka w odpowiedzi na pytanie fana. instagram.com/edytagorniakW sesji pojawiło się jeszcze jedna ciekawa kwestia, bowiem jeden z miłośników Edyty Górniak zapytał ją o to, czy wierzy w reinkarnację. "Nie tylko wierzę. Wiem" odparła bez cienia wątpliwości piosenkarka. Jak reinkarnacja ma się jednak do wiary chrześcijańskiej? Z pewnością wie to tylko sama zainteresowana, która być może przedstawiłaby na to jedną ze swoich nieco pokręconych teorii. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Renata Pałys wyjawiła, jaki naprawdę był Ryszard Kotys. Na jego pogrzebie było tylko kilka osóbNina Terentiew szczerze wypaliła, co myśli o Dodzie. Nie bała się użyć mocnych słówKrzysztof Krawczyk Junior znów głoduje. Jego sytuacja jest bardzo zła, nie stać go na życieŹródło: goniec.pl
Edyta Górniak wyjawiła kulisy związku z tajemniczym Andrzejem, z którym spotykała się przed trzema laty. Gwiazda wyznała, że została zdradzona i oszukana mimo tego, że jak sama twierdzi - zasługuje na najlepszego mężczyznę na świecie. O tym, kim był Andrzej, który skradł serce Edycie Górniak, prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Na pewno był to jednak drań i uczuciowy "psychopata", który nie grał fair z jedną z ulubionych artystek Polaków. Edyta Górniak przerywa milczenie Co tu dużo gadać - Edyta Górniak nie ma szczęścia do związków. Choć media co jakiś czas donosiły o kolejnych partnerach gwiazdy, żaden z nich nie zdołał zagrzać miejsca w sercu piosenkarki nazbyt długo. Wydawało się, że stan ten odmieni Dariusz Krupa, z którym wokalistka doczekała się nawet syna Allana. Wkrótce okazało się jednak, że również i on nie sprostał wymogom naszej dumy narodowej, która zapewniła Polsce drugie miejsce na konkursie Eurowizji w 1994 r. Przed trzema laty Edyta Górniak spotykała się z tajemniczym Andrzejem, o którym do tej pory wiedzieliśmy niewiele ponad to, że związek przetrwał zaledwie kilka miesięcy. W rozmowie z "Super Expressem" artystka postanowiła jednak wyjawić nieco więcej informacji, szczególnie na temat rozstania z mężczyzną. - Z zasady mierzę ludzi swoją miarą. W tym ostatnim przypadku, gdyby nie ciąża, która była wynikiem zdrady, być może nadal nieświadoma wiernie trwałabym w związku, nie wiedząc, że Andrzej ma skłonności do zdrad, a także psychopatii, czyli manipulacji innymi ludźmi - podsumowała krótki romans gwiazda. Gdzie jest najlepszy mężczyzna na świecie? W istocie, wspomniany Andrzej zachował się co najmniej nie po gentlemańsku. Jak tłumaczyła Edyta Górniak, swoje zdrady argumentował... tęsknotą za wokalistką, gdy ta przebywała poza jego zasięgiem. - Po tym rozstaniu bardzo boleśnie zrozumiałam, po raz pierwszy w życiu, że nigdy już nie mogę być w relacji z mężczyzną, który nie posiada moich standardów szczerości, dobroci, empatii, przejrzystej komunikacji, hojności, partnerstwa i troski - orzekła piosenkarka. Andrzej jest już przeszłością. Co jednak dalej z życiem uczuciowym gwiazdy? Jak twierdzi sama zainteresowana, w pełni zasługuje na osobę co najmniej tak wierną, jak ona sama, co więcej, ma to być "najlepszy facet jaki chodzi po tej ziemi". Timothee Chalamet, Johnny Depp, a może Richard Gere? Jak widać, serce gwiazdy, choć zranione, wciąż pozostaje otwarte i czeka na odpowiedniego mężczyznę. Oprócz Andrzeja - ten miał już swoją szansę. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Kurski uderzył w Małgorzatę Rozenek i Skórzyńskiego. Ocenił nowy duet prowadzących „DDTVN”14-letnia Sara James spełnia „amerykański sen”. Zdradziła, czy wróci do Polski po finale "America's Got Talent"Joanna Racewicz "zmiażdżyła" Jarosława Jakimowicza. „W pięty” poszło całej TVPŹródło: se.pl
Edyta Górniak postanowiła wypowiedzieć się na temat wstrząsającego wyznania Margaret, która niedawno opowiedziała, że w dzieciństwie została zgwałcona. Diwa polskiej sceny również ma podobne doświadczenia z młodości, dlatego nie mogła przejść obojętnie obok hejtu, który wylał się na młodą wokalistkę.Edyta Górniak doskonale rozumie, jaki koszmar przeżywała Margaret i jest dumna z odwagi, na którą zdobyła się młoda piosenkarka, która opowiedziała o tym, jak została zgwałcona, gdy miała zaledwie 10 lat. Margaret, jak twierdzi, przypłaciła zdarzenie zmarnowanym dzieciństwem i depresją, która doprowadziła ją nawet do próby samobójczej. Jakby tego było mało, psychiatra, do którego trafiła, lekceważył jej problemy.
