Tajemniczy obiekt znaleziony w lesie. Na miejscu zaroiło się od służb
Spacerowicz dokonał niepokojącego odkrycia w pobliskim lesie, które postawiło na nogi policję, wojsko i kontrterrorystów. Służby natychmiast odcięły dostęp do lasu, a sprawą zajęła się prokuratura wojskowa. Jak wynika z oficjalnych komunikatów, znalezisko wymagało interwencji saperów.
- Spacerowicz przerwał ciszę w lesie
- Elitarne jednostki i „Bomb Squad” w akcji
- Kto zgubił potężny sprzęt?
Spacerowicz przerwał ciszę w lesie
Wszystko zaczęło się w piątek po godzinie 11.00, gdy mężczyzna przechodzący przez las w powiecie strzeleckim natknął się na porzucony, duży bezzałogowy obiekt. Zamiast kontynuować spacer, mężczyzna od razu powiadomił odpowiednie służby.
Na miejsce szybko się zjawiła policja, która wyznaczyła strefę ochronną, do której nikt nie miał prawa wstępu.
„Na podstawie wstępnych ustaleń możemy powiedzieć, że nie jest to dron używany do celów ewidentnie militarnych, chociaż nie jest to też zabawka” - przyznała kom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy KWP w Opolu.
Służby od początku podkreślały, że priorytetem jest bezpieczeństwo postronnych osób, dlatego teren został szczelnie wygrodzony do czasu zakończenia kluczowych oględzin.
Elitarne jednostki i „Bomb Squad” w akcji
Do lasu ściągnięto Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji (SPKP) z Katowic, który miał sprawdzić, czy maszyna nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców.
„Obecność kontrterrorystów w takim przypadku jest standardową procedurą. Policjanci tej jednostki sprawdzili znalezisko pod kątem pirotechnicznym” - wyjaśniła kom. Żyłka.
W działania włączyła się także Żandarmeria Wojskowa oraz prokurator z Wrocławia.
Ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik Żandarmerii Wojskowej, potwierdził, że policja prowadzą intensywne czynności na miejscu.
“W działania zaangażowani są funkcjonariusze strzeleckiej Policji, policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, a także SPKP z Katowic, Państwowa Straż Pożarna ze Strzelec Opolskich oraz z Kędzierzyna-Koźla.”
Kto zgubił potężny sprzęt?
Służby teraz intensywnie pracują nad tym, aby dowiedzieć się, do kogo należy tajemniczy obiekt i co robił w środku lasu. Urządzenie zostało zabezpieczone do dalszych badań technicznych, które mogą ujawnić zapisane w pamięci parametry lotu.
„Obecnie trwają działania mające na celu ustalenie pochodzenia oraz właściciela odnalezionego drona” -poinformowała w oficjalnym komunikacie opolska policja.
Funkcjonariusze będą musieli sprawdzić, czy lot był zgłoszony oraz czy operator nie naruszył rygorystycznych przepisów lotniczych.
„Zgodnie z procedurami obecnie prowadzimy działania mające na celu ustalenie właściciela urządzenia” - podkreśliła kom. Agnieszka Żyłka
Do tego czasu leśne ścieżki w tym rejonie pozostaną zamknięte dla spacerowiczów.