Szef MON komentuje sprawę amerykańskich wojsk. "Chciałbym uspokoić"
Amerykańskie media podały w środę, że planowane rozmieszczenie w Polsce ponad 4 tys. żołnierzy USA z 1. Dywizji Kawalerii zostało odwołane. Sprawa wywołała reakcję szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który najpierw zabrał głos w mediach społecznościowych, a następnie odniósł się do doniesień podczas konferencji prasowej. „Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy są zaniepokojeni”.
Doniesienia o zmianach w rozmieszczeniu wojsk USA
Doniesienia o wstrzymaniu przerzutu amerykańskich żołnierzy do Polski pojawiły się najpierw w wojskowych mediach w USA. Portal Army Times podał, że informacje w tej sprawie zostały potwierdzone u przedstawicieli armii Stanów Zjednoczonych, jednak Pentagon nie odpowiedział dotąd na pytania dziennikarzy.
Podobne ustalenia przedstawił także portal Stars and Stripes, wskazując, że rozpoczęte już rozmieszczenie amerykańskiej brygady pancernej w Europie zostało wstrzymane. W publikacji przypomniano, że jednostka 2. Brygadowej Grupy Bojowej Pancernej 1. Dywizji Kawalerii rozpoczęła niedawno dziewięciomiesięczną misję mającą na celu odstraszanie rosyjskiej agresji w Europie, a jej żołnierze mieli trafić m.in. do Polski oraz na inne obszary wschodniej flanki NATO.
Sprawę skomentował w mediach społecznościowych szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Ta sprawa nie dotyczy Polski - wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie. Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO - pisał minister.
Szef MON uspokaja. „Sojusz polsko-amerykański jest sprawą najwyższej wagi”
Podczas konferencji prasowej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do pojawiających się w mediach doniesień o wstrzymaniu przerzutu amerykańskich żołnierzy do Polski. Podkreślił znaczenie relacji sojuszniczych i zapewnił, że obecność wojsk USA w naszym kraju nie jest zagrożona.
- Sojusz polsko-amerykański jest sprawą najwyższej wagi, ponieważ jest gwarantem bezpieczeństwa. Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy są zaniepokojeni. Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej.
Wicepremier zaznaczył jednocześnie, że Polska zabiega o dalsze wzmacnianie obecności wojsk USA oraz rozwój ich zdolności operacyjnych na terytorium kraju. W jego ocenie zmiany wprowadzane przez Pentagon dotyczą przede wszystkim struktury i rozmieszczenia sił w Europie, a nie redukcji kontyngentu w Polsce.
- Reorganizacja, którą prowadzi Pentagon wobec żołnierzy w Europie, może wpływać na rodzaj wojsk lub miejsce dyslokacji. Te zmiany nie dotyczą jednak zmniejszenia kontyngentu amerykańskiego w naszym kraju - powiedział.
Kosiniak-Kamysz nawiązał również do wcześniejszych informacji medialnych, wskazując, że dotyczą one szerszych decyzji administracji USA.
- Pan prezydent Trump zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec, a nie z Polski. Reorganizacja może powodować, że inne brygady zostaną wyznaczone do poszczególnych krajów. Stąd powstało zamieszanie, które wczoraj wywołał jeden z artykułów - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska w stałym kontakcie z USA ws. zmian w Europie
Szef MON doprecyzował również, że w sprawie doniesień o reorganizacji amerykańskich sił w Europie pozostaje w stałym kontakcie z przedstawicielami USA. Jak poinformował, rozmowy prowadzone były zarówno na poziomie dowództwa w Europie, jak i w Pentagonie, a kolejne spotkania zaplanowano na najwyższym szczeblu resortu obrony USA.
- Nasi przedstawiciele rozmawiali w Pentagonie. Dzisiaj odbędą się rozmowy z zastępcą Pete'a Hegsetha. Polska jest żelaznym sojusznikiem, który wypełnia wszystkie zobowiązania. Wydajemy prawie 5 proc. na zbrojenia i jesteśmy liderem pod tym względem w Europie - dodał.
Minister podkreślił również skalę współpracy wojskowej i zakupów uzbrojenia realizowanych ze Stanami Zjednoczonymi, wskazując na długoterminowy charakter relacji sojuszniczych. Zwrócił uwagę, że Polska pozostaje jednym z kluczowych partnerów USA w regionie.
- Wielokrotnie udowodniliśmy swoją lojalność wobec siebie nawzajem. Polska bardzo mocno inwestuje w amerykański sprzęt wojskowy. Kontrakty, które zawarliśmy z USA, przekraczają 200 mld zł. To jest nasz największy partner - ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Odnosząc się do bieżącej sytuacji politycznej i komunikacji między instytucjami państwa, wicepremier zaznaczył także, że pozostaje w kontakcie zarówno z premierem Donaldem Tuskiem, jak i prezydentem Karolem Nawrockim, a kwestia obecności wojsk USA w Polsce jest wspólnie traktowana jako priorytet.
- Wczoraj byłem w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem, w nocy rozmawiałem z prezydentem Karolem Nawrockim, nie ma tu różnic, obecność żołnierzy USA w Polsce jest dla wszystkich priorytetem - mówił minister.