Edyta Górniak odleciała na zasłużony urlop do Tajlandii. W tym egzotycznym kraju oddaje się samotnym spacerom brzegiem oceanu. Skutkują one tym, że piosenkarka dzieli się ze swoimi sympatykami lawiną życiowych sentencji. Skąd Górniak bierze siłę i co ma do przekazania swoim „wrogom”? Wszystko wyjaśniła serii swoich melancholijnych wpisów w mediach społecznościowych. Edyta Górniak ma bogate wnętrze i (co zaskakujące) to sprawia, że artystka obdarzona nietuzinkowym wokalem traci jednych fanów na rzecz drugich. Z obserwowania jej muzycznych poczynań rezygnują Ci, którzy nie są zwolennikami teorii spiskowych. Inni natomiast wtórują Górniak i są wdzięczni za to, jak głęboko i nad wyraz analitycznie podchodzi do problemów otaczającego ją świata i ludzi. Laureatka 2. miejsca podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 1994 słynie ostatnio z poglądów, które nijak mają się do tzw. mainstream’u. Niemalże całą swoją uwagę ukierunkowuje na rozwój swego ducha, a w wywiadach podkreśla swoją mentalną odrębność i niezależność.Na jednym z festiwali pewna siebie zapewniała, że na 50% światowej ludności stanowią reptilianie i hybrydy. Nie martwcie się, jeśli nie wiecie, kim są owi reptilianie – już wyjaśniamy. To fikcyjny gatunek gadów, którego pomysłodawcami są kreatorzy produkcji z gatunku fantasy i science-fiction. Według zwolenników teorii spiskowej, którą była jurorka „The Voice of Poland” zapewne wyznaje, reptilianie żyją na ziemi jako rzeczywiste istoty. Przez „złe moce” zostali obdarzeni inteligencją oraz zdolnością upodabniania się do ludzi z wyglądu. Mama aspirującego rapera jest też zagorzałą przeciwniczką COVID-19 i uważa, że cała pandemia została „po prostu” wymyślona. Wietrzy spisek również w piciu wody z butelek. Nie widzi w tym nic dobrego i przekonuje, że „prawdziwa woda jest tylko w naturze”.
Edyta Górniak niedawno pochwaliła się odmienioną sylwetką. Jak się okazuje, w ślad za znaną mamą poszedł również syn, Allan Krupa. Młody celebryta postanowił pochwalić się efektami swoich treningów w mediach społecznościowych. Widać, że zrzucił sporo zbędnych kilogramów.Przypomnijmy, że walkę o szczupłą sylwetkę Edyta Górniak rozpoczęła całkiem niedawno. Jakiś czas temu artystka lekko przytyła, dlatego zdecydowała się na radykalną zmianę. Gwiazda zdradziła, że w ostatnim czasie czytała złośliwe komentarze, w których internauci wytykali jej, że "jest spuchnięta". Swoją drogą, to dość... niemiłe.- Nie - po prostu przytyłam. Najzwyczajniej w świecie. Szkoda, że ludzie z tego kpią. Raz jestem za chuda, raz jestem trochę pulchniejsza - wyznała w jednym z ostatnich wywiadów Edyta Górniak.
Krzysztof Rutkowski robi co może, żeby na stałe wejść do świata polskiego show-biznesu. Teraz wspomina sprawy sprzed lat, jak pracował między innymi dla Edyty Górniak. Nie do końca jest z tej współpracy zadowolony.
Edyta Górniak nie uczyni Wam zaszczytu oglądania jej w nowej edycji "The Voice of Poland". Pochopnie byłoby jednak osądzać, że to jej wina. Podziękujcie Justynie Steczkowskiej! Fani Edyty Górniak pogrążyli się w rozpaczy. Z pewnością wielu z nich miało nadzieję podziwiać w nowej odsłonie show nie tylko talent trenerski gwiazdy, ale również usłyszeć kilka cennych ezoterycznych teorii, z których w ostatnim czasie jest znana. Edyta Górniak rezygnuje z "The Voice of Poland" Wciąż nie docierają do nas druzgocące informacje, jakie fanom naczelnego talent show TVP przekazała na łamach "Faktu" Edyta Górniak. Gwiazda poinformowała oficjalnie, że nie weźmie udział w kolejnej edycji "The Voice of Poland". - Co?! Jak to?! - ozwał się głos z tysięcy gardeł zrozpaczonych miłośników naszej eurowizyjnej dumy. Ponadczasowy talent, "łagodność", "delikatność" (i parę innych cech, o których bardzo lubi wspominać Edyta Górniak na swoich instastories) były przecież nieocenionym wkładem w rozwój muzycznego show. Czy inflacja doprowadziła do obniżenia wynagrodzenia, jakie za swój udział otrzymać miała artystka? A może fotele nie były zbyt wygodne? Może terminy nagrań nie zgadzały się z kolejnymi zjazdami bojowników o prawdę, wolność i siłę kosmosu? Argument, którym posłużyła się Edyta Górniak do wyjaśnienia swojej nieobecności w kolejnej edycji "The Voice of Poland" okazuje się jednak zgoła odmienny od hipotez wskazanych powyżej. Chodzi o nową jurorkę, której królowa polskiej piosenki po prostu NIE LUBI. Justyno Steczkowska, jak mogłaś... Tak, to właśnie do Justyny Steczkowskiej powinniście kierować pretensje o to, że nowa odsłona popularnego show TVP zostanie zubożona poprzez brak charyzmatycznej, "łagodnej" i "delikatnej" Edyty Górniak. - Nie przeprosiła mnie i nie wycofała swoich oskarżeń [...] Zrezygnowałam z zaproszenia do udziału w najbliższej edycji "The Voice of Poland", bo zbyt mocno cenię sobie życzliwą, kreatywną, profesjonalną i normalną atmosferę współpracy - wyjaśniła diwa w rozmowie z "Faktem". Jak nie wiadomo, o co chodzi, to... wiadomo, o co chodzi. Po koncercie "Solidarni z Ukrainą", na którym wystąpiły obie panie, oburzona Justyna Steczkowska ujawniła, że w przeciwieństwie do innych artystów biorących udział w inicjatywnie, przekazała całość swojego honorarium na rzecz potrzebujących ukraińskich dzieci. To rozwścieczyło Edytę Górniak, która uznała, że słowa koleżanki z branży są zwykłym "zabieganiem o poklask". Oczywiście wszyscy wiemy, komu powinniśmy klaskać wszędzie i zawsze. Jako że do rozpoczęcia nowego "The Voice of Poland" pozostało jeszcze kilka miesięcy, możemy żyć tylko nadzieją, że wokalistki zdołają się ze sobą dogadać. Czułość i miłość promowana przez Edytę Górniak powinna skłonić ją do spojrzenia na Justynę Steczkowską łaskawszym okiem. No, chyba że artystka okaże się "bezdusznym reptilianinem", wtedy może być różnie. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Kim jest żona Tomasza Wolnego? Ukochaną prowadzącego „Pytanie na śniadanie” zna wielu Polaków, też pracuje w telewizjiIda Nowakowska w zupełnie nowej roli. Mianowano ją Ambasadorem Korpusu SolidarnościMiss Supranational 2022. Agata Wdowiak reprezentantką Polski. Kim jest? Co wiemy o Miss Polski 2021?Źródło: fakt.pl
Edyta Górniak pochwaliła się w sieci przepięknym prezentem, który otrzymała od tajemniczego wielbiciela. Nie zabrakło również liściku, który fanom gwiazdy wiele zdradził. Czy w życiu gwiazdy pojawił się jakiś mężczyzna?
Edyta Górniak poinformowała, że "otrzymuje przekazy" na temat przyszłości oraz że wśród nas bytują nie tylko kosmici, ale również "bioroboty, hybrydy i reptilianie". Dziwaczne teorie piosenkarki nie przestają zadziwiać. Gdy wydaje się, że Edyta Górniak przekroczyła już wszelkie granice żenady, gwiazda zdaje się pukać w dno od dołu i mówić: "potrzymaj mi piwo". Edyta Górniak nowym jasnowidzemEdyta Górniak. I tutaj w zasadzie można by skończyć, bo z pewnością dobrze wiecie, z czym w ostatnim czasie kojarzy się to nazwisko. Zdecydowanie częściej od dokonań artystycznych piosenkarki słyszymy o jej zadziwiających teoriach, które coraz częściej ocierają się o schizofreniczne wizje. Wokalistka uczestniczyła w sobotę w XIX Zlocie Wolnych Ludzi Harmonia Kosmosu 2022 w Torzymiu, gdzie na scenie występowała m.in. u boku istnej supergwiazdy "wolnościowców" - Jerzego Zięby, znanego z dyskusyjnych (delikatnie mówiąc) poglądów na temat medycyny. Przemówienie Edyty Górniak (bo przecież nie pojechała tam śpiewać) wskazuje, że celebrytka staje się coraz bardziej odklejona od rzeczywistości, a jej wypowiedzi zaczynają poważnie niepokoić. Piosenkarka zdradziła bowiem, że otrzymuje "przekazy" na temat przyszłości i zasugerowała, że to dzięki temu przewidziała "spisek" dotyczący, w jej przekonaniu, pandemii koronawirusa. Obwieszczenie wejścia w buty Krzysztofa Jackowskiego i Wojciecha Glanca okazało się nie być jednak największą żenadą spotkania. Edyta Górniak o reptilianach, kosmitach, przerażających hybrydach Edyta Górniak ostrzegła skonsternowanych uczestników zlotu, że nie każdy człowiek, którego spotykamy na ulicy, tak naprawdę jest człowiekiem. Niektórzy z nich bowiem, jak się okazuje, nie mają duszy. - Ma tylko kombinezon biologiczny i te same potrzeby fizyczne, biologiczne, ale nie ma połączenia z pierwotną świadomością, ze źródłem i zapomniał lub nigdy nie poczuł tej świętej energii wszelkiego stworzenia - wyjaśniła tajemnicę piosenkarka. Świeżo uświadomiony tłum musiał być pod wrażeniem, gdy gwiazda postanowiła wyjaśnić również z jakimi istotami możemy stykać się podczas naszej codziennej egzystencji. Są to m.in. reptilianie, hybrydy, a nawet bioroboty. Tajemna, okultystyczna wiedza przekazana przez Edytę Górniak z pewnością pomoże przybyłym w bardziej świadomym postrzeganiu zagadkowej rzeczywistości, a my czekamy z niecierpliwością na założenie przez celebrytkę swojego własnego kościoła. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Kim jest mama Viki Gabor? Ewelina wystąpiła z córką na scenie podczas koncertu TVP, zachwyciły widownięOliwia Bieniuk dostała się na wymarzony kierunek. Anna Przybylska pękłaby z dumyRodziny z "Nasz nowy dom" muszą zapłacić specjalny podatek? Sytuacja programu jest coraz gorszaŹródło: pomponik.pl
Edyta Górniak wdała się w awanturę z transseksualną celebrytką Rafalalą. Piosenkarce nie spodobało się, że patoinfluencerka nagrywa ludzi zgromadzonych na Dworcu Centralnym w Warszawie. Rafalala nie zostawiła na przeciwniczce suchej nitki, posypały się wyzwiska.Edyta Górniak pojawiła się na Dworcu Centralnym z zamiarem wyjazdu do Krakowa. Tym samym środkiem transportu miała podróżować patocelebrytka Rafalala, która zabijała czas oczekiwania nagrywaniem zgromadzonego na peronach tłumu